Forum DENTOnet.pl
Forum dyskusyjne

Dla wszystkich - Koronki pełnoceramiczne na cyrkonie na TAK??

Sefarek - 2008-02-11, 21:59
Temat postu: Koronki pełnoceramiczne na cyrkonie na TAK??
Witam!!

Mam mieć robione 2 koronki na dwie jedynki górne Pełno ceramiczne na cyrkonii no i włókna szklane w zębie. Moje pytanie Dotyczy tych koron:) tzn naczytałem sie ze, są ta najlepsze obecnie korony?? Mimo tego strasznie boje sie podjąć taki krok gdyż za dużo naczytałem sie o problemach ludzi z koronkami! Zanikanie dziąsła chyba przeraza mnie najbardziej ... Interesuje mnie Opinia Dentystów na temat tych koron czy muszę sie aż tego bać?? Czy w ogóle często są komplikacje??? bo rozumiem ze zadowoleni raczej nie dzielą sie opiniami na forum tzn mało sie z tym spotkałem raczej załamani ludzie:) proszę o jakąś poradę:)

JacekW - 2008-02-12, 09:27

dobrze zrobione korony bedą służyły wiele lat,ale trzeba pamietac ,ze też sie zużywają.
a dlaczego na cyrkonie ? uważam , że są inne,lepsze ,dające doskonałe efekty kosmetyczne, np Procera. i co do tych wkładów, dlaczego na włoknie a nie np lane ze złota ?

Sefarek - 2008-02-12, 12:17

Koron na zlocie mój dentysta mi nie zaproponował i tak sie ciesze ze nie na metalu, poza tym z tego co czytałem dużo osób poleca właśnie włókno szklane:) A czemu na cyrkonie?? Również propozycja mojego dentysty poza tym po przeczytaniu masie wątków bylem pewien ze jest to nowa technika wykonywana nowa technologia ( Cad Cam ??) i ze te koronki są super dopasowane do zęba. Mam nadzieje że sie nie mylę:)

[ Dodano: 2008-02-12, 20:38 ]
Jakieś inne sugestie, opinie?:)

marmar1212 - 2008-02-14, 12:58

Zanikanie dziąsła to normalna rzecz przy koronach, po prostu proces ten jest szybszy przez to ze je masz , ja mam 2 korony i załuje,moglem wyprostowac zeby aparatem teraz po ptakach, przeklinam dzien w ktorym zalozylem korony, cya
Sefarek - 2008-02-14, 14:53

:/ Ale mnie pocieszyłeś
anna t - 2008-02-16, 22:01

marmar1212 napisał/a:
Zanikanie dziąsła to normalna rzecz przy koronach

Przy prawidłowo wykonanych koronach nie ma zaników dziąsła.

bea - 2008-02-16, 22:06

anna t napisał/a:
Przy prawidłowo wykonanych koronach nie ma zaników dziąsła.

Czyli są ale minimalne- jak przy pozostałych zębach- nie bardziej :grin:

anna t - 2008-02-16, 22:08

Ale nie ma zaników patologicznych.
bea - 2008-02-16, 22:09

Dokładnie to chciałam napisać, Aniu. :lol:
Sefarek - 2008-02-16, 22:44

Dziękuję za ta pocieszająca odpowiedz:D:D:D bo jestem już spiłowany i odwrotu nie ma:P
CERLab - 2008-02-20, 09:44

Cerkon jest nowością na rynku protetycznym, i na dzień dzisiejszy rokuje "mu" się świetlaną przyszłość. Korona z tlenku cyrkonu ma bardzo dobrą przyźierność (estetyke). W naszym laboratorium powstają takie korony jak lumina art oto link dla zainteresowanych http://www.cerlab.pl/index.php?id_strony=57 . Jeśli masz do wyboru koronę na stopie metalu a cyrkon, bez wahania wybierz uzupełnienie z tlenku cyrkonu.

[ Dodano: 2008-02-20, 10:51 ]
JacekW napisał/a:
dobrze zrobione korony bedą służyły wiele lat,ale trzeba pamietac ,ze też sie zużywają.
a dlaczego na cyrkonie ? uważam , że są inne,lepsze ,dające doskonałe efekty kosmetyczne, np Procera. i co do tych wkładów, dlaczego na włoknie a nie np lane ze złota ?

Lepsza od korony procera jest Lumina art ma większą wytrzymałość na zginanie. Procera 600Mpa, Lumina art 900Mpa

Sefarek - 2008-02-27, 14:02

Oki jestem już Po!! odebrałem swoje korony i ?? :roll: no i nie wiem co myśleć bo w sumie są bardzo ładne kolor praktycznie identyczny tylko od strony wewnętrznej są takie grube:( bede musiał sie przyzyczaić i co gorsza nie pasowały w zgryzie i mój dentysta je pod szlifował ! oczywiście zapytałem czy to im nie zaszkodzi stwierdził ze Nie że to NORMA . Teraz w zgryzie pasują ale znowu od wewnętrznej strony są nierówności od tego spilowania:/ i nie powiem irytuje mnie to bardzo. :wink: Co do fotki wkleję później muszę ochłonąć. Pozdrawiam

[ Dodano: 2008-02-27, 18:25 ]
I jakie są zalecenie po założeniu koronek mogę szczotkować zęby?? czy lepiej poczekac aż dziąsła sie zagoją??? Rady porady .

marmar1212 - 2008-02-27, 18:53

te zgrubienia od wewnetrznej strony są normą jesli miales krzywe wczesniej te zeby w łuku, mozesz miec tak jak ja ze zmieniłeś oś nacisku tych zębów i zacznie ci reagowac ozębna - odpukac. narazie omijaj dziasla nad koronami , masz tu moje gadu 4402396 pisz smialo w razie czego
Atram28 - 2008-02-27, 19:07

Witam. Korzystając z tego że temat również mnie żywo interesuje chciałabym zapytać - co jest nie tak z koronkami porcelanowymi na metalu? Moja stomatolog takie mi poleciła, wspomniała cos jeszcze o pełnoceramicznych (1korona 1600zł) - na które mnie nie stać. Czy powinnam zrezygnowa :roll: ć z koron na metalu?co z nimi nie tak?? A w jakiej cenie jest korona o której była rozmowa ten Cerkon czy jakoś tak. Będę wdzięczna za odp. Mam jeszcze 2 tyg do namysłu a potem most 2 zęby spiłowane i szóstka wypełnienie. :roll:
majusska - 2008-02-27, 20:12

Ja tez mam Marto porcelane na metalu, sa bardzo ladne , na inne mnie stac nie bylo po prostu i nie narzekam, sa super i dobrze sie maja (poki co) :wink:

Saferku - gratulacje!!! Te zgrubienia / wypuklosci to normalna rzecz, ja sie przyzwyczajalam ze dwa tygodnie :grin:
jakie masz koronki? porcelana na metalu czy cos innego?

Sefarek - 2008-02-27, 21:26

Na Cyrkonie :)
majusska - 2008-02-27, 21:41

ulalalalalalaaaaa :grin: :grin: :grin:
cudeńko!!!!!! :grin: gratulacje wielkie :wink:

a ktore dokladnie...? :roll: bo nie smiem obstawiac :mrgreen:

Atram28 - 2008-02-27, 21:46

majusska dzięki za odpowiedź, jestem spokojniejsza. a czy to prawda że porcelanowe korony ciemnieją? Ja za każda koronkę mam płacić 650 + wkład 350 - nie bardzo wiem jaki to wkład, plus powtórne przeleczenie kanału 200: suma pełna to 2500. Napisz jeśli mozesz czy ty płaciłeś/aś podobnie??
Sefarek piękne ząbki :) masz koronki tylko na jedynkach? reszta twoje własne białe jak śnieg? Pogratulowac. Ja też kiedys wybielałam (nakładkami na noc) niestety nie osiagnęłam takiego efektu.

Sefarek - 2008-02-27, 21:49

Nie są tak białe może te zdjęcie jakieś takie korzystne?? Reszta moje:) Dziękuję za opinie:0
Atram28 - 2008-02-27, 21:58

Sefarek ile cię to kosztowało, zdradzisz?? jestem ciekawa jaka jest różnica... :cool:
majusska - 2008-02-27, 21:59

super, sa bardzo ladne !
Marto, wklad koronowo-korzeniowy- dla wzmocnienia.
Nie slyszalam o tym, by ciemnialy, nic sie z moimi nie dzieje.
Ja za wklad placilam wlasnie 350 a wykonanie mostu kosztowalo mnie 1600 zl (uzupelnialam podwojny brak).
wydaje mi sie,ze twoja cena jest normalna, standard

a ja moje zeby wybielalam lampa Beyond - bardzo dobry efekt :grin: ,polecam

nie, sorry, wklady mialam po 300 zl

Sefarek - 2008-02-27, 22:03

korona 1000 zl + wkład 250 zl + wybielenie 100 zl i kanałówka w 200 zl :) ale kanałówkę miałem tylko w jednym zebie bo wcześniej już miałem ta druga:)
Atram28 - 2008-02-27, 22:07

dzięki za wyczerpujace odp :grin: ja niestety juz nie mogę wybielać przez najblizsze 2 lata; tak postanowiła moja dentystka - miałam bowiem upadek na zęby :???: i o dziwo nie połamałam ich, ale się nadkruszyły i pękły (obie 1 o zgrozo ) są zbyt słabe na taką chemię :( a przydałoby im sie juz popnowne odświeżenie
Sefarek - 2008-02-27, 22:11

Ale to wybielanie to od środka tylko tych jedynek
Atram28 - 2008-02-27, 22:14

mmmm tak też myslałam; gdzieś juz o tym czytałam tu na forum. Ja miałam na mysli całościowe bielenie wszystkich zębów. A teraz most i koniec kropka ale i tak chcę nieco jeśniejszy zrobić od zebów(nie bedzie i tak widoczny - całiem z tyłu); tak na przyszłosć. Bo pewnie za te 2 lata bede sobie bielić. pozdrawiam pomocnych forumowiczów i życzę miłej nocy :smile:
marmar1212 - 2008-02-27, 23:21

piekne koronki Sefarek , oto moje, maja juz 4 lata ale trzymaja sie ok :)

[ Dodano: 2008-02-28, 23:54 ]
2 i 3ka na metalu wykonane w 2004 roku ( w dziennym świetle )

CERLab - 2008-03-12, 09:43

Atram28 napisał/a:
Witam. Korzystając z tego że temat również mnie żywo interesuje chciałabym zapytać - co jest nie tak z koronkami porcelanowymi na metalu? Moja stomatolog takie mi poleciła, wspomniała cos jeszcze o pełnoceramicznych (1korona 1600zł) - na które mnie nie stać. Czy powinnam zrezygnowa :roll: ć z koron na metalu?co z nimi nie tak?? A w jakiej cenie jest korona o której była rozmowa ten Cerkon czy jakoś tak. Będę wdzięczna za odp. Mam jeszcze 2 tyg do namysłu a potem most 2 zęby spiłowane i szóstka wypełnienie. :roll:

Powiem w bardzo wielkim skrócie: Porównując korony cyrkonowe do koron metalowych. Równie dobrze można porównać tzw "Wodę toaletową" kupioną na targowisku za 40 zł Giorgio Armenni Coody Woman z oryginalną zakupioną w perfumerii Douglas Giorgio Armani Code Woman za 300 zł. Pozdrawiam

marmar1212 - 2008-03-12, 10:38

Oczywiscie ze CERLAb bedzie dalej reklamowal swoje wyroby i uparcie twierdził ze cyrkon i tylko cyrkon. Nie przyszlo Cerlabowi do główki że nie kazdego stac na korony cyrkonowe lub całoceramiczne? Nie ma ŻADNYCH wad koron na metalu, nosze takie od 4 lat ,wyglądaja swietnie i nie roznia sie niczym od kolegi ktory ma 8 na złotoplatynie i całoceramiczne. Rozumiem Pana Marketing , zobowiązania wobec firmy napewno Pana męczą nocami ale niech Pan wyluzuje, nie wyrzucą Pana z pracy jeśli przestanie Pan reklamowa tu cyrkon a Pana rodzina nadal będzie miała co włozyc do garnka na obiad.
pozdrawiam

mazrena - 2008-03-12, 10:45

Popieram marmar1212 w 100%. A to co pisze CerLab jest i niesmaczne i zalosne.
CERLab - 2008-03-12, 12:10

Sprawa jest prosta. Jak kogoś stać na cyrkon to niech robi jak nie stać niech robi na metalu. Koniec tematu bo widzę, że się niektóre osoby burzą :)
chilli - 2008-03-12, 12:40

Sluchaj Cerlab-macisz troche ludziom w glowach-porcelana napalana na metal, to obecnie ekonomiczny standard swiatowy-w rekach dobergo technika moze powstac naprawde znakomity wyrob.Ceramika bezmetalowa jest ceramika przyszlosci i na pewno kiedys wyprze metal jako podbudowe-ale nie z powodu zlej jakosci i wygladu ceramiki na metalu-raczej z powodu wdrazania komputerowych technik skanowania ,ich dokladnosci,-ulatwiania przesylania danych do laborow/skanowanie/-czesto bardzo odleglych od klinik ,braku ew.reakcji alegicznych,jakie mozna spotkac przy metalu. Poki co pelna ceramika nie nadaje sie jeszcze na duze prace w odcinakch bocznych i ti podbudowa metalowa jest na czasie.Uzasadnieniem do zastosowania ceramiki na cyrkonie sa potwierdzone alergie na metal,prace w odcinku przednim do 4,5 w obecnosci zywych zebow, pacjent ,ktory chce miec wyrob z wyzszej połki i stac go na to, by zaplacic.
maileny - 2011-11-27, 18:54
Temat postu: paskudne korony
Witam. Od tygodnia mam nowe korony porcelanowe na metalu na górnych dwójkach. Spędzają mi one sen z powiek- pieniądze wyrzucone w błoto. Wcześniej 6 lat nosiłam ten sam rodzaj koron, które mi się zniszczyły- obie miały ułamane kawałki porcelany. Bardzo długo nosiłam się z ich zmianą i w końcu się zdecydowałam. Byłam pewna, że przez 6 lat technika poszła do przodu i już więcej nie będę miała takiego brzydactwa w ustach. Przekonana byłam również, że mój były protetyk, jakoże był tani i tuż przed emeryturą odwalił robotę i że to się nie powtórzy. Pełna entuzjazmu zapisałam się do protetyka i rozpoczął się proces wymiany koron. Zachwycona tym, jak wyglądają korony tymczasowe, liczyłam na to, że naturalny efekt uzyskam również przy nowych koronach. W trakcie wizyt pojawiły się problemy. Pani doktor ostrzegła mnie, że mam mało miejsca na te korony i zaproponowała uśmiercenie zęba i zastosowanie wkładu. Mówiła, że jeśli tego nie zrobimy to korony będą mniej wytrzymałe i mogą mi się znów ukruszyć. Nie wspominała jednak o tym, że da to również lepszą estetykę, wiec odmówiłam.
Gotowe korony od razu mi się nie spodobały. Kilka razy chodziłam na korekty, to kształtu, to koloru. W końcu Pani doktor ostrzegła, że technik się denerwuję i kolejne zmiany przyniosą dla mnie dodatkowe koszty. W końcu pod małą presją, po miesiącu zmian korony zostały zacementowane i zaczął się płacz. Wszystko jest w nich nie tak- kolor cały czas nie jest idealny, kształt jest może ok., ale czemu one muszą być takie wypukłe z przodu? Wyglądają bardzo sztucznie, od razu widać, że nie są to naturalne zęby, Przy dziąśle różnią się najbardziej- przez to, że mają całkiem inny kolor, brak przezierności, są wypukłe i widać szary pasek.
Po krótkim opisie sytuacji przejdę do moich pytań. Naczytałam się, że bardzo estetyczne są korony na cyrkonie. Są one drogie, ale jestem w stanie ponieść te koszty, jeżeli będę mieć pewność, że efekt w moim przypadku będzie zadawalający. Cyrkonowe na pewno eliminują problem braku przezierności- ale czy wyeliminują też efekt wypukłego przodu zęba? Czy w cyrkonowych koronach potrzebne jest mniej materiału niż w przypadku porcelana+metal? I czy powinnam zdecydować się na uśmiercenie moich zębów i zastosowanie wkładów koronowo-korzennych? Czy wcale nie poprawi to efektu?

Daniel12 - 2011-12-01, 18:15

Mam pytanie odnośnie różnicy pomiędzy koronami cyrkonowymi a porcelanowymi na metalu, ale dotyczące innej rzeczy niż estetyka. Które lepiej chronią korzeń przed próchnicą? Do których dziąsła lepiej się przyswajają, zmniejszając ryzyko recesji dziąseł?
wizz - 2011-12-01, 23:02

obie tak samo. wszystko zalezy od sposobu preparacji, technik pobieramnia wyciskow i cementowania . Korona jest bez znaczenia

Chociaz : Korona cerkonowa jest frezowana a nie lana (wycina ja komputer) wiec jest bardziej dokladna . Mozna wiec zalozyc ze jest bardziej szczelna. Ale to akademickie rozwazania bo roznice sa rzedu mikronow

optimal - 2011-12-01, 23:11

Daniel12, każdy rodzaj koron może źle wpływać na tkanki twarde i miękkie - to czy tak się dzieje zależy od staranności wykonania zarówno szlifu filara , typu szlifu / ze schodkiem lub bez/ od tego na jakiej wysokości przebiega granica tej preparacji i jak się ma w stosunku do brzegu dziąsła, czy obrzeże korony łagodnie przechodzi w pow. korzenia, od kształtu olicowania, a w szczególności od kąta pod jakim się to lico wyłania spod kieszonki dziąsłowej. A bywa też i tak,że mimo dużej precyzji i staranności i tak dochodzi do recesji bo np. pacjent cierpi na przewlekłą chorobę przyzębia z zanikiem wyrostka kostnego - uciekająca kość pociąga za sobą dziąsło przyrośnięte , odsłania się korzeń i dochodzi do jego demineralizacji próchniczej ... ale to da się stwierdzić w badaniu radiologicznym tzn. czy mamy do czynienia z recesją chorobową czy uszkodzeniem jatrogennym koronami.
Daniel12 - 2011-12-02, 14:31

Właśnie o takie odpowiedzi mi chodziło. Myślałem, że te korony na metalu są za grube w miejscu przechodzenie na korzeń, przez co bardziej rozpychają dziąsła powodując ich cofanie. Więc chyba zdecyduję się na metalowe skoro nie ma w tej kwestii różnicy. Pozostaje jeszcze tylko sprawa sinienia dziąseł od metalu, co przy cyrkonowych nie występuje.
natalia81 - 2011-12-04, 16:45

Daniel12 napisał/a:
Więc chyba zdecyduję się na metalowe skoro nie ma w tej kwestii różnicy. Pozostaje jeszcze tylko sprawa sinienia dziąseł od metalu, co przy cyrkonowych nie występuje.


Dziąsła sinieją, niestety :???: Korony miałam zakładane po wypadku w 2008r. na górne jedynki, dwójki i jedną trójkę. Były to korony na metalu. Przy czym wówczas jako całkowity laik w tym temacie (nieskonsultowany nawet z wujkiem Google) całkowicie zdałam się na to, co robił dentysta. W sumie to nie wiedziałam nawet, co robi - po prostu zależało mi, by bez przednich zębów nie latać :mrgreen: Zrobił korony na metalu (przy czym żadnych innych opcji mi nie przedstawiał) i było. Pomijając kwestię, że po dzis dzień są te korony średnio wygodne, trochę jakby długie i paszcza mi się nie domyka (tzn. od czasu okoronowania dół nie styka się z górą) to pojawił się (zauważony przypadkiem w zeszłym miesiącu - po prawie 4 latach od założenia koron) problem z ciemnymi (granatowymi) obwódkami na dziąsłach (tuż nad tymi koronami). Ze względów estetycznych koron na metalu na przednich zębach nie polecam. Efekt wizualny słaby. Przy czym cena niska (płaciłam 450zł za koronę).

JacekW - 2011-12-05, 17:58

przez długie lata swojej praktyki widziałem może dwa razy przypadki wytatuowania dziąsła przez metal. protetyka zajmuje 99% mojego czasu pracy. wytatuowanie wygląda inaczej niż przypadek opisany powyżej. uważam , że mamy tutaj do czynienia ze stanem zapalnym dziąsła a nie wpływem metalu. trudno ocenić , nie widząc. pomijam problem estetyki koron.
natalia81 napisał/a:
Dziąsła sinieją,
natalia81 napisał/a:
problem z ciemnymi (granatowymi) obwódkami na dziąsłach (tuż nad tymi koronami).
no to są sine czy granatowe ? umiejscowienie przemawia za stanem zapalnym.
natalia81 - 2011-12-05, 19:42

JacekW napisał/a:
uważam , że mamy tutaj do czynienia ze stanem zapalnym dziąsła a nie wpływem metalu. trudno ocenić , nie widząc. pomijam problem estetyki koron.

stan zapalny w czterech zębach naraz? (tzn ciemne obwódki mam nad jedynkami i dwójkami). boli mnie tylko prawa jedynka w reakcji na zimne i powietrze, ale to od samego początku, ale tamten dentysta twierdził na upartego, że jedynka nie ma prawa boleć bo jest martwa.

JacekW napisał/a:
no to są sine czy granatowe ? umiejscowienie przemawia za stanem zapalnym.

pieron wie co to za kolor - ciemny w każdym razie. Nie jest to granat taki jak w spódniczce apelówce, co się niegdyś do szkoły nosiło i nie jest to też taki siwy kolor jak np. na pomnikach. Jest to ciemne, coś jak jeansy, ale bardziej odbarwione... nie nazwę ci tego koloru, bo nie potrafię, sorki.

JacekW - 2011-12-06, 12:41

natalia81 napisał/a:
stan zapalny w czterech zębach naraz?
a dlaczego nie ? może to wynikać z wielu powodów.
Arsa - 2011-12-06, 15:20

:cry:
natalia81 - 2011-12-06, 18:30

JacekW napisał/a:
natalia81 napisał/a:
stan zapalny w czterech zębach naraz?
a dlaczego nie ?

no choćby z tego powodu, że poza wspomnianą jedynką, która niezmiennie od czasu założenia koron przypomina o sobie to w pozostałych zębach ani dziąsłach nad nimi nic mnie nie boli (parę razy stan zapalny w zębie przerabiałam, więc nic z tego typu atrakcji bólowych nie mam). Dziąsła nad tymi zębami też mnie nie bolą ani samoczynnie ani przy dotyku.

JacekW - 2011-12-07, 15:38

natalia81 napisał/a:
w pozostałych zębach ani dziąsłach nad nimi nic mnie nie boli

nie każdy stan zapalny musi boleć.

anna t - 2011-12-11, 19:47

natalia81 napisał/a:
korony średnio wygodne, trochę jakby długie i paszcza mi się nie domyka (tzn. od czasu okoronowania dół nie styka się z górą)

Po 4 latach korony starły by dolne zęby i "paszcza " by się domykała lub doszłoby do uszkodzenia koron albo rozchwiania zębów na,których są osadzone.
natalia81 napisał/a:
Dziąsła sinieją, niestety

Robię dużo porcelany na metalu i nie zauważyłam sinienia dziąseł .

natalia81 - 2011-12-12, 19:53

anna t napisał/a:
natalia81 napisał/a:
korony średnio wygodne, trochę jakby długie i paszcza mi się nie domyka (tzn. od czasu okoronowania dół nie styka się z górą)

Po 4 latach korony starły by dolne zęby i "paszcza " by się domykała lub doszłoby do uszkodzenia koron albo rozchwiania zębów na,których są osadzone.

no właśnie się nie starły, gdyż dół przestał się w ogóle stykać z górą (dotyczy się to zarówno zębów okoronowanych jak i pozostałych). wcześniej się stykało, tzn. zęby górne "nakrywały" dolne
anna t napisał/a:
natalia81 napisał/a:
Dziąsła sinieją, niestety

Robię dużo porcelany na metalu i nie zauważyłam sinienia dziąseł .

ok. niech będzie, że pacjenty kłamią - nie spieram się ze starszymi albowiem nie wypada. niech będzie, że mi się przywidziało i wszystko jest piknie i elegancko i korony na metalu mają wyjątkowe walory estetyczne. szczerze polecam komu popadnie zwłaszcza na przednie zęby. może być?

petra_75 - 2011-12-12, 20:01

Ależ Natalia, nikt nie mówi, że pacjenci kłamią. Jak ktoś zrobi dobrze koronę to to gra i buczy całe lata i nic nie sinieje, nic nie boli. Moja osobista siostra miała taka koronę, która wg lekarza byla okej i nic nie miało prawa się dziać. Jak obejrzałam zdjęcie to zasłabłam, a dwu lekarzy innych powiedziało, że ząb generalnie do usunięcia razem z piękną koroną. Wszystko zależy od tego, kto robi;)

[ Dodano: 2011-12-12, 20:34 ]
No sorry dr House mówi, że pacjenci kłamią;)

anna t - 2011-12-12, 20:41

natalia81 napisał/a:
no właśnie się nie starły, gdyż dół przestał się w ogóle stykać z górą

To jest niemożliwe ,bo jeśli korony zawyżają zgryz to tylko one kontaktują się z dolnymi zębami a wtedy pozostałe zęby nie.
natalia81 napisał/a:
ok. niech będzie, że pacjenty kłamią

Nie jesteś w liczbie mnogiej .Ja nie uważam ,że kłamiesz tylko ,że to zasinienie nie musi być z powody metalu pod koroną ,a może mieć inną przyczynę.

natalia81 - 2011-12-12, 20:52

petra_75 napisał/a:
Ależ Natalia, nikt nie mówi, że pacjenci kłamią.

Masz rację, nie mówi, ino dyskretnie sugeruje:)
anna t napisał/a:
natalia81 napisał/a:
korony średnio wygodne, trochę jakby długie i paszcza mi się nie domyka (tzn. od czasu okoronowania dół nie styka się z górą)

Po 4 latach korony starły by dolne zęby i "paszcza " by się domykała lub doszłoby do uszkodzenia koron albo rozchwiania zębów na,których są osadzone.

Jak dobrze, że to tylko zęby i bez tego spokojnie można się obejść. I ostatnio coraz częściej łapię się na tym, że pewnie dużo wygodniej byłoby mi w wyjmowanym wynalazku sponsorowanym przez NFZ-a. Z początku cierpliwie czekałam, aż "się ułoży" jak stwierdził dentysta wykonujący owe dzieło, ale minęły prawie cztery lata i raczej się nie ułoży. I z tą cierpliwością już u mnie krucho :evil: A z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że jakbym poszła do dentysty z problemem, że mi niewygodnie z tym co mam w gębie i chcę się tego pozbyć to na 100% zostałabym pogoniona do diabła, bo jednak sporo zębów mi się u góry ostało i raczej nikt by mi tego nie powyrywał "ot tak", bo niby "okaleczanie" i inne sraty pierdaty. Osobiście nie wiem co lepsze - niemal codzienny ból głowy i szczęki czy sztuczna szczęka w wieku 32 lat :???: Póki co uzbrajam się w cierpliwość i czekam, aż to dzieło sztuki samo wyleci. I nigdy więcej żadnych koron.

bea - 2011-12-12, 20:56

Może korony mają metalowy rąbek przy brzegu , który się odsłonił z powodu recesji dziąsła?
petra_75 - 2011-12-12, 20:57

Strasznie wybiórczo podeszłaś do mojej wypowiedzi, prawda?
natalia81 - 2011-12-12, 21:05

anna t napisał/a:
natalia81 napisał/a:
no właśnie się nie starły, gdyż dół przestał się w ogóle stykać z górą

To jest niemożliwe ,bo jeśli korony zawyżają zgryz to tylko one kontaktują się z dolnymi zębami a wtedy pozostałe zęby nie.

Obecnie nic mi się z niczym nie styka poza wargą dolną z górną. Sytuacja na kształt trzymania płynu do płukania ust w gębie, gdy zęby się ze sobą nie kontaktują- tylko wtedy robisz to celowo a u mnie się jakoś takie ustawienie zębów utrwaliło. Przed wypadkiem tak nie miałam. Ale niech będzie, że to niemożliwe. W końcu my kłamiemy.
anna t napisał/a:

Nie jesteś w liczbie mnogiej

wyszło jak wyszło cudem biblijnym czy jak kto woli przy współudziale boćka, że jestem w ciąży. I siedzimy w necie i kłamiemy na temat koron na metalu (których estetyka jest przecież na najwyższym światowym poziomie a komfort użytkowania nie dorównuje nawet barchanowym majtasom babuni), by zwiększyć obrót tymi niemetalowymi - się to nazywa telepraca czy jakoś tak:mrgreen:

bea - 2011-12-12, 21:08

natalia81, to naprawdę jest niemozliwe .
natalia81 napisał/a:
nic mi się z niczym nie styka poza wargą dolną z górną.
na którymś zębie musi być kontakt .
natalia81 - 2011-12-12, 21:09

petra_75 napisał/a:
Strasznie wybiórczo podeszłaś do mojej wypowiedzi, prawda?

A co miałam jeszcze dodać?

[ Dodano: 2011-12-12, 21:12 ]
bea napisał/a:
natalia81, to naprawdę jest niemozliwe .
natalia81 napisał/a:
nic mi się z niczym nie styka poza wargą dolną z górną.
na którymś zębie musi być kontakt .

Jak boga kocham - nie ma. Trzeba by chyba było zrobić rentgena przy zamkniętej gębie to byście Państwo zobaczyli. Tzn. jak zacisnę zęby to jasne, że wtedy kontakt jest. Ale mi chodzi o to, że mi się samo tak "ustawiło" po założeniu koron, że teraz "naturalna" pozycja jest taka, że nic z niczym się nie styka. Aparatu do rtg w domu nie posiadam, więc nic nie jestem w stanie udowodnić.
Dwadzieścia parę lat temu miałam w podstawówce kumpla, który miał jakąś wadę nie wiem czy zgryzu czy bardziej twarzy, ale jemu się gęba nie domykała i górne zęby miał jakby wysunięte nad dolne. U mnie się to teraz podobnie ułożyło, tzn. "naturalna" przybierana pozycja jest taka, że żaden ząb z góry nie styka mi się z żadnym zębem z dołu, przy czym wargi mi się stykają, tzn. nie latam z otwartą gębą. Jestem w stanie docisnąć zęby by sie styknęły, ale jest to dla mnie niewygodne i odruchowo je poluzowuję.

petra_75 - 2011-12-12, 21:12

Ależ Natalie, miesięcznie ogląda się dziesiątki koron na metalu i uwierz, że spora część to są cudeńka nawet w strefie estetycznej. Część niestety do kosza. Jak powiedziałam wcześniej - widać nie ta ręka ci korony robiła i nie te oczy później te korony oglądały.

[ Dodano: 2011-12-12, 21:14 ]
No ale to nie jest powód do negowania koron na metalu, nawet jeśli jesteś sfrustrowana.

natalia81 - 2011-12-12, 21:25

petra_75 napisał/a:
Ależ Natalie, miesięcznie ogląda się dziesiątki koron na metalu i uwierz, że spora część to są cudeńka nawet w strefie estetycznej. Część niestety do kosza. Jak powiedziałam wcześniej - widać nie ta ręka ci korony robiła i nie te oczy później te korony oglądały.
[ Dodano: 2011-12-12, 21:14 ]
No ale to nie jest powód do negowania koron na metalu, nawet jeśli jesteś sfrustrowana.

oj wyluzuj - wyraziłam swoją opinię. wolno mi. a pomijając już felerne u mnie wykonanie tych koron to chyba nie zaprzeczysz, że jednak estetycznie np. na fotach korony na metalu wyglądają istnie jak sztuczne zęby, zwłaszcza pod światło taki nienaturalny odcień czegoś tam. a chyba w tej kwestii chciał zasięgnąć opinii "użytkowników" koron internauta będący przed problemem wyboru czy korony na metalu czy jakieś lepsze. i to tyle - wyraziłam opinię z punktu widzenia "użytkownika". zapewne wykonawca tego typu wynalazków (koron na metalu) ma zgoła odmienne zdanie, gdyż "każda sroka swój ogon chwali". ale proszę sie mną nie sugerować albowiem ja kłamię.

bea - 2011-12-12, 21:32

http://www.dentopolis.org/pl/Szpara_Spoczynkowa

[ Dodano: 2011-12-12, 21:33 ]
W normalnych warunkach , przy rozluźnionych mięśniach zeby nie stykają się ze sobą . To normalne. Nazywa sie to "szparą spoczynkową" .

petra_75 - 2011-12-12, 21:36

Chyba to nie ja muszę wyluzować, bo ja nie zarzucam ci kłamstwa. Wręcz przeciwnie - jestem w stanie ci uwierzyć.
Co do fot koron na metalu - cóż wierz mi, są takie, że nie odróżnisz - jak technik jest utalentowany to aż się miło patrzy.
Generalnie przecudne bywają korony na złocie - żółć tego metalu + dobry technik /+ dobra porcelana = marzenie:D
pełnoceramiczne są fajne ale nie wycieniujesz koloru, po wybieleniu reszty wyglądają okej ale musisz tej bieli pilnować.

natalia81 - 2011-12-12, 21:41

bea napisał/a:
http://www.dentopolis.org/pl/Szpara_Spoczynkowa

[ Dodano: 2011-12-12, 21:33 ]
W normalnych warunkach , przy rozluźnionych mięśniach zeby nie stykają się ze sobą . To normalne. Nazywa sie to "szparą spoczynkową" .

Czyli niby przez 28 lat miałam nieprawidłowo, bo mi się zęby stykały w "normalnych" warunkach, tj. najwygodniej mi było, gdy np. górne jedynki przylegały do dolnych jedynek, tj. nakrywały je? Czyli, że niby dalej mam spokojnie wyczekiwać końca procesu dostosowywania się do obecnego układu, który (jak zrozumiałam) jest właśnie tym prawidłowym? Wiem, że nic z zębologii nie wiem, ale wiem też, że wcześniej nie bolał mnie łeb dzień w dzień i jakoś moja laicka intuicja mówi mi, że to od tego, co mam w paszczy.

bea - 2011-12-12, 21:42

Ja pass .
petra_75 - 2011-12-12, 21:44

Natalia napisałam ci na priva, dostałaś?
wizz - 2011-12-12, 21:49

Nie wiemy jak miałeś przez 28 lat bo nie wrozymy z kuli a zdjęć nie byłaś uprzejma zamieścić ale jeśli wcześniej zeby dotykaly się podczas "spoczynku" to tak - było nieprawidłowo
A dlaczego teraz boli cie głowa i masz wrażenie ze musisz się wyslic zeby ustawić korony - No przez internet nikt ci tego nie powie. Musisz iść do lekarza
Ale trochę kultury by się przydało

natalia81 - 2011-12-12, 22:17

wizz napisał/a:

Ale trochę kultury by się przydało

Mi?????????? Toż to we sposób kulturalny odpowiedziałam internaucie, który pytał odnośnie porównania koron na metalu a takich lepszych umieszczonych na przednich zębach. Opisałam mu swój przypadek, czyli, że jest to: nieestetyczne, niewygodne i dziąsła tuż nad tymi koronami zmieniły kolor (w moim przypadku). Na co "atak", że symulantka. Po prostu "uwielbiam" lekarzy z kategorii: zgłaszam, że od dwóch miesięcy widzę podwójnie a ten mi na to :" niemożliwe, bo chodzi pani prosto" :mrgreen: Normalnie - niczym tu: nie widzi, ale z góry zakłada, że bzdura. P.S. Dziękuję za polecanie mi na priva swoich prywatnych praktyk - marketing czy poryw serca? :mrgreen: Nieistotne - nie skorzystam :wink: Idem spać, więc z mojej strony bez odbioru.

petra_75 - 2011-12-12, 22:59

Taaaaak, higienistka na pewno zrobi ci lepsze korony:D
Przy twoim poziomie stresu, to już nawet nie zalecenie kultury potrzebne ale specjalisty - niedocenianego w stomatologii psychiatry:D
również bez odbioru

[ Dodano: 2011-12-12, 23:09 ]
Sorry w pierwszej turze psycholog ale dobry - pewnie kliniczny. Jak nie da rady to dopiero psychiatra.

natalia81 - 2011-12-13, 17:42

petra_75 napisał/a:
Taaaaak, higienistka na pewno zrobi ci lepsze korony:D
Przy twoim poziomie stresu, to już nawet nie zalecenie kultury potrzebne ale specjalisty - niedocenianego w stomatologii psychiatry:D
również bez odbioru

Ło matko, aż tak chcesz błysnąć ino nie wiadomo czym, czy też aż taką trudność sprawia ci umiejętność czytania ze zrozumieniem??? Nigdzie nie pisałam, że planuję robić nowe korony, bo po pierwsze średnio z forsą stoję, a po drugie nie mam ochoty. Gdzie więc wyczytałaś, że planuję je robić a w dodatku u higienistki??? No chyba, że internauta o nicku optimal, do którego/której mnie odsyłasz w prywatnych mailach jest ową higienistką? Ale jak wspomniałam korzystać nie zamierzam ni z usług wskazanej przez ciebie osoby ani z innych sugerowanych mi tutaj gabinetów. Tak więc chyba niezłych ziółek się najarałaś skoro wyczytałaś takie treści w moich wypowiedziach. Odwyk niewiasto i to prędko a potem tak profilaktycznie kurs czytania ze zrozumieniem. A co do kultury to jakby nie było odpowiadałam na posta internauty o nicku Daniel12. Opisałam moje doświadczenia w użytkowaniu koron metalowych na przednich zębach (stosując wszelkie wytyczne dotyczące netykiety w odpowiedzi skierowanej do w/w internauty). Niczego nie uogólniałam, że ZAWSZE takie korony są niewygodne i ZAWSZE dziąsła nad nimi ciemnieją. Mi jest w tych koronach niewygodnie, mi dziąsła pociemniały, korony metalowe, które ja mam w gębie wyglądają w świetle słonecznym bardzo nienaturalnie. Ale może ktoś ma lepsze dzieło sztuki na metalu na przednich zębach i jest zadowolony - tego nie wiem. Reasumując - odpowiadałam na konkretne pytanie, konkretnemu internaucie z konkluzją (moją bez uogólnień, że tak samo uważa sołtys Koziej Wólki), że mając (ja mając) do wyboru założenie na przednie zęby koron metalowych i lepszych na dzień dzisiejszy zainwestowałabym w lepszy gatunkowo produkt. I tyle, co miałam do zasugerowania internaucie o nicku Daniel12, więc skoro chcesz błysnąć na chodzącą kulturkę, to po kiego diabła się wcinasz skoro moja odpowiedź nie była skierowana do ciebie? Nigdzie nikogo nie prosiłam też o żadną wirtualną poradę na temat, co zrobić z bolącą głową, źle dopasowanymi koronami czy pociemniałymi dziąsłami. Nic od nikogo nie chcę i doprawdy nie pojmuję, po co na upartego doszukujecie się czegoś między wierszami, np.
wizz napisał/a:

A dlaczego teraz boli cie głowa i masz wrażenie ze musisz się wyslic zeby ustawić korony - No przez internet nikt ci tego nie powie.

Przecież nie pytałam: "drodzy państwo dlaczego boli mnie głowa"? Nie potrzebne mi wirtualne diagnozy - opisałam mój przypadek z koronami na metalu w odpowiedzi (podkreślam po raz ponowny) na zapytanie internauty Daniel12 i tyle. Jedyne co, to zaintrygowało mnie stanowisko, że niby teraz jest dobrze (gdy żaden ząb nie styka mi się z żadnym), podczas gdy moje subiektywne odczucia są takie, ze jest mi niewygodnie (a przez ponad dwadzieścia lat nachodzenia górnych jedynek na dolne było źle, podczas gdy moje subiektywne odczucia na to nie wskazywały). Jednakże autorka tejże sugestii stwierdziła "ja pass" i luzik - nie każdy chce się wiedzą dzielić. THE END.

orka_only - 2011-12-13, 18:08

Cytat:
Co do fot koron na metalu - cóż wierz mi, są takie, że nie odróżnisz - jak technik jest utalentowany to aż się miło patrzy.

Wszyscy o nich mówią, a nikt ich nie widział.... :mrgreen:

natalia81 - 2011-12-13, 18:38

orka_only napisał/a:
Cytat:
Co do fot koron na metalu - cóż wierz mi, są takie, że nie odróżnisz - jak technik jest utalentowany to aż się miło patrzy.

Wszyscy o nich mówią, a nikt ich nie widział.... :mrgreen:

Uno momento-jak obczaję jak tu obrazek wstawić to ci wstawię:)
Próba generalna: plik obrazek1.jpg przedstawia przykład koron na metalu umieszczonych na przednich jedynkach i ewentualne (możliwe aczkolwiek nie koniecznie wystąpi) powikłanie w postaci pociemnienia dziąseł (miałam tą wątpliwą przyjemność, że u mnie pociemniały, choć są wypowiedzi, że w 99,9% tak się nie dzieje). Można na tym rysunku też zaobserwować taki "matowy" kolor koron i wypukłą górną część. Co wygląda średnio jeśli chodzi o estetykę. Dla porównania wstawiam też przykład koron "nie na metalu" na przednich zębach (plik obrazek2.jpg). Ja widzę różnicę między tymi pracami, tzn. między dziełem z pierwszego obrazka i z drugiego, gdzie te korony wyglądają bardzo naturalnie.

orka_only - 2011-12-13, 19:07

Cytat:
Ja widzę różnicę między tymi pracami, tzn. między dziełem z pierwszego obrazka i z drugiego, gdzie te korony wyglądają bardzo naturalnie.

Ja też.
Gdzie takie cuda zrobię w stolicy? :lol: i czy takiego efektu mogę oczekiwać na "drobnych" zębach. Byłam dzisiaj na konsultacji i lekarz mi powiedział że ciężko będzie zrobić tego kła bo mam drobne ząbki.
Cytat:
powikłanie w postaci pociemnienia dziąseł (miałam tą wątpliwą przyjemność, że u mnie pociemniały, choć są wypowiedzi, że w 99,9% tak się nie dzieje)

To był główny powód wymiany starej korony na metalu na nową koronę na metalu.A że nowa okazała się strasznym paskudztwem muszę zmienić ją po raz kolejny.

Daniel12 - 2011-12-13, 19:26

Ja byłem święcie przekonany że sinienie dziąseł od koron na metalu występuje u każdego człowieka. Dopiero wypowiedzi lekarzy w tym temacie mnie zbiły z tropu. W moim przypadku zawsze dziąsła robiły się sine w ciągu kilku miesięcy od założenia takiej korony. Zarówno przy tych robionych 10 lat temu jak i teraz robionych nie dawno. Obecnie noszę most tymczasowy wykonany z jednolitego materialu bez metalu i dziąsła odzyskały swój naturalny kolor. Także cały czas się waham jakie korony powinienem wybrać. Część wątpliwości została już rozwiana ale dalej te zmieniające kolor tkanki miękkie nie dają mi spokoju. Bo po za tym to estetyka koron na metalu jest dla mnie całkowicie zadowalająca.
natalia81 - 2011-12-13, 19:27

orka_only napisał/a:

Cytat:
powikłanie w postaci pociemnienia dziąseł (miałam tą wątpliwą przyjemność, że u mnie pociemniały, choć są wypowiedzi, że w 99,9% tak się nie dzieje)

To był główny powód wymiany starej korony na metalu na nową koronę na metalu.A że nowa okazała się strasznym paskudztwem muszę zmienić ją po raz kolejny.

czyli jednak nie tylko ja miałam pecha, że pociemniało... Te statystyki, że ciemnieje tylko w 0,1% przypadków to są chyba ewidentnie jakieś lipne. Będąc świadomą praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny i narażenia się odwiecznym producentom koron na metalu na banicję, polecam (jeśli masz pieniążki) coś porządniejszego na przednie zęby niż cuda techniki na metalu. Choćby nie wiem jakie technik miał złote rączki to np. z efektem przepuszczania światła daleko temu będzie do "naturalności".

orka_only - 2011-12-13, 19:39

Daniel12 napisał/a:
Także cały czas się waham jakie korony powinienem wybrać.


Cytat:
(jeśli masz pieniążki) coś porządniejszego na przednie zęby niż cuda techniki na metalu.

Popieram.

boston_r - 2011-12-19, 17:07

rowniez popieram:) dodam tylko, ze to ciemnienie dzieje sie w 100% przypadkow koron na metalu.... pewnie naraze sie na krytyke, ale tak po prostu jest bo metal blokuje przechodzenie swiatla do tkanek wokol brzegu i po zalozeniu korony musi sie pojawic "zacienienie" Zupelnie inna sprawa jest ciemnienie z powodu ewt korozji (o tym nie pisze). I w tej dyskusji widze brak podzialu tych dwoch rzeczy...
natalia ma niestety duzo racji!!! tylko argumentacja jest cokolwiek nie taka:) a efekt ktory pokazujesz na zdjeciach to nie tylko same korony na metalu... tam sa prwdp rowniez wklady koronowo korzeniowe, ktore zmieniaja kolor "zęba" a co za tym idzie kolor pokrywajacych je tkanek. Natomiast prawda jest, że i na metalu da sie zrobic dobra korone gdzie efekty ewt. "zacienienia" beda minimalne:)

[ Dodano: 2011-12-19, 17:08 ]
PS
sobie zrobilbym wylacznie na cyrkonie

natalia81 - 2011-12-19, 17:42

boston_r napisał/a:
rowniez popieram:) dodam tylko, ze to ciemnienie dzieje sie w 100% przypadkow koron na metalu

a ja dodam, że możliwe iż fenomenalne statystyki dotyczące niefarbowania dziąseł przez korony na metalu (tj. poprzedni chórek, że nie farbuje nic a nic) mogą się brać poniekąd stad, iż większość "użytkowników" tego typu wynalazków stanowią nie powypadkowe ludzie mojego pokroju, a starsze osoby i jak sobie okoronują paszczę to nikt ich więcej u dentysty nie widzi. Więc się pewnie nie monitoruje tego zjawiska - pacjent nie zgłasza reklamacji, czyli problemu nie ma. Bo w sumie czy osobie 70+ zależy na "niepociemniałych" dziąsłach? Grunt by było wygodnie (chyba?).

boston_r napisał/a:
Zupelnie inna sprawa jest ciemnienie z powodu ewt korozji (o tym nie pisze). I w tej dyskusji widze brak podzialu tych dwoch rzeczy...

Oj nie oczekuj od osób nie posiadających medycznego wykształcenia, że będą potrafiły klasyfikować przyczyny problemu :wink: Gdyby pacjent wszystko wiedział i dysponował odpowiednimi zabawkami to by lekarze nie byli potrzebni.

boston_r napisał/a:

natalia ma niestety duzo racji!!! tylko argumentacja jest cokolwiek nie taka:)

Starałam się jak mogłam wyłuszczyć istotę problemu, czyli, że od koron na metalu sinieją dziąsła i nieco jakby częściej niż w przypadku 0,1% posiadaczy tychże wynalazków. A czemu tak się dzieje? Nie pokuszę się o szukanie rozwiązania. Fakt, że się dzieje i niekoniecznie ma to związek z zaburzeniami wzrokowymi pacjenta, który nie potrafi doprecyzować czy to fiolet czy już jakiś odcień szarości :wink:

boston_r - 2011-12-19, 17:54

natalia81 napisał/a:
Fakt, że się dzieje i niekoniecznie ma to związek z zaburzeniami wzrokowymi pacjenta, który nie potrafi doprecyzować czy to fiolet czy już jakiś odcień szarości :wink:


no fakt. tylko nie generalizuj (to do tego opisu tych biednych studentow uniwersytetu trzeciego wieku) bo wielu sie obrazi:) a po co? chodzi o normalna wymiane rzetelnych informacji.

kasias. - 2011-12-19, 17:55

Pozwole sie nie zgodzic ze 100% zasinien. Spinktolone korony powoduja zasinienie dziasel, ale dobrze zrobione niekoniecznie, co widac na dolaczonym zdjeciu. Poza tym, ze praca byla robiona ok 10 lat temu, i nikt specjalnie nie przykladal sie do estetyki calosci, to jak widac nic nie zsinialo. Poza kontrowersyjna estetyka praca technicznie jest wykonana poprawnie, a pacjent ma 83 lata, co jest czynnikiem utrudniajacym np. prawidlowa higiene.
Ja sobie nie zrobilabym cyrkonu w takim przypadku lecz e.max. ktory daje wspaniala estetyke i b. duza wytrzymalosc.

boston_r - 2011-12-19, 18:02

to teraz zrob to na cyrkonie i zobacz jaka bedzie roznica... ja pisze o "cieniowaniu" nie sinieniu. dla pacjenta to to samo... ale dla ciebie nie powinno byc... poza tym sama wiesz ze efekt cieniowania zalezny jest od typu konstytucjonalnego i wieeeelu innych rzeczy jeszcze (np. obecnosc wkladow, margina itd itp).
i kasienko wyjasnij w takim razie jaka jest roznica miedzy metalem a emaxem.... przeciez zadnych "zasinien" sie nie boisz:)

[ Dodano: 2011-12-19, 18:19 ]
tez znalazlem fotke. korona metalowa (tylko 8 lat:( ) i cyrkonowa obok siebie...
bez komentarza.

natalia81 - 2011-12-19, 18:26

nawet gdy panu nie zsiniało to wygląda to nieestetycznie. właśnie coś takiego po wypadku mam w gębie - dzieło sztuki jak w reklamie kości dla psa, gdzie wyszczerza zębiska pies ze sztuczną szczęką. nie oszukujmy się - widać, że to sztuczne i niekształtne (np. ta wielgachna trójka i kolor "protezowy" ). I autentycznie sztuczna szczęka mojej matki, jedna niezmienna od dwudziestu lat, wygląda przy tym tak, że można pozazdrościć - ząbki kształtne a nie takie kolosy, kolor marki kolor a nie sztuczna biel i taki jakby bardziej naturalny materiał a nie grube, matowe coś :)
kasias. - 2011-12-19, 18:33

Boston uwielbiam Cie :grin: , ale nie zbaczajmy z tematu.
Po pierwsze-ja tylko nie zgadzam sie ze 100-procentowoscia, bo jak widac na moich zdjeciach zadnych przebarwien nie ma(nawet zaczerwienienia dziasel). Ja tez widzialam wiele koron, ktore maja zasinienia przy dziaslach.
Nie jest towynikiem metalu, tylko prawidlowosci wykonanej korony a wczesniej oszlifowania zeba. Pozostawiam sprawy fenotypu w tym momencie na marginesie, jako ze jest to sprawa osobnicza i nie nalezy do tego tematu, ktory porusza te kwestie ogolnie.

Jesli chodzi o korony na metalu, na cyrkonie i e.max, to przeciez wiesz, ze te na metalu i na cyrkonie roznaia sie jedynie "wnetrzem", czyli proces ostatecznej produkcji korony jest zblizony:najpierw substrat metalowy lub cyrkonowy a na to napalana porcelana(oczywiscie procedura wykonania podbudowy metalowej i cyrkonowej rozni sie, ale ostatecznie mamy ta sama porcelane w obu przypadkach).

Natomiast e.max to zupelnie inna technologia, gdzie cala korona jest wykonana z jednego "kawalka", ewentualnie indywidualizowana zgodnie z zapotrzebowaniami estetycznymi. Wytrzymalosc takich prac jest wyzsza niz tych wykonanych poprzednimi metodami. gdzie ostateczna wytrzymalosc pracy zalezy od najslabszego punktu, czyli zewnetrznej warstwy porcelany, a ponad to estetyka e.maxu wydaje sie przewyzszac pozostale prace.

[ Dodano: 2011-12-19, 11:42 ]
natalia81 napisał/a:
nawet gdy panu nie zsiniało to wygląda to nieestetycznie
to jest kwestia pomiedzy lekarzem, pacjentem i technikiem, a nie problem tego czy na metalu czy nie. W przypadku tego pacjenta i tego lekarza kazda praca wygladalaby tak samo-zarowno jeden jak i drudi maja b. male wymagania estetyczne.
Ja rozumiem fakt niezadowolenia z estetyki Twoich koron, ale bedac u tego samego lekarza, ktory Ci te korony robil efekt bedziesz miala zawsze taki sam. Przede wszystkim masz stan zapalny dziasel z powodu za grubych, lub zbyt gleboko osadzonych brzegow tych koron. I biorac to pod uwage, powinnas je jak nakszybciej wymienic, zanim dojdzie do parodontopatii.
Proponowalabym Ci, zanim zaczniesz cos krytykowac na podstawie tylko swoich doswiadczen, "poznaj" temat od podszewki. U Ciebie metal jest tylko czynnikiem dodatkowym i na pewno nie ma nic wspolnego z np. dyskomfortem o ktorym piszesz we wczesniejszych postach.

boston_r - 2011-12-19, 18:45

no ja to wszystko wiem, ale natalia wcale tego wiedziec nie musi. dlatego zgadzam sie z nia i tyle. ma wiele racji. (kropka)
opisala swoj przypadek i jakos nie chce mi sie wierzyc ze miala 0,1% pecha... natalia pisze o spartaczonej robocie i tyle... "zsinienia" i takie tam to miedzy innymi wynik takiego partactwa. i nikt tu statystyk nie potrzebuje bo i po co. pytanie bylo metal czy porcelana. i chyba w ostatnim poscie sama rowniez stanelas po stronie mojej i natalii. bo przeciez dla siebie wybralac prace bezmetalowa...
wiec o co kaman? bo ja nie kapuje. Jezeli pacjenci wybieraja prace bezmetalowe i lekarze wybieraja prace bezmetalowe to: KORONKI CYRKONOWE TAK.
pisac cos wiecej...

kasias. - 2011-12-19, 19:12

Zasadnicze pytanie metal czy cyrkon-moja odpwiedz jest ani jedni ani drugie. Moja odpowiedz to e.max.
Druga sprawa, ze ja sie absolutnie zgadzam, ze Natali ma spaprana robote, co, mam nadzieje, wyczytales w moim poscie. Ale spaprana robota nie jest wynikiem pracy na metalu, lecz takich a nie innych umiejetnosci lekarza i technika, ktorzy te korony wykonali. Dlatego rozumiem Natalie i jej niezadowolenie-i w tej kwestii ja absolutnie popieram, bo sprawa estetyki, zwlaszcza przednich zebow jest b. wazna, niemniej jednak, nie lubie jesli jesli krytyka jest skierowana nie w ta strone, w ktora powinna byc, i z ta krytyka sie nie zgadzam. Ja jestem jak najbardziej za koronami pelnoceramicznymi(e.max), ale rowniezzdaje sobie sprawe, ze nie kazdy moze sobie na to pozwolic. W przypadku pojedynczej korony, to u mnie kwestia ok. 200 jednostek monetarnych ale jesli trzeba zrobic 6 punktow to 1200. Dla wielu osob to roznica nie do przeskoczenia.

Dolaczone zdjecie koron bezmetalowych. I co myslicie o estetyce? Dodam, zepacjentka szalenie zadowolona :smile:

boston_r - 2011-12-19, 19:21

coz, szalenie zadowalajaca:)

[ Dodano: 2011-12-19, 19:28 ]
tez mam zdjecie szalenie zadowolonej pacjentki. ze swojej nowej protezy... tez bez metalu:) moze nie tak wytrzymale jak emax ale...

kasias. - 2011-12-19, 19:29

Fajnie, ze sie zgadzamy :smile:

[ Dodano: 2011-12-19, 12:47 ]
Dlatego mowie, ze nie metal, ale technika wykonanej pracy jest wazna.

natalia81 - 2011-12-19, 19:49

boston_r napisał/a:

tez mam zdjecie szalenie zadowolonej pacjentki. ze swojej nowej protezy... tez bez metalu:) moze nie tak wytrzymale jak emax ale...

wygląda super-właśnie o czymś takim pisałam mając na myśli sztuczną szczękę mojej matki - kolor przede wszystkim naturalny a nie sztuczna matowa biel i korony odpowiedniej "naturalnej" grubości bez wypukłych górnych części. i wygląda to jak "swoje" zęby- tzn. dla mnie z laickiego punktu widzenia nie do odróżnienia.

boston_r - 2011-12-19, 19:53

dzieki natalia :wink:
natalia81 - 2011-12-19, 19:55

kasias. napisał/a:

Dolaczone zdjecie koron bezmetalowych. I co myslicie o estetyce? Dodam, zepacjentka szalenie zadowolona :smile:

tu jest ten motyw, który strasznie mi się nie podoba w dziele sztuki, które mam w gębie, czyli takie grube górne części tych koron (na obrazku widoczne szczególnie na prawej dwójce) i kolor - protezowa biel. Na poprzednim obrazku od internauty boston_r kolor jest taki naturalny i nawet jest jakaś atrapa przezierności światła, że ja bym się nie połapała, że to sztuczne. tu niestety to widać. bez obrazy.

kasias. - 2011-12-19, 20:01

natalia81 napisał/a:
kasias. napisał/a:

Dolaczone zdjecie koron bezmetalowych. I co myslicie o estetyce? Dodam, zepacjentka szalenie zadowolona :smile:

tu jest ten motyw, który strasznie mi się nie podoba w dziele sztuki, które mam w gębie, czyli takie grube górne części tych koron (na obrazku widoczne szczególnie na prawej dwójce) i kolor - protezowa biel. Na poprzednim obrazku od internauty boston_r kolor jest taki naturalny i nawet jest jakaś atrapa przezierności światła, że ja bym się nie połapała, że to sztuczne. tu niestety to widać. bez obrazy.
Natalio dlatego to wkleilam. Tu jest jeszcze wiele innych bledow, ake pacjentka zadowolona, a ja nie mamoco sie obrazac. To nie moje zeby i nie moja praca. To tylko przyklad, ze i pelnoceramiczne moga byc do kitu.
Arsa - 2011-12-19, 20:06

kasias. Co to te korony emax??? Lepsze i mocniejsze niż cyrkon?? I jeszcze jedno pytanie- mam zlote wklady w zębach, w przednich też- czy to nie będzie przebijać przez cerkon?? Lepsze bylyby te emax?? Jeszcze mam czas na zmiane opcji a o tych emax nie slyszalam nigdy.. Myślalam, ze cerkonowe są najlepsze[/b]

A mi też te co Boston wstawil bardziej się podobają

kasias. - 2011-12-19, 20:23

Tak jak powiedzialam, ja wstawilam takie korony, ktore mi sie nie podobaja zeby pokazac, ze praca pelnoceramiczna tez moze byc do d... . Pacjentka pewnie zadowolona, bo to co miala wczesniej wygladalo podobno tragicznie.

Cerkon jako taki jest bardzo mocny, duzo mocniejszy niz e.max. Ale cerkon sam w sobie jest b. nieestetyczny, wiec na "wnetrze" cyrkonowe(tak jak w przypadku koron metalowych-wnetrze metalowe)naklada sie taka sama porcelane jak w przypadku koron na metalu, i ta porcelana jest slabsza niz e.max. Czyli ostatecznie praca jest tak mocna jak jej zewnetrzna warstwa. Prawdopodobienstwo pekniecia korony e.max jest znikome, ale jesli peka, to cala korona. W przypadku dwoch pozostalych technik jesli cos peka, to porcelana na wierzchu i zostaje "gole wnetrze".

Arsa - 2011-12-19, 20:45

:roll:
anonym - 2011-12-19, 21:49

Arsa napisał/a:
Tak się przyglądam tym ząbkom wstawionym przez kasias. i się zastanawiam co jest nie tak, ze takie brzydkie są... czy to moze kolor??


nienaturalny kolor, plastikowy wygląd, dziwnie wybrzuszone, określenie tik takowe jest świetnie pasujące, faktycznie jakby wsadzić tam 2 tik taki efekt podobny :wink:

Ja się tak zastanawiam, czy nie lepiej takiego ząbka pod koronę, czy przeznaczonego np. do resekcji wierzchołka wyrzucić :?: Wsadzić tam implant i po sprawie :?: Taki implant to chyba bardziej długowieczne rozwiązanie, niż osłabiony ząb :?: Jeśli się mylę, to nawróćcie mnie, proszę :!:

Arsa - 2011-12-19, 23:04

Ja też bym chyba implanty wolaŁa gdyby bylo mnie stać :smile:
A co do tych ząbków nieciekawych to najważniejsze , ze wlaścicielka jest szczęśliwa. Ja się strasznie boję, ze coś mi się nie spodoba i glupio mi będzie się przyznać...a potem będe plakać :oops:

boston_r - 2011-12-19, 23:33

juz cie nawracam:) twoj wlasny zab to najlepszy implant jaki mozesz sobie (i ja takze) wyobrazic!:) wiec nie wyrzucaj nic zbyt szybko.
arsa wklad nie bedzie przeswitywal, nie boj sie.
tak moze to wygladac

orka_only - 2011-12-19, 23:39

Arsa napisał/a:
Ja się strasznie boję, ze coś mi się nie spodoba i glupio mi będzie się przyznać...a potem będe plakać :oops:

Ja też się tego boję :roll: zwłaszcza po obejrzeniu zdjęcia wstawionego przez kasias..
wydawało mi się że korony pełno-ceramiczne są gwarantem sukcesu.

optimal - 2011-12-19, 23:41

Arsa napisał/a:
Ja się strasznie boję, ze coś mi się nie spodoba i glupio mi będzie się przyznać...a potem będe plakać :oops:


To przestań się bać i jak Ci się coś nie spodoba to o tym koniecznie mów- to nie będziesz potem płakać. :wink:

Arsa - 2011-12-20, 01:20

Będe się starać, choć ja malo asertywna jestem.
boston_r no wlaśnie, te zęby są super. Ja chce dużo jaśniejsze bo moje na dole są bielutkie, ale na tych co wstawileś , szczególnie na jedynkach jest coś czego nie umiem nazwać a co sprawia, ze tak naturalnie super wyglądają, calkiem inne od tych tiktakowych.
I takie koniecznie chce tylko jak to powiedzieć? Co to jest, ze one nie są takie "plastikowe"??
Dziękuję za odpowiedz na temat wkladów :smile:

[ Dodano: 2011-12-20, 01:39 ]
boston_r bylam na Twojej stronie. Prace suuuuper! No i te "bobry" :mrgreen: Ja też chce bobry! A moja pani doktor mówi, ze chce dwie lopaty :lol: Ale przez ponad 30 lat chodzilam z miniaturkami (wstawialam w tym wątku kilka stron wstecz) to sobie teraz fundnę bobry :mrgreen: Na mock-upach takie mialam i super się czulam..A teraz czekam aż mi się dziąsla po obcięciu wygoją :neutral: Mi się one wygojone wydają a jednak musze jeszcze czekac na zęby ostateczne :o [/b]

kasias. - 2011-12-20, 08:47

orka_only napisał/a:
korony pełno-ceramiczne są gwarantem sukcesu
niestety, w niedokonca dobrych rekach nawet najlepsze materialy nie sa gwarantem sukcesu. Praca protetyczna jest efektem wspolpracy lekarza i technika i zalezy od wiedzy, zdolnosci manualnych i poczucia estetyki po obu stronach-zarowno medycznej jak i technicznej. Jesli masz prace tymczasowa to popros, zeby byla tak wykonczona(mam na mysli ksztalt i fakture koron-te wszystkie "zaglebienia", "plaszczyzny") zeby Ci sie to podobalo, potem niech lekarz zrobi z tych koron model i w laboratorium powinni to odwzorowac. Bedzie dobrze, jesli bedziesz miec prawidlowo oszlifowane zeby i technika artyste.
boston_r - 2011-12-20, 10:52

Arsa napisał/a:
Ja chce dużo jaśniejsze bo moje na dole są bielutkie

to jak juz bedziesz u swojego dentysty to go o to popros:) mysle, ze cie za to nie ugryzie:):) ja chcialem tylko pokazac, ze nawet w trudnych przypadkach mozna znaleźć jakieś wyjscie. I nie zawsze to co "gadają na mieście" jest prawdą. zdrowy rozsądek i minimum uczciwości są najważniejsze, tak sobie mysle:)

anna t - 2011-12-20, 14:24

anonym napisał/a:
Ja się tak zastanawiam, czy nie lepiej takiego ząbka pod koronę, czy przeznaczonego np. do resekcji wierzchołka wyrzucić Wsadzić tam implant i po sprawie

Na implant trzeba założyć koronę.

anonym - 2011-12-20, 22:06

anna t napisał/a:
anonym napisał/a:
Ja się tak zastanawiam, czy nie lepiej takiego ząbka pod koronę, czy przeznaczonego np. do resekcji wierzchołka wyrzucić Wsadzić tam implant i po sprawie

Na implant trzeba założyć koronę.


aha :grin:



a czy takie rozwiązanie oparte na własnym "pieńku" i dobrej koronce jest trwalsze czy raczej trwalsze jest rozwiązanie oparte o sztuczny implant z równie dobrą koronką :?:

izaa - 2011-12-20, 22:13

anonym napisał/a:
a czy takie rozwiązanie oparte na własnym "pieńku" i dobrej koronce jest trwalsze czy raczej trwalsze jest rozwiązanie oparte o sztuczny implant z równie dobrą koronką :?:

to jest szekspirowskie pytania, niestety piszę serio

anonym - 2011-12-20, 22:23

izaa napisał/a:
to jest szekspirowskie pytania, niestety piszę serio


Czy możesz rozwinąć tą myśl :lol:

Daniel12 - 2011-12-22, 03:31

Cytat:
Ja się tak zastanawiam, czy nie lepiej takiego ząbka pod koronę, czy przeznaczonego np. do resekcji wierzchołka wyrzucić Wsadzić tam implant i po sprawie


Najgłupsza rzecz jaką mógłbys zrobić. Implant w ogóle nie ma jakiegokolwiek podejścia do naturalnego korzenia. To jest tylko lepsza proteza. Nawet jeżeli rokowania są słabe to warto ryzykować i odbudowywać zęba na własnym korzeniu.

Boston_r Na ostatnich zdjęciach które pokazałeś udało się tak strasznei zniszczone zęby odbudować? Czy skończyło się ekstrakcjami i to sa implanty? Praca robi ogromne wrażenie, aż normalnie nie mogę uwierzyć.

boston_r - 2011-12-22, 11:24

zadnych ekstrakcji, zadnych implantow wszystko to stara dobra protetyka + korony cyrkonowe... Oczywiscie to nie jest tak ze w kazdym przypadku tak sie da... ten pacjent mial duuuuzo szczescia bo "korzenie" byly zdrowe:)
z drugiej strony czesto udaje mi sie uratowac to co inni chcieli wyrwac... tez sie z toba zgadzam, ze warto ryzykowac bo implant to taka lepsza proteza:) bardzo mi sie to podoba:):):):):)

Arsa - 2011-12-22, 11:57

boston_r ten pacjent to Ciebie powinien po rękach calować za te ząbki :grin: Jeśli z takiego zlomu takie cuda wyprawiasz to jesteś mistrzem dla mnie :!: Te zęby wogóle nie wyglądają jak sztuczne
anonym - 2011-12-22, 12:29

Czy ktoś może rozwinąć myśl Izy, bądź czy mogłaby to zrobić sama autorka odpowiedzi :?:


Chodzi o ten fragment:
izaa napisał/a:
anonym napisał/a:
a czy takie rozwiązanie oparte na własnym "pieńku" i dobrej koronce jest trwalsze czy raczej trwalsze jest rozwiązanie oparte o sztuczny implant z równie dobrą koronką :?:

to jest szekspirowskie pytania, niestety piszę serio

bea - 2011-12-22, 12:34

Pewnie chodzi o to że nikt z nas nie wie co będzie trwałe /trwalsze. Wiele zalezy od stanu zeba na którym robimy odbudowę , organizmu pacjenta , flory bakteryjnej, nawyków higienicznych , a także od umiejętności lekarza.
orka_only - 2011-12-22, 12:38

Arsa napisał/a:
boston_r :grin: Jeśli z takiego zlomu takie cuda wyprawiasz to jesteś mistrzem dla mnie :!:

Dla mnie też!
Nie sztuką jest usunąć zęba ale sztuką jest zrobić coś z niczego.
Cytat:
czesto udaje mi sie uratowac to co inni chcieli wyrwac..

Miałam właśnie taką sytuację z szóstką.Byłam u dwóch lekarzy pierwszy
Laluś z żelem na włosach,skwarkową opalenizną o zapachu orzeszków ziemnych orzekł że ząb się nie nadaje do leczenia. I trzeba go wyrwać oczywiście nie zgodziłam się ze strachu. :cool: Jakiś czas później ząb zaczął boleć wiec wybrałam się do innego lekarza na rwanie.Ku mojemu zaskoczeniu lekarz zaproponował leczenie.Po leczeniu poszłam pod pretekstem piaskowania zębów do żelowego lalusia aby mu pokazać tego zęba :lol: Laluś stwierdził że to pieniądze wyrzucone w błoto bo on i tak za jakiś czas pęknie w środku.Dzisiaj ząb ma około 8 lat. :cool:

anonym - 2011-12-22, 12:39

bea napisał/a:
Pewnie chodzi o to że nikt z nas nie wie co będzie trwałe /trwalsze. Wiele zalezy od stanu zeba na którym robimy odbudowę , organizmu pacjenta , flory bakteryjnej, nawyków higienicznych , a także od umiejętności lekarza.





dziękuje za odpowiedź :)

boston_r - 2011-12-22, 18:10

anonym to tak jak pytac lekarza co jest zdrowsze alkohol czy papierosy? nikt ci nie odpowie co jest trwalsze bo to nie silinik, gdzie wymieniasz wal i panewki i kolejne 240 przejedziesz... tutaj implant implantowi nie rowny i "pieniek pienkowi". kazdy pacjent jest inny i kazda sytuacja. Statystycznie implanty wytrzymuja kilkadziesiat lat, ale to ze statystyczny Polak nosi buta 41 nie znaczy ze Tobie on na noge wejdzie. Czyli zasadnioczo masz racje, ze pieniek ma gorsze rokowanie niz implant, ale.... rozne rzeczy zadziac sie moga....
anna t - 2011-12-22, 22:36

boston_r napisał/a:
Czyli zasadnioczo masz racje, ze pieniek ma gorsze rokowanie niz implant,

Co to jest wg. Ciebie pieniek ? Jeśli ma dobrą obręcz to jest lepszy od implantu. Implant to ciało obce a własny korzeń dała nam natura i jak mamy taką możliwość to należy ją wykorzystać. Najlepszym implantem zawsze będzie własny korzeń pacjenta.

boston_r - 2011-12-22, 23:12

pieniek to pieniek:) - zab w bardzo zlym stanie. i dla mnie i dla pacjentow:) a to co jest lepsze hmmm. Jeden mysli, ze audi inny ze mercedes. a zycie plynie dalej aniu:) ja mam takie zdanie a ty inne... pozwol samym zainteresowanym decydowac:)
Grzegorz13 - 2011-12-22, 23:41

boston mam pytanie, bo widze, ze jesteś super specjalistą. Czy przy wycisku pod wklad lany bierzesz wyciski zębów przeciwstawnych? Ja nie mialem a teraz wyczytalem , ze powinno się tak robić. Szukalem informacji bo teraz chodzę z tym wkladem czekając na korone - ząb 1 i 2 a te wklady mi jezdzą po zębach dolnych i nie widze mozliwości , zeby ta korona tam się zmieścila. :sad: Czy ten wklad idzie usunąć?
boston_r - 2011-12-23, 18:42

tak, ja przynajmniej biore wyciski zebow przeciwstawnych, chocby z tego powodu, ze te wyciski beda tak czy inaczej potrzebne podczas robienia korony.... ciezko jest mi pomoc ci tak na forum, ale wklady nawet jezeli sa za dlugie, z reguly "piluje" sie przed zrobieniem korony (chyba ze to wydluzenie bylo celowe). Na twoim miejscu nie martwilbym sie na zapas, bo w koncu placisz swojemu lekarzowi za to zeby korona sie "zmiescila". Jak sie nie zmiesci to lekarz bedzie mial podwojną robote:(.
a czy wklad da sie usunac? Oczywiscie, chociaz proste to to nie jest. Mam nadzieje ze pomoglem:)

anonym - 2011-12-23, 22:19

Dzięki, a czy dentysta jest w stanie w miarę wiarygodnie stwierdzić, czy taki pieniek (czyli ząb w strasznym stanie) nadaje się jeszcze pod koronkę i posłuży co najmniej kilka lat, czy od razu lepiej byłoby mimo wszystko decydować na implanta :?: , nawet mimo, że to nie jest własne :neutral: (wiadomo, że nie jest w stanie tego powiedzieć na 100% ale czy chociaż tak na 60-70% :?: )
anna t - 2011-12-23, 23:53

boston_r, przestań pisać z taką dozą wyższości nad wszystkimi bo stajesz się mało wiarygodny.
anonym napisał/a:
czy dentysta jest w stanie w miarę wiarygodnie stwierdzić, czy taki pieniek (czyli ząb w strasznym stanie) nadaje się jeszcze pod koronkę i posłuży co najmniej kilka lat

Tak jest w stanie to ocenić na podstawie zdjęć rtg. i oglądania zęba.

Grzegorz13 - 2011-12-24, 03:38

anna t napisał/a:
boston_r, przestań pisać z taką dozą wyższości nad wszystkimi bo stajesz się mało wiarygodny.

:shock: :roll: Mam wręcz odwrotne odczucia. Kompetetny , super doktor który ma się czym pochwalić, nie jest zarozumialy i jeszcze ma czas na pewnie absurdalne dla specjalistow ale nie dla laików pytania. Dzięki Boston! I prosze nie zmieniaj się, bo bardzo ciekawie piszesz :smile:

natalia81 - 2011-12-24, 07:25

anna t napisał/a:
boston_r, przestań pisać z taką dozą wyższości nad wszystkimi bo stajesz się mało wiarygodny.

a ja wręcz odnoszę wrażenie, że boston_r jako jeden z niewielu piszących tu lekarzy nie zadziera tu nosa i nie daje internautom wyraźnych sygnałów, co to on nie jest, bo "doktorek" a pacjenty to debile albo symulanty nie potrafiące odróżnić fioletu od szarości :mrgreen: I nie wchodzi z butami na prywatne maile forumowiczów reklamując swoje usługi, mimo iż ewidentnie ma czym błysnąć. Szkoda boston_r, że tak daleko urzędujesz, bo na takie cuda jak prezentujesz to może bym wyłożyła ostatniego grosza zachomikowanego na czarną godzinę :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Arsa - 2011-12-24, 07:35

natalia81 znowu mamy takie same zdanie :smile: Boston jest super i wątpię , ze może być odczytywany jako malo wiarygodny :???:
natalia81 - 2011-12-24, 08:07

Boston, będąc lekarzem napisał prosto z mostu, to, co zauważyłyśmy w swoich paszczach:
boston_r napisał/a:
to ciemnienie dzieje sie w 100% przypadkow koron na metalu

i nie wpierał nam, żeśmy symulantki mimo poprzednich chórków:
anna t napisał/a:

Robię dużo porcelany na metalu i nie zauważyłam sinienia dziąseł .

JacekW napisał/a:
przez długie lata swojej praktyki widziałem może dwa razy przypadki wytatuowania dziąsła przez metal

więc nie ma się co dziwić, że będzie atakowny przez powyższe osoby, wykonujące "przez długie lata korony na metalu" - biznes to biznes

A do tego:
Arsa napisał/a:
natalia81 znowu mamy takie same zdanie :smile:

lepiej się nie przyznawaj, bo i Ciebie odeślą do psychiatry, pod pozorem wymyślenia sobie zasinionego dziąsła :mrgreen:

Arsa napisał/a:
Boston jest super i wątpię , ze może być odczytywany jako malo wiarygodny :???:

Osobiście nie poznałam, ale fakt faktem, że fajnie pisze - konkretnie i na temat bez wywyższania się "bom ja doktor!"

optimal - 2011-12-24, 14:56

boston_r napisał/a:
to ciemnienie dzieje sie w 100% przypadkow koron na metalu

Jesli mowa o koronach, które Ty robiłeś - to może jakiś błąd popełniasz? Brałes to pod uwagę , czy przeskoczyłeś temat wchodząc w cyrkon , gdzie takiego efektu się nie obserwuje ? Ja rozumiem,że na cyrkonie , przy tej samej robocie zarabia się o niebo lepiej, ale to nie jest argument w tej dyskusji - wybacz, ale nic nie daje ci prawa do formułowania takich twierdzeń jak wyżej - bo to po prostu nie jest prawda.

Nie każdy umie upiec dobry biszkopt - mnie się nigdy nie udaje , ale czy to znaczy ,że nikomu się nie może udać?

Daniel12 - 2011-12-24, 17:46

W sprawie sinienia dziąseł to już mam totalny mętlik. Pytałem mojej dentystki i stwierdziła że jest to objaw w pełni normalny przy koronach na metalu. W necie natomiast można znaleźć tak samo jak w tym temacie, zupełnie przeciwstawne opinie.
anna t - 2011-12-24, 21:25

Ja wykonuję takie korony bardzo często i to od wielu lat. Gdyby ciemniały dziąsła od tych koron to zarzuciłabym tą technologię ,bo po co mam narażać pacjenta i siebie na kłopoty.
Nic nie ciemnieje jak wszystko jest prawidłowo wykonane .

optimal - 2011-12-24, 22:08

boston_r napisał/a:
pozwol samym zainteresowanym decydowac:)


jak mają sami decydowac, kiedy nawet my się nie możemy zgodzić w tak wydawałoby sie prostej kwestii. Co do sprawy owego pieńka- doskonale wiesz , jakie musi spełniać warunki ,żeby był lepszy od implanta - a są to takie cechy : korzeń dobrze przeleczony, bez zmian okw , z prawidłową ozebną , bez zastrzeżeń w periodontium , wystający znad linii dziąsła przynajmniej 1,5 mm i z pełną obręczą przynajmniej grubości 1 mm, tkanki pieńka muszą być zdrowe bez pól demineralizacji, twarde.

Co do wyższości świąt bożego narodzenia nad świętami wielkiej nocy - wybór jest prosty- jeśli chcecie panstwo mieć pewność ,że nic wam nie będzie sinieć spod dziąsła a stać was na cyrkon - róbta cyrkon - niezaleznie kto to będzie robił sinego rąbka nie uświadczycie , jeśli macie lakarza, który potrafi przygotować filar tak żeby nie było efektu siności ,spokojnie możecie sobie oszczędzić kasy i zrobić prcelanę na metalu.

anonym - 2011-12-24, 23:05

aż postanowiłem trochę przyjrzeć się tym koronkom i jeśli chodzi o estetykę wyszło tak:
1. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22186693 - takie bardzo ogólnikowe

2. http://www.webmd.com/oral-health/dental-crowns


kilka cytatów z różnych forum odnośnie estetyki :

Cytat:
Thanks for responding. I hope your appointment turns out well. I'd be really interested to hear. That tattooing effect sounds like it could be what I have, but I wonder why it took years for it to show up..



Cytat:
Pinkcat, thanks for your input. Maybe the color change is happening first, before the receding in my case, don't know. Sure hard to make myself go to the dentist when it doesn't hurt.
Nie pójdzie do dentysty, bo nie boli, może tak po prostu większość robi :?:

Cytat:
OK, today the endo confirmed what my DDS said, which is that the bluish-black area on my gum under that gold crown is a stain caused by the chemicals they used to place the crown reacting with the amalgam underneath and the gold alloy of the crown. Apparently it can take years to develop, or never develop at all. Some people, like me and maybe you longoftooth, are sensitive to the chemicals. The sensitivity is simialr to getting a stain on your finger from silver or other metal jewelry. With the jewelry of course you just remove it and eventually the stain goes away. Guess we're stuck with our "dental tattoos."




Po za tym w internecie może przeczytać, że taka i podobna reakcja tkanek na metal pojawia się bardzo często, ze względu np. na: niespecyficzną reakcję tkanek (m.in naszą alergię), złe wykończenie koron, złe założenie koron.


optimal napisał/a:
jeśli macie lakarza, który potrafi przygotować filar tak żeby nie było efektu siności ,spokojnie możecie sobie oszczędzić kasy i zrobić prcelanę na metalu.


tylko nigdy nie możemy być pewni, czy ten lekarz, który założy nam zwykłą plombkę i generalnie nic do niego nie mamy zrobi równie dobrze nam koronkę i to jest chyba największy problem....

orka_only - 2011-12-24, 23:10

Daniel12 napisał/a:
W sprawie sinienia dziąseł to już mam totalny mętlik. Pytałem mojej dentystki i stwierdziła że jest to objaw w pełni normalny przy koronach na metalu. W necie natomiast można znaleźć tak samo jak w tym temacie, zupełnie przeciwstawne opinie.


Daniel12 Czy estetyka koron na metalu ci odpowiada?
Jeśli tak to,poszukaj lekarza który zagwarantuje ci brak zasinienia dziąsła. Jeśli nie zaryzykujesz nie przekonasz się.
Ja wymieniałam koronę na metalu na koronę na metalu zmienił się stan mojego rachunku i to że ta nowa jest jeszcze brzydsza od tej poprzedniej.Osobiście nie widziałam ładnych zębów/zęba na metalu. Zawsze widać że to sztuczny ząb.
Cytat:
Szkoda boston_r, że tak daleko urzędujesz, bo na takie cuda jak prezentujesz to może bym wyłożyła ostatniego grosza zachomikowanego na czarną godzinę :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Do dobrego lekarza czasami warto przejechać pół polski ,jak robić blisko i później płakać.
Ja mam 175 km :lol: szkoda tylko że to nie pogoda na dwa kółka ale wiosną kto wie :cool:

optimal - 2011-12-25, 01:27

anonym, No i trzeba było tak od razu - jak chcesz to potrafisz widzę znaleźć miarodajne źródła - po co pytać na forum lekarzy , najlepiej poserfować w necie - zawsze znajdzie się to czego się szuka , prawda? Życzę powodzenia i dobrych decyzji w Nowym 2012 Roku. :wink:

[ Dodano: 2011-12-25, 01:29 ]
orka_only napisał/a:
Osobiście nie widziałam ładnych zębów/zęba na metalu. Zawsze widać że to sztuczny ząb.


Bo z kilometra widac tylko te spieprzone - i nie mówię tylko o sinym rąbku :cool:

anonym - 2011-12-25, 01:37

Optimal nie łapię, czy przypadkiem ironii nie ma w twoim tekście do mnie :wink: , więc jak :?: (w internecie, nie idzie odczytać wszystkiego co zapisane między wierszami, gestykulacji w nim jeszcze brak :mrgreen: )

optimal napisał/a:
po co pytać na forum lekarzy , najlepiej poserfować w necie - zawsze znajdzie się to czego się szuka , prawda?


wiesz co, nie wiem, czy nie zauważyłaś ale lekarze nawet tu na forum moją bardzo skrajne opinie na ten temat, więc powiedz co innego może zrobić pacjent jak nie szukać informacji na własną rękę :?: Już nie mówię o spotkaniu się z lekarze w realu, bo tam jeszcze lepiej to wychodzi, co lekarz, to inne zdanie, człowiek dostaję przez to poplątania myśli, a chce dla siebie w końcu wybrać tą najlepszą opcję, więc szuka :)

optimal - 2011-12-25, 02:14

Co do wyższości świąt bożego narodzenia nad świętami wielkiej nocy - wybór jest prosty- jeśli chcecie panstwo mieć pewność ,że nic wam nie będzie sinieć spod dziąsła a stać was na cyrkon - róbta cyrkon - niezaleznie kto to będzie robił sinego rąbka nie uświadczycie , jeśli macie lakarza, który potrafi przygotować filar tak żeby nie było efektu siności ,spokojnie możecie sobie oszczędzić kasy i zrobić prcelanę na metalu.

Już Ci dałam odpowiedź.

W tej mojej wypowiedzi , którą cytujesz jest oczywiście ironia, a raczej bezsilność. Ale ponieważ zasługujesz na słowo wyjaśnienia oto ono: nie da się rzeczowo dyskutować mając przeciwko sobie takie kwiatki jak poszukałeś w necie. Miej świadomość , że net służy przede wszystkim ściśle ukierunkowanej manipulacji opinią czytelników. Znaleźć prawdziwe źródła wiedzy , niezafałszowane kryptoreklamą graniczy z cudem. szukałam kiedyś prac naukowych zajmujących się rzetelnym badaniem skutków długoczasowych zabiegu wybielania szkliwa - nic nie znalazłam - więc wniosek mógł być taki,że takich badań się nie prowadzi bądź nie publikuje - dlaczego? Na to pytanie tylko domyślam się odpowiedzi.

W necie wciska się ludziom kit dobrze oprawiony , znakomicie podany , często podparty jakimś zdaniem autorytetu w danej dziedzinie lub tylko jego podpisem , a chodzi zwykle o sprzedanie ludziom nowych technologii , to napędza ruch przemysłu , biznesu itd. Smutna prawda jest taka ,że jesteśmy trybikami tej machiny , to my, naiwni jak dzieci we mgle , sami tworzymy rynek zbytu na wiele niepotrzebnych rzeczy , usług, potrzeb, których tak na prawdę nie mamy. :roll:

No i jak mam polemizować z tak wytoczonym przez ciebie działem ? To tak jakbyś powiedział Anniet mnie i innym lekarzom ,że chrzanimy głupoty o koronach na metalu. Tylko zastanów się po co mielibyśmy to robić ? Ja wolałabym ,żeby każdy kto do mnie przychodzi zrobić koronkę od progu wołał - chcę tylko cyrkon!!!! Prosze bardzo , wedle życzenia- ta sama robota , trzy razy tyle kasy - każdy by się cieszył , czyż nie? Tylko,że staram się traktować Was , pacjentów na tym forum poważnie i uczciwie odpowiadam zgodnie z moim doświadczeniem - i powtórzę- nie jest prawdą ,że koronki na metalu w 100% odpowiadają za sine dziąsła- to nie koronki odpowiadają za to tylko brak umiejętności lekarza. Przy cienkim fenotypie dziąsła sama bym odmówiła zrobienia korony na metalu- bo efekt byłby do przewidzenia- ale to dotyczy niewielkiego odsetka pacjentów.

anonym - 2011-12-25, 02:43

Pewnie, że nie za każdym razem napisałem o tym

Cytat:
Po za tym w internecie może przeczytać, że taka i podobna reakcja tkanek na metal pojawia się bardzo często, ze względu np. na: niespecyficzną reakcję tkanek (m.in naszą alergię), złe wykończenie koron, złe założenie koron.

ale wystarczy jedna z nieprawidłowości i dziąsła ciemne się robią, z tego co udało mi się doczytać czasami nawet po kilku latach :shock:

Może Ty optimal traktujesz swoich pacjentów poważnie, ale nie wszyscy (nie mówię tu o forum, a ogólnie o lekarzach) tak robią, szczególnie jeśli chodzi o odpowiedzialność za własne czyny. Zwykle odnosi się wrażenie, że to nie ich zęby, nie ich sprawa (co w rzeczy samej prawdą jest) i czy jeden ząb pójdzie w tą czy w tamtą to im już lotto (nie mówię, że tak jest zawsze, ale w znacznej większości przypadków) i nie ma co się dziwić, że pacjent szuka, jak nie może zaufać lekarzowi. Ja nie ufam żadnemu, zawsze wolę sprawdzić niż później wylewać niepotrzebnie łzy jak już będzie za późno i zdaję sobie sprawę, że prócz wyboru metody musimy trafić jeszcze na osobę, która nam to dobrze zrobi, bo jak popsuje robotę to i tak "lipton" i tak :neutral: a niestety o dobrego wykonawcę w dzisiejszych czasach trudno

Echelon - 2011-12-25, 09:57

Równie trudno o solidnego pacjenta, co jak się umówi, to przyjdzie. ;) I potem lekarz kwitnie w gabinecie, bo jeden pacjent przyszedł na 13.00, drugi na 18.00, a pięciu pomiędzy było uprzejmych dojść do wniosku, że jednak się boją albo im się nie chce.
orka_only - 2011-12-25, 10:09

Dokładnie takie paskudztwo posiadam na jednym zębie

Chcę aby ząb wyglądał tak :


Czy taki efekt jak na zdjęciu nr 2 da się osiągnąć za pomocą korony na metalu?

natalia81 - 2011-12-25, 12:01

optimal napisał/a:
jak mają sami decydowac

jak się im postawi sprawę jasno w stylu: "można zrobić na przednich zębach korony na metalu po około 450zł za sztukę, ale może pojawić się po czasie efekt zasiniałych dziąseł (i pokazać najlepiej jak takie dziąsła mogą wyglądać) albo niefarbujące za ok. 1200zł za jedna (również z pokazaniem na jakimś zdjęciu)" i wówczas pacjent dokona świadomego wyboru. Możliwe, że część osób nie zdecyduje się wówczas na korony na metalu (ze względów estetycznych) ani na droższe (z braku forsy), ale przynajmniej sprawa będzie postawiona uczciwie i będzie klient poinformowany o ewentualnych konsekwencjach założenia koron na metalu. A nie bajki, że na pewno dziąsła nie ciemnieją. Gdyby tak było to jak mam rozumieć to, że mi i kilku innym forumowiczom dziąsła ściemniały (oraz to, że jeden z forumowiczów twierdzi, że jemu dentystka powiedziała, że od koron na metalu po pewnym czasie dziąsła ciemnieją i jest to normalne) - że wszyscy, którzy mamy tu ten problem trafiliśmy na konowałów i jedynie kilka osób z tego forum potrafi wykonać niefarbujące korony na metalu? Mnie akurat dentysta w ogóle nie poinformował o innych możliwościach (ani o ewentualnych powikłaniach) a szkoda, bo wówczas fundusze miałam i wiedząc, że mogą pojawić się tego typu powikłania bez wahania zainwestowałabym lepszy gatunkowo produkt. I taka drobna subtelność poza kwestią koloru dziąseł: czy pacjenty są informowane, jak takie korony na przednich zębach będą wyglądać - tj. chodzi mi o dość wątpliwą estetykę górnej części koron, która jest wypukła, co widać np. na obrazku wstawionym przez internautów orka_onlu i kasia_s??? A o tym kolorze protezowym (widocznym między innymi na obrazku od orka_only) też się informuje tak jak o ciemniejących dziąsłach??? Stawianie kawy na ławę i rzetelne informowanie klientów o finalnym dziele i możliwych powikłaniach i nie będzie problemu. Wówczas pewnie część osób zrezygnuje z wykonania usługi, ale też nie doradzi znajomym i nieznajomym unikania danego dentysty na kilometr :mrgreen:

anonym - 2011-12-25, 12:39

Echelon napisał/a:
Równie trudno o solidnego pacjenta, co jak się umówi, to przyjdzie.


Tylko nie jestem pewien, czy jak pacjent do Ciebie nie przyjdzie to będziesz miał tego długotrwałe efekty zdrowotne lub estetyczne....... no chyba, że tak bardzo zależy Ci na prądzie, że wpadasz w depresję przez swoją słabą psychikę (efekty zdrowotne) albo w furię i rozwalasz cały gabinet (efekty estetyczne rzeczy i tak martwych :!: ) :wink: :neutral:



orka_only napisał/a:
Dokładnie takie paskudztwo posiadam na jednym zębie

to wygląda gorzej niż wsuwana szczęka babki "krysi" sory ale musiałem to napisać mam nadzieję, że nie obraziłem :wink: Po za tym na tym zdjęciu także widać już sinienie :neutral:


orka_only napisał/a:
Czy taki efekt jak na zdjęciu nr 2 da się osiągnąć za pomocą korony na metalu?

Ja nie lekarz, ale z tego co wyczytałem, a wydaje mi się, że nie były to materiały reklamowe :wink: Korony metalowe za granicą zakłada się głównie na zębach niewidocznych, natomiast na przednich zakłada się te bez metalowe.



natalia81 napisał/a:
Stawianie kawy na ławę i rzetelne informowanie klientów o finalnym dziele i możliwych powikłaniach i nie będzie problemu. Wówczas pewnie część osób zrezygnuje z wykonania usługi, ale też nie doradzi znajomym i nieznajomym unikania danego dentysty na kilometr


Dokładnie Wam (dentystą) często się wydaje, że dużo mówicie, w rzeczywistości twierdzicie, że wkładacie "coś" do paszczy, zakładacie "coś" i proponujecie "coś" co według Was wydaje się najlepsze, a jak się pacjent spyta chociaż o nazwę tego "czegoś" to nagle wielkie oczy (o takie ( :shock: ) ) i zdziwienie pacjent w takiej sytuacji nie ma możliwości dokonania świadomego wyboru

natalia81 - 2011-12-25, 13:32

anonym napisał/a:

orka_only napisał/a:
Dokładnie takie paskudztwo posiadam na jednym zębie

to wygląda gorzej niż wsuwana szczęka babki "krysi" sory ale musiałem to napisać mam nadzieję, że nie obraziłem :wink: Po za tym na tym zdjęciu także widać już sinienie :neutral:

Dzieło, które mam w paszczy jest jeszcze gorsze (mimo że na własnych korzeniach), ale nikt mi nie wierzył, jak pisałam, że wolałabym wyjmowaną szczękę mojej matki sponsorowaną przez NFZ-a :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: I tak sobie czekam, aż mi te korony wylecą i nie zawaham się ni minuty by powyrywać wówczas resztę pod sztuczną szczenę. Póki co efekt (w moim przypadku) posiadania koron na metalu jest taki, że prócz tego, że są niewygodne to nie mogę na siebie patrzeć (oglądania przed założeniem i wybrzydzania, o czym tu piszecie w moim przypadku nie było - zacementował i "następny proszę!"). Biznes to biznes, ale czy za wszelką cenę? Będąc w szpitalu, byłam informowana o byle głupstwie (np. kilkudniowy ból głowy) mogącym się pojawić jako ewentualne powikłanie po zabiegu (wykonywanym na NFZ-a). A tu niby korony prywatnie i zero informacji, co może być nie tak, jaki będzie efekt wizualny - nic. Zero marki zero. A skoro takie ładne inaczej korony na metalu ma orka_only, mam ja, wstawiła takie kasia_s, sąsiada też takim dziadostwem uszczęśliwili to chyba niestety taki jest tego standardzik o wątpliwej estetyce. Tylko szkoda, że się o tym pacjentom nie mówi. Nie uwierzę w przypadek, że u czterech różnych osób korony na metalu mają protezową biel i są wypukłe u góry (czyli ten sam motyw) skoro były robione u różnych dentystów w różnych częściach Polski.

orka_only - 2011-12-25, 17:28

Cytat:
Nie uwierzę w przypadek, że u czterech różnych osób korony na metalu mają protezową biel i są wypukłe u góry (czyli ten sam motyw) skoro były robione u różnych dentystów w różnych częściach Polski.

Zaraz ktoś napisze że my wszyscy trafiliśmy do gabinetów lekarzy zdolnych inaczej. :cool:
Tylko właśnie ja nigdy nie widziałam inaczej wykonanych koron jak te zamieszczone przeze mnie na zdjęciu nr1 a znam masę ludzi z koronami na zębach.
Cytat:
to chyba niestety taki jest tego standardzik o wątpliwej estetyce.

Zgadzam się z tobą.

Grzegorz13 - 2011-12-25, 18:26

A ja jeszcze raz z pytaniem do specjalistów :sad: bo się bardzo denewuje. Wydaje mi się, ze w zębach w których mam wklady 1 i 2 jest tak malo miejsca, ze ta korona się nie zmieści albo będzie mi przeszkadzać :sad: Ile korona cerkonowa zajmuje miejsca od strony podniebiennej? Czekam też na proteze szkieletową dolu- zęby kończą mi się na dole z jednej strony na 4 z drugiej na 5 a z tej gdzie kończą się na 5 to u góry akurat 5 brakuje i doktor mówi, ze z tego powodu jest tak ciasno bo mam zgryz glęboki. Specjalisci prosze odpowiedzcie- czy to się zmieni jak będe mieć tą proteze? Bo narazie to zerwalem te korony tymczasowe bo mi tak przeszkadzaly :oops: bylo mi za ciasno, wydawalo mi się, ze zetre dolne zęby przez nie :sad: Ja lecze się w malej miejscowości, zapewne mój lekarz nie jest takim specjalistą jak Wy i mam wątpliwości teraz straszne. Czy te wklady mozna bylo posunąć jakoś do przodu? Może powinienem jednak jechać gdzieś gdzie je wyciągną i zalożą inaczej? Prosze, pomóżcie!

[ Dodano: 2011-12-25, 18:43 ]
I jeszcze jedno- czy np z tylu móglby być sam cerkon bez porcelany? zeby mniej miejsca zajmowalo :???:

optimal - 2011-12-25, 21:31

anonym, cytowałeś z netu:

Po za tym w internecie może przeczytać, że taka i podobna reakcja tkanek na metal pojawia się bardzo często, ze względu np. na: niespecyficzną reakcję tkanek (m.in naszą alergię),

A powinno być : pojawia się niekiedy , bardzo rzadko ...

Jak myślisz dlaczego użyto innego określnika?

Ja się nie dziwię ,że szukacie informacji , ja tylko ubolewam ,że to co znajdujecie jest takie bezwartościowe.

I słowo dla Pań : te zdjęcia pokazują to o czym cały czas mówię - te korony nawet bez sinego rąbka wyją z kilometra ,że są sztuczne, maja zły kolor , mają prawdopodobnie źle przygotowane filary , bo ewidentnie technik nie miał nawet możliwości odpowiednio zasłonić opakera przy dziąśle i wiele innych niedoskonałości. Wyobrażacie sobie ,że ten lekarz jest w stanie zrobić piekny cyrkon ? Założę się ,że cyrkon będzie równie źle wyglądał. I przestańcie jak mantrę powtarzać ,że nie widziałyście ładnych koron na metalu - tych ładnych po prostu nie widać- wtopione doskonale w resztę towarzystwa nie krzyczą ,że są sztuczne i dlatego ich nie widzicie.

orka_only - 2011-12-25, 22:44

optimal napisał/a:


Wyobrażacie sobie ,że ten lekarz jest w stanie zrobić piekny cyrkon ? Założę się ,że cyrkon będzie równie źle wyglądał.

Zdjęcie nr 2 pochodzi z tego samego gabinetu wiec najprawdopodobniej robił to ten sam technik.
Cytat:
I przestańcie jak mantrę powtarzać ,że nie widziałyście ładnych koron na metalu - tych ładnych po prostu nie widać- wtopione doskonale w resztę towarzystwa nie krzyczą ,że są sztuczne i dlatego ich nie widzicie.

Zatem proszę mi pokazać zdjęcia koron na metalu na pojedynczych zębach na przednim odcinku nie odróżniających się od pozostałych zębów. :cool: Bo póki co z owymi koronami jest jak z yeti mówi, się że istnieje, ale nikt go nie widział.

optimal - 2011-12-25, 23:44

orka_only napisał/a:
Zdjęcie nr 2 pochodzi z tego samego gabinetu wiec najprawdopodobniej robił to ten sam technik.


Ten wniosek jest powalający , ja pass.

Pozdrawiam świątecznie. :wink:

izaa - 2011-12-26, 00:14

Ksiądz Boniecki przypomniał stary dowcip a propos dystansu do ciągle zmieniających się poglądów, tym razem rzecz dotyczyła krzyża w sejmie : odpowiedział wszyscy mają rację.
Tym samym wygrał, bo zakazano mu się w ogóle odzywać, a to wielki przywilej dla wielkiego człowieka móc nic nie mówić.

Nie jestem tak wielka więc Wam prosto odpowiem:
- korony na metalu i owszem, ale trzeba zdjąć dużo tkanki w okolicy szyjki-dziąsła zęba, co mimo laickości w temacie słusznie zauważyliście, wtedy rąbka prześwitującego metalu nie będzie [ szlifowanie ze stopniem], ale przezierność koron na metalu i tak jest żadna=światło nie przechodzi przez metal, stąd wrażenie sztuczności, no chyba że pacjent ma z natury mało przezierne zęby, to wtedy da się to zgrać

-korony porcelanowe na podbudowie cyrkonowej: dużo więcej wybaczają, światło przechodzi, wszystko w kolorze zęba, więc nawet jak idealny kontakt z zębem nie jest zachowany, tym razem laik nic nie zauważy

-jeszcze 10 lat temu cyrkon dopracowywano, teraz pewnie święci internetowe triumfy i w sumie słusznie bo relatywnie lepszy, firmy szybciej docierają do docelowego odbiorcy - pacjent, niż do lekarzy i mają marketingowcy racje, wolny rynek wymusza to co piękne, i powiedzmy sobie szczerze za cytowanym księdzem - w tym wypadku wszyscy mają rację

orka_only - 2011-12-26, 00:27

optimal napisał/a:
orka_only napisał/a:
Zdjęcie nr 2 pochodzi z tego samego gabinetu wiec najprawdopodobniej robił to ten sam technik.


Ten wniosek jest powalający , ja pass.

Pozdrawiam świątecznie. :wink:

Wniosek taki nasunął się sam ponieważ :
Cytat:
Ja wolałabym ,żeby każdy kto do mnie przychodzi zrobić koronkę od progu wołał - chcę tylko cyrkon!!!! Prosze bardzo , wedle życzenia- ta sama robota , trzy razy tyle

I na stronie z której pochodzą zdjęcia lekarz zamieścił je obok siebie aby pokazać różnicę.
Ja nie muszę się znać na tym ,gdzie za ile i jakie korony są wykonywane.Czy dla tego samego lekarza na metalu robi inny technik jak te na cyrkonie.Mnie to w ogóle nie powinno obchodzić. Ja chcę aby obietnice lekarza pokrywały się z rzeczywistością nie chce być karmiona mrzonkami o czymś czego nawet nikt nie chce lub nie może mi pokazać /udowodnić.
Również pozdrawiam :grin:

[ Dodano: 2011-12-26, 00:36 ]
Dziękuję za zdjęcia ,

Na którym zębie jest korona? Bo się dopatrzeć nie mogę. :wink:

optimal - 2011-12-26, 00:54

Cytat:
a chcę aby obietnice lekarza pokrywały się z rzeczywistością nie chce być karmiona mrzonkami o czymś czego nawet nikt nie chce lub nie może mi pokazać /udowodnić.


...i słusznie prawisz, tylko z drugiej strony tak łatwo ulegacie mrzonkom z internetu iż odnosi się wrażenie ,że właśnie tych złudzeń chcecie. Rzadko wygląda to tak ładnie jak na tych zdjęciach , które cytowałaś - ze zdjęciem można zrobić wiele sztuczek poprawiających look - jak ogląda się zdjęcia publikowane w poważnych wydawnictwach naukowych to te same prace wyglądają nieco inaczej- i wkurza mnie ,że nakarmieni złudzeniami optycznymi wyobrażacie sobie,że korona może być absolutną kopią żywego zęba- to jest proteza - część zamienna - nigdy nie będzie tym samym co natura stworzyła- ale można się przynajmniej tyle wysilić ,żeby się do tego ideału zbliżyć.

I jeszcze jedno- jak widze u pacjentów takie nieudane paskudne prace, to zastanawiam się gdzie ci ludzie byli , kiedy była przymiarka- nie przyjmujcie takich prac, zmuście lekarza,żeby się jednak trochę bardziej postarał. Przecież wy za to płacicie - więc wymagajcie , oczywiście nie cudów, ale przyzwoicie przynajmniej wyglądającej pracy.

[ Dodano: 2011-12-26, 00:56 ]
orka_only napisał/a:
Na którym zębie jest korona? Bo się dopatrzeć nie mogę. :wink:


Jest w opisie nad zdjęciem - to miło mi ,ze nie mozesz się dopatrzeć :grin:

orka_only - 2011-12-26, 01:30

Cytat:
I jeszcze jedno- jak widze u pacjentów takie nieudane paskudne prace, to zastanawiam się gdzie ci ludzie byli , kiedy była przymiarka- nie przyjmujcie takich prac, zmuście lekarza,żeby się jednak trochę bardziej postarał. Przecież wy za to płacicie - więc wymagajcie , oczywiście nie cudów, ale przyzwoicie przynajmniej wyglądającej pracy.

Ja nie wiem gdzie byli inni natomiast jeśli chodzi o mnie to byłam na tzw: poprawkach,ale one nie przynosiły oczekiwanych rezultatów ani w żaden sposób nie pokrywały się z obietnicami lekarza. Zrezygnować chciałam ale nie mogłam ponieważ lekarz się na to nie zgodził.Uznałam że dalsze moje wizyty to strata czasu.
Cytat:
- to miło mi ,ze nie mozesz się dopatrzeć :grin:

Bardzo ładna praca :grin:
Cytat:
wyobrażacie sobie,że korona może być absolutną kopią żywego zęba-

Ja sobie nic takiego sobie nie wyobrażałam,ja zadawałam pytania a lekarz składał obietnice.

anonym - 2011-12-26, 10:52

optimal napisał/a:
...i słusznie prawisz, tylko z drugiej strony tak łatwo ulegacie mrzonkom z internetu iż odnosi się wrażenie ,że właśnie tych złudzeń chcecie.


Czemu tak się dzieje? Ponieważ nie jesteśmy wstanie uzyskać rzetelnych informacji od lekarza. Jeśli chcemy je uzyskać to jest tylko zdziwienie i wielkie oczy, a później traktowanie takiego pacjenta jakby chciał wiedzieć za dużo i się wywyższał (trochę jakby pacjent, za dużo wiedzący stwarzał zagrożenie)


optimal napisał/a:
I jeszcze jedno- jak widze u pacjentów takie nieudane paskudne prace, to zastanawiam się gdzie ci ludzie byli , kiedy była przymiarka- nie przyjmujcie takich prac, zmuście lekarza,żeby się jednak trochę bardziej postarał.


i tu jest zwykle mimo wszystko problem....... znam ludzi, którzy chodzili na poprawki, pierwsza, druga jeszcze w miarę, przy trzeciej zwykle lekarz zaczyna się frustrować i powoli zniechęca pacjenta aby nie poszedł na kolejną, przy czwartej zniechęcanie i nieprzyjemna atmosfera jest jeszcze większa, zwykle do piątek nikt nie dotrwa. To jest taki mały schemacik, który występuje w większości przypadków o jakich ja słyszałem (realnych, nie z internetu) i jak się tu dziwić, że pacjent to przyjemnie. W końcu lekarz i tak mu wciśnie, że to jest piękne, nie da się z tym nic zrobić, że tak miało być, że tak być musi (mimo, że gdzieś tam uwiera), zwykłe realia :grin:

natalia81 - 2011-12-26, 13:21

optimal napisał/a:
I jeszcze jedno- jak widze u pacjentów takie nieudane paskudne prace, to zastanawiam się gdzie ci ludzie byli , kiedy była przymiarka- nie przyjmujcie takich prac, zmuście lekarza,żeby się jednak trochę bardziej postarał.

taaaaaak - spychologia stosowana = wszystko wina pacjenta :mrgreen: wina pacjenta, że nie wiedział, że są takie a nie inne możliwości, wina pacjenta, że się nie dowiedział o skutkach ubocznych i ogólnie wina pacjenta nawet jak się dentystce fartuch rozwali (to też przez pacjenta, bo jakby nie przylazł, to by dentystka o szafkę nie zahaczyła fartuchem)... ale jak delikwent zwany pacjentem zasięgnie porad wujka google nie mogąc wyciągnąć od "lekarza" informacji to spalić takiego na stosie, że się ośmielił coś zgłębiać na własną rękę...

optimal - 2011-12-26, 15:22

natalia81, daj już spokój- jestem po waszej stronie - nie czujesz tego? przykro mi.
Rozmawiam tu sobie z wami i coraz bardziej paskudzę we własne gniazdo - wiesz dlaczego? bo ja też nie rozumiem niektórych kolegów po fachu - nie rozumiem dlaczego montują wam w ustach takie prace jakie niekiedy widuję, nie rozumiem dlaczego wam nie tłumaczą jak jest na prawdę, dlaczego obiecuja gruszki na wierzbie- wpienia mnie to - ale TYLKO WY I WASZE REALNE OCZEKIWANIA WYRAŻONE JASNO I PRECYZYJNIE MOGA COŚ W TEJ SPRAWIE ZMIENIĆ.

Wcale nie mówię ,że to wasza wina , ja was poniekąd buntuje przeciwko sobie także. Ja też miewam upierdliwych pacjentów , nieprzyjemnych , roszczeniowych , mających do mnie pretensje ,że im coś dolega i to już od progu , zanim mogłam coś zobaczyć lub zrobić- i kiedy z nimi kończę - zawsze mam to samo uczucie- może oni i upirdliwi są , ale popychaja mnie do przodu , łamią moje lenistwo i wytrącają z utartych ścieżek - i to jest dobre , pozytywne i jestem im wdzięczna ,że nie odpuszczają. Cenie wymagających pacjentów . Bądźcie wymagający , starajcie się też dobrze współpracować, słuchajcie i słyszcie co do was mówimy - nie tylko to co chcecie usłyszeć- wszystko przyjmujcie do wiadomości , pytajcie jak cos nie kumacie, a nie będzie takich agresywnych komentarzy jak te niektóre tutaj. :cool:

Grzegorz13 - 2011-12-26, 17:24

To co powinien pacjent zrobić jak zobaczy , ze takie plasticzane g... to jego przyszle zęby a za wszystko już zaplacone? Piszesz pytajcie- to dlaczego np na moje pytanie nikt nie odpowiedzial? :sad: bo zawodowa solidarność nie pozwala? bo nie wypada skrytykować fuszerki kolegi po fachu?
Takie sranie w banie :sad: Jak coś ***..icie to my nawet o tym nie wiemy dopóki nie boli bo nikt nam o tym nie powie.

anonym - 2011-12-26, 17:39

Grzegorz13 napisał/a:
To co powinien pacjent zrobić jak zobaczy , ze takie plasticzane g... to jego przyszle zęby a za wszystko już zaplacone? Piszesz pytajcie- to dlaczego np na moje pytanie nikt nie odpowiedzial? :sad: bo zawodowa solidarność nie pozwala? bo nie wypada skrytykować fuszerki kolegi po fachu?
Takie sranie w banie :sad: Jak coś ***..icie to my nawet o tym nie wiemy dopóki nie boli bo nikt nam o tym nie powie.


Podpisuje się zarówno pod pytaniami jak i opinią rękami i nogami :cool: a szczególnie niestety pod ostatnim zdaniem :sad:

izaa - 2011-12-26, 18:37

Grzegorz13 napisał/a:
to dlaczego np na moje pytanie nikt nie odpowiedzial? :sad: bo zawodowa solidarność nie pozwala? bo nie wypada skrytykować fuszerki kolegi po fachu?

Twój opis stanu rzeczy był zbyt zagmatwany, żeby jednoznacznie ocenić sytuację. Musiałby Cię ktoś obejrzeć na żywo, albo spróbuj wstawić zdjęcie.
Grzegorz13 napisał/a:
Jak coś ***..icie to my nawet o tym nie wiemy dopóki nie boli bo nikt nam o tym nie powie.
Żeby komentować cudzą pracę trzeba by znać wersje obu stron, często pacjenci godzą się na kompromisowe rozwiązania, o których potem zapominają. Bo ma być tanio i dobrze, a te dwie rzeczy rzadko idą w parze.
anonym - 2011-12-26, 18:57

izaa napisał/a:
często pacjenci godzą się na kompromisowe rozwiązania,


często pacjent zna jedną opcję, nawet nie jest informowany o tym, że istnieje jakieś lepsze rozwiązanie, nawet mu takiego nie zaproponują, bo i po co ale jak coś to pacjent zapomniał :cool: , na pewno zapomniał, bo to taka trudna nazwa była, więc ten "imbecyl" na pewno nie pamięta :lol: :cool:



izaa napisał/a:
Bo ma być tanio i dobrze,

Właśnie ma być tanio i DOBRZE, a nie tanio i gówniano....

wizz - 2011-12-26, 19:02

Tanio i dobrze - a poco ci 2 mosty ? :)
izaa - 2011-12-26, 19:06

anonym napisał/a:
tanio i gówniano....

zgadza się jak ktoś chce tanio, to praca ląduje u techniczki, która robi korony ala armatura łazienkowa, ale jest tania i pacjent ma jak w Twoim cytacie

jak pacjent może zapłacić za techniczkę-artystkę, to praca ląduje u niej, i pacjent ma drogo ale bez obaw się uśmiecha

taki life

anonym - 2011-12-26, 19:16

izaa tylko wysoki koszt nie jest gwarancją, że praca trafi do dobrego technika.... wysoki koszt zwykle wiąże się z inną metodą tu korona na metalu vs korona bez metalu..... u tego samego lekarza będzie wykonywana prawdopodobnie przez tego samego technika i jedynie wybór możliwość wyboru metody nam pozostaje, o czym pacjent nie jest specjalnie informowany, bo po co, tak samo jak nie jest informowany o tym jakie jest za i przeciw takiej i takiej metody
izaa - 2011-12-26, 19:24

anonym, ja piszę o własnej praktyce, jak ktoś chce tanio praca ląduje u pani od armatury, jak drogo u artystki
i pacjent sam decyduje, którą panią wybiera i jest uświadomiony czym te prace będą się różnić

natalia81 - 2011-12-26, 20:35

optimal napisał/a:
natalia81, daj już spokój- jestem po waszej stronie - nie czujesz tego? przykro mi.
Rozmawiam tu sobie z wami i coraz bardziej paskudzę we własne gniazdo - wiesz dlaczego? bo ja też nie rozumiem niektórych kolegów po fachu - nie rozumiem dlaczego montują wam w ustach takie prace jakie niekiedy widuję, nie rozumiem dlaczego wam nie tłumaczą jak jest na prawdę, dlaczego obiecuja gruszki na wierzbie- wpienia mnie to - ale TYLKO WY I WASZE REALNE OCZEKIWANIA WYRAŻONE JASNO I PRECYZYJNIE MOGA COŚ W TEJ SPRAWIE ZMIENIĆ.

Wcale nie mówię ,że to wasza wina , ja was poniekąd buntuje przeciwko sobie także.


Niestety nie czuję (i chyba nie jestem w tym odczuciu odosobniona). Z pani punktu widzenia (w oparciu) o pani posty wynika, że mam mieć do siebie pretensje, że idąc do dentysty z wybitymi zębami nie zdobyłam wcześniej wiedzy (w oparciu o księgozbiory biblioteki akademii medycznej (skoro wujka google odrzucamy)) czy pooglądanie u znajomych mających wykonane prace protetyczne jak wyglądają korony na metalu? Czyli mam mieć do siebie pretensje, że nie chodziłam miesiąc lub dłużej bez zębów zanim nie posiadłam odrobiny wiedzy z zakresu tego, co można zrobić z pozostałościami, które mam w gębie, tylko od razu poczłapałam (w stanie totalnej niewiedzy, co będzie robione) do dentysty (który akurat był najbliżej domu)? Idąc tym tokiem rozumowania można równie dobrze "przechodzić" zapalenie wyrostka i poszukując przyczyny przenieść się na łono Abrahama zamiast dać się zoperować chirurgowi bez wnikania w szczegóły zabiegu. I zapewne moja wina, że dentysta mi nie pokazał, co mi zamierza zacementować w gębie przed tym zacementowaniem. Owszem nie sprawdziłam, że tak ma przebiegać procedura wstawiania koron, ale do diabła czy to pacjent idąc do lekarza ma na progu wołać: "dolega mi X proszę mi zrobić Y techniką Z". Odwracacie państwo kota ogonem, więc tym razem to "ja pass".

Echelon - 2011-12-26, 20:45

Prawda jest taka, ze albo kogos stac na swietnie wyszkolonego stomatologa, majacego czas dla pacjenta, dobry sprzet, fantastycznego technika, wysokie standardy itp. (i wtedy jest b.wysokie prawdopodobienstwo leczenia na wysokim poziomie) albo kogos nie stac i wtedy jak mu sie trafi, tak ma. Moze to nie najweselsza prawda, ale za to najprawdziwsza. I zeby nie wiadomo jak mocno zaciskac oczy i zaklinac rzeczywistosc, inaczej nie bedzie.

To jak z zakupami - ten, ktorego stac, zakupy spozywcze robi w Almie, a po ubrania jedzie do butiku Chanel (i czego by nie kupil, ponizej pewnego poziomu na pewno nie zejdzie), a ten, ktorego nie stac, to albo musi latac po promocjach i wyszarpywac co lepsze produkty, ubrania, okazje itp. albo po tych promocjach nie lata i wtedy musi sie liczyc z tym, ze moze od czasu do czasu uda sie dostac cos przyzwoitego, ale najczesciej niestety nie.

I nie ma co biadolic, bo to sie tyczy kazdej dziedziny zycia - fachowca od pralki, ekipy remontowej, architekta, prawnika, biura podrozy... Takie jest zycie i nie ma zmiluj.

orka_only - 2011-12-26, 22:20

Cytat:
Rozmawiam tu sobie z wami i coraz bardziej paskudzę we własne gniazdo

A po co,Pani takie gniazdo?:
Cytat:
montują wam w ustach takie prace jakie niekiedy widuję, nie rozumiem dlaczego wam nie tłumaczą jak jest na prawdę, dlaczego obiecuja gruszki na wierzbie

Orły nie latają z wróblami. :cool:


Cytat:
Prawda jest taka, ze albo kogos stac na swietnie wyszkolonego stomatologa, majacego czas dla pacjenta, dobry sprzet, fantastycznego technika, wysokie standardy itp. (i wtedy jest b.wysokie prawdopodobienstwo leczenia na wysokim poziomie) albo kogos nie stac i wtedy jak mu sie trafi, tak ma. Moze to nie najweselsza prawda, ale za to najprawdziwsza. I zeby nie wiadomo jak mocno zaciskac oczy i zaklinac rzeczywistosc, inaczej nie bedzie.

Cena nie zawsze idzie w parze z jakością. A Prawda jest taka że lekarze często wciskają to co im pasuje i to co jest dla nich wygodne/bardziej opłacalne?Czego ja jestem najlepszym przykładem.

Echelon - 2011-12-26, 22:26

Gadał dziad do obrazu...
Cytat:
i wtedy jest b.wysokie prawdopodobienstwo leczenia na wysokim poziomie


A jak kupujesz merca za dwieście tysięcy, to masz absolutna pewność, że w twoim modelu nie będzie żadnych wad fabrycznych? A jak kupujesz wycieczkę w biurze podróży, to masz pewność, że za dużą kasę na pewno będzie tip top? Jak bierzesz fachowca do remontu i dużo płacisz, to masz pewność, że będzie jak należy? No nie masz. Nawet jak się wszyscy bardzo starają.
I oczywiście, że raz na ruski rok trafi Ci się coś dobrego za małe pieniądze, ale chyba zdajesz sobie sprawę, że to "ślepej kurze ziarno"?

orka_only - 2011-12-26, 22:49

Cytat:
i wtedy jest b.wysokie prawdopodobienstwo leczenia na wysokim poziomie

Szukanie igły w stogu siana.

anonym - 2011-12-26, 22:50

Echelon tylko zwykle ci którzy mają za dużą renomę też zaczynają sobie odpuszczać z jakością, a ceny podwyższają nadal tylko ze względu na renomę. Taki pierwszy nie dentystyczny przykład jaki mi się nasuwa to np masło łaciate, kiedyś to, to smakowało jak masło teraz smakuje jak kupa bliżej nie określonego czegoś, a ceny idą w górę nadal, bo większość klientów tego nie zauważa, mają renomę i ludzie ich wybierają, bo uważają, że tak być musi i tak zawsze smakowało masło :neutral: :lol: Ludziom w niewiedzy po prostu idzie wcisnąć wszystko i Wy to zacnie wykorzystujecie
Echelon - 2011-12-26, 22:52

Masz zatem trzy możliwości w życiu:
1. Bardzo dużo się ucz, wtedy nikt Ci kitu nie wciśnie,
2. Płać rzeczoznawcy i dobremu adwokatowi,
3. Żyj z tym, wylewając swe żale na forum :cool:

anonym - 2011-12-26, 23:00

opcja nr 2 mi się bardzo podoba :cool: może jakby więcej pacjentów miało taką postawę i tak uważało, to byście byli bardziej odpowiedzialni, za to co robicie i za to czy proponujecie wszystkie możliwości z za i przeciw.
izaa - 2011-12-26, 23:04

anonym napisał/a:
opcja nr 2

z tego co się kiedyś z ciekawości orientowałam, nie ma prawniczego forum, które by z takim zaangażowaniem za free udzielało porad jak tutaj

no i dobrze, tak powinno być, za wiedzę trzeba zapłacić, czyli papugę nakarmić :razz:

Echelon - 2011-12-26, 23:05

Pewnie tak anonym...
A przy okazji płacilbys za dentystę 5 razy tyle (pomyśl dlaczego), a przed każdym zasiądnięciem na fotelu podpisywałbys 40-stronicową zgodę z przyjęciem do wiadomości możliwych powikłań.

Zresztą... Masz to już w Stanach Zjednoczonych. Poleć tam kiedyś, umów się do dentysty i zobacz na własne oczy, czy Twoja wizja wyszła by Ci na dobre.

anonym - 2011-12-26, 23:18

Echelon napisał/a:
A przy okazji płacilbys za dentystę 5 razy tyle (pomyśl dlaczego),


Zakładając, że ceny materiałów by się nie zmieniły................... to pewnie dlatego, że stalibyście się odpowiedzialni :lol: :shock: czy Wy sobie zdajecie sprawę, że pracujecie z człowiekiem, a nie telewizorem w którym jak coś nie pyknie to najwyżej na śmietnik :?:


Echelon napisał/a:
a przed każdym zasiądnięciem na fotelu podpisywałbys 40-stronicową zgodę z przyjęciem do wiadomości możliwych powikłań.

i pewnie podłożył byś mi je pod nos przedstawiając to jako zwykłą zbędną formalność, zamiast przedstawić to komuś przed umówioną wizytą żeby sobie mógł przeczytać :lol: czyli byłoby jak teraz przed zabiegami operacyjnymi.

Echelon - 2011-12-26, 23:21

Sorry, ale na takim poziomie nie mam o czym z Tobą dalej dyskutować. Pozdro! :cool:
izaa - 2011-12-26, 23:47

anonym napisał/a:
czyli byłoby jak teraz przed zabiegami operacyjnymi.

nikt nikogo nie zmusza do podpisania, nikt nikogo nie zmusza do korzystania z dobrodziejstw....medycyny konwencjonalnej

Czesław Niemen, np. odmówił, dolegliwości łagodził siemieniem lnianym.

Grzegorz13 - 2011-12-27, 00:05

Echelon napisał/a:
Masz zatem trzy możliwości w życiu:
1. Bardzo dużo się ucz, wtedy nikt Ci kitu nie wciśnie,
2. Płać rzeczoznawcy i dobremu adwokatowi,
3. Żyj z tym, wylewając swe żale na forum :cool:

Wybieram tą opcję. Prosze mi tylko napisać gdzie znajdę rzeczoznawcę który oceni prace lekarza , będe chodzil na każdym etapie leczenia i będe spokojny. Proszę tylko o napisanie gdzie takiego rzeczoznawcy szukać

bosman - 2011-12-27, 05:33

http://praca.wp.pl/title,...ml?ticaid=1da16

Szczerze to czy jest to fachowiec czy fachowiec nad fachofcy czy nie, to nie ma znaczenia. Liczba fuszerek będzie rosła, gdyż na tym system polega :-D . Ty "frajerze" jesteś niewolnikiem, który ma g...o do gadania, jesteś na samym dnie, jak najniższy organizm w ekosystemie. Masz płacić i płakać że zapłaciłeś za fuszerkę, albo płakać, że nie masz czym zapłacić.

Porządne wykonanie usługi to zamknięcie sobie na długi czas tegoż pacjenta jako dojnej krowy. A fuszerka to spora szansa na poprawki i dopłaty.

Jeśli inż. elektryk zaprojektuje instalacje, a elektrycy przyjdą ją zakładać bądź wymieniać, i na którymś etapie nastąpi fuszerka, to zakończy się zejściem na tamten świat lokatora w dość mało przyjemny sposób, a któryś z tych elektryków zobaczy świat zza krat.

Jeśli dziecko umrze na fotelu stomatologicznym, a przypadków było nie mało, to na 200% można powiedzieć, że nikt nie zostanie skazany. A należy się 15tak za nieumyślne spowodowanie śmierci.

Dlatego odwalają fuszerki, bo wiedzą że są bezkarni. Klient przyjdzie i zapłaci. Ja np. nie przyjdę bo będę miał to gdzieś. Wolę protezę na klamrach niż płacenie po 6 razy za to samo.

Ale zawsze znajdą się stare babska po 50 z 2kg botoksu w sobie, co będą się poprawiać, wybielać, i poprawiać i naprawiać i przedłużać wątpliwej jakości "młodość" (menopauza, rozstępy, nadciągająca skleroza starcza). Byle za przeproszeniem partacz ma z nich niezły zysk, i podejrzewam także niezły ubaw.

wizz - 2011-12-27, 08:03

Koledzy , bardzo proszę : don't feed the Troll !!!!!
anonym - 2011-12-27, 11:35

Echelon napisał/a:
Sorry, ale na takim poziomie nie mam o czym z Tobą dalej dyskutować. Pozdro!


Pewnie tak jest odpisać najłatwiej. Nie byłeś nigdy pacjentem (ale pacjentem, a nie od razu oznajmującym jestem lekarzem), że nie wiesz jak wygląda szara rzeczywistość :?: Takiego zdziwienia by nie było gdybyście poszli parę razy się poleczyć, niech już będzie, że nawet prywatnie, ale nie oznajmiając od wejścia "jestem lekarze" może wtedy spojrzenie na to byłoby inne.



izaa napisał/a:
nikt nikogo nie zmusza do podpisania, nikt nikogo nie zmusza do korzystania z dobrodziejstw....medycyny konwencjonalnej

pewnie tylko gorzej jak od twojej zgody zależy, czy będziesz jako tako funkcjonował, czy będziesz inwalidą, albo zejdziesz na drugą stronę o ile taka istnieje. Pani pielęgniarka podsuwa pod nos jedną karteczkę twierdząc, że to taka "zwykła" zgoda na zabieg (informacja jaka padła przed to po prostu, jak się pan nie zgodzi, może pan być inwalidą - nie podpisałabyś czegoś takiego :?: chyba każdy chce normalnie funkcjonować) i drugą, twierdząc, że to w razie czego, tylko pytanie w razie i odpowiedź już specjalnie nie pada, może w razie gdyby się chirurgowi skalpel omsknął :neutral: . Pacjent naprawę ryzykuje więcej niż Wy, bo własnym zdrowiem, a wy często macie to gdzieś i jeszcze nie informujecie o wszystkim.




Już pomijam taką kwestię, że rozmawiałem kiedyś z lekarzem też z chirurgiem, który utwierdzał mnie, że operacja jest konieczna. Poszedłem jeszcze do 3 innych każdy twierdził, że mam się wstrzymać, szczególnie, że po niej będę musiał bardzo na siebie zważać. Poszedłem z powrotem do "swojego" i oczywiście, że muszę przejść zabieg, jak mu powiedziałem, że nie będę mógł robić tego i tego, on mi odpowiedział, że owszem ale co z tego :lol: ręce mi opadły wyszedłem nigdy tam nie wróciłem, bez zabiegu się obyło i mam się dobrze



Naprawdę, gdyby to nie wyglądało tak jak opisujemy tu na forum (kilka osób) to zapewne nie byłoby tylu sfrustrowanych pacjentów, którzy walczą o swoje zdrowie nawet poszukując informacji u wujka google, czy choćby cioci wikipedii

bosman - 2011-12-27, 13:54

anonym napisał/a:
jak mu powiedziałem, że nie będę mógł robić tego i tego, on mi odpowiedział, że owszem ale co z tego


Moja babka od 50 lat nie łazi do lekarza (tylko po jakieś śmieszne tabletki), matka ponad 20, i jakoś żyją. Jakby zaczęły chodzić i się badać, to by już dawno zeszły. Ja tak samo, żadnych morfologii, zabiegów, fizjoterapii. Pójdę do jakiejś małolaty co pierwszy raz robi ćwiczenia na wyciągach, albo co nie umie dać zastrzyku albo leki pomyli?

A takie pionki jak my, ze zdrowiem zniszczonym przez chemiczne żarcie nie mają tak dobrze. Co miał lekarz powiedzieć?. Dla lekarza z jakimś tam stażem x lat pacjent to tylko numer, kolejny przypadek. Jeden z tysięcy. Takie skrzywienie zawodowe, jak u urzędników, sędziów i tym podobnych. Np. wojskowi nie mówią do podwładnych po imieniu tylko po nazwisku. :-D

Jego nie obchodzą twoje powikłania. Odfajkuje pana nr 76292382 i następny proszę. A jak jeszcze widział już wiele zejść po operacjach, to jest już znieczulony i wrażenia na nim nic nie robi.

Przykładowo masz 400 zł zasiłku, żyjesz z małym dzieckiem, nie masz gdzie mieszkać, i dostałeś 5000 kary od straży miejskiej za handel na chodniku. Choćbyś wył (wyła) w sądzie że nie dasz rady, sędzina odfajkuje, bo też chce się szybciej urwać z pracy, winny, kara, grzywna, koszty sądowe. Możesz wyć po całym sądzie nie mam z czego, mam II grupę inwalidzką. A ona powie: ma pani dwie ręce? Może pani zarobić sobie. Orzekam zajęcie 60 procent zasiłku na okres najbliższych 2 lat.

Dlatego właśnie jest papier do podpisania, że sam chciałeś. A on jest niewinny, nawet jeśli popełnił kardynalny błąd w sztuce. Poinformował cię o ryzyku, ty podpisałeś, on jest kryty, a ty zostajesz kaleką ze 153 zł zasiłku pielęgnacyjnego. Zawiozą cię do matki, a ona będzie mieć SPO - stały posterunek obserwacyjny.

A nie ukrywajmy, poziom wyszkolenia i wiedzy lekarzy tych co są w Polsce a nie wyjechali spada na łeb na szyję. Tak samo jak poziom inżynierów (coraz częstsze katastrofy budowlane), kierowców (wypadki busów), górników, nauczycieli (kosz na łbie). Będzie tylko gorzej. I drożej co gorsze.

orka_only - 2011-12-27, 14:45

Bosman załóż sobie oddzielny temat i tam wylewaj swoje żale ten wątek dotyczy koronek na cyrkonie.
Cytat:
Interesuje mnie Opinia Dentystów na temat tych koron czy muszę sie aż tego bać??

Mnie też,zarejestrowałam się na to forum aby dowiedzieć się czegoś na w/w temat a nie czytać o górnikach ,botoksach i o tym gdzie i chodzi twoja matka z babką.

boston_r - 2011-12-27, 17:53

optimal napisał/a:
Jesli mowa o koronach, które Ty robiłeś - to może jakiś błąd popełniasz?


opti pozwol ze nie skomentuje tego co piszesz bo pewnie przez przypadek zapomnialas do czego zobowiazuje tytuł lekarza... A jesli chodzi o formulowanie opinii to mam do nich takie samo prawo jak i ty, czy ktokolwiek inny. Roznica miedzy nami polega jednak na tym, ze ja twoje zdanie szanuje, a ty mojego nie... Jezeli masz do mnie jakiekolwiek uwagi zapraszam na pw, chetnie z toba podyskutuje i przedstawie swoje argumenty....
W tym watku chodzi o rozmowę z pacjentami, ktorzy nie musza wiedziec wszystkiego tego co ty i mowia o konkretnych problemach. Moze nie do konca fachowym jezykiem, ale ja nie mam im tego za zle, bo czemu? Tobie natomiast, mam za zle ze nie widzisz roznicy miedzy slowami "zasinienie" i "zacienienie".... Pacjenci pisza o pewnym efekcie a nie o konkretnej przyczynie, i pewnie malo ich interesuje dlaczego tak jest bo bardziej problematyczne jest "dlaczego wydarzyło sie to akurat u mnie?????". ja staram sie im tylko pomoc. jak potrafie najlepiej....

anonym - 2011-12-27, 18:41

boston_r napisał/a:
Jezeli masz do mnie jakiekolwiek uwagi zapraszam na pw, chetnie z toba podyskutuje i przedstawie swoje argumenty....
W tym watku chodzi o rozmowę z pacjentami, ktorzy nie musza wiedziec wszystkiego tego co ty i mowia o konkretnych problemach.


to może jednak tu, a nie na pw, czyżby było co do ukrywania :?: w kwestii argumentów za konkretnymi koronkami i zacienienia......... .

optimal - 2011-12-27, 18:50

boston_r napisał/a:
pozwol ze nie skomentuje tego co piszesz bo pewnie przez przypadek zapomnialas do czego zobowiazuje tytuł lekarza...


Drzazgę w moim oku widzisz , a belki we własnym nie czujesz?

boston_r napisał/a:
ja staram sie im tylko pomoc. jak potrafie najlepiej....


głosząc pochwałę jednej technologii i dezawuując inne przez podanie nieprawdziwych danych? To ma im pomóc?

Już inni wprowadzili nową technologię po trupie amalgamatu i dzisiaj nawet laicy się z tego śmieją ... A nie trzeba było wcale gadać głupot o szkodliwości amalgamatu, wystarczyło powiedzieć prawdę- wynaleźliśmy piękny materiał - nazywa się kompozyt - jest wprawdzie nieszczelny i mniej trwały, ale za to bardzo estetyczny i daje stomatologii duże możliwości - i też ludzie by go chcieli - a tak dzisiaj mają słuszne pretensje i poczucie rozczarowania. I kto za to obrywa- dentyści oczywiście.

boston_r - 2011-12-27, 22:20

to może jednak tu, a nie na pw, czyżby było co do ukrywania :?: w kwestii argumentów za konkretnymi koronkami i zacienienia......... .[/quote]

tu nie chodzi o ukrywanie faktow anonym. moje zdanie na temat koron juz znasz. Natomiast jestem zdecydowanym przeciwinikiem nieetycznych ataków, ktore calkowicie nie przystoja lekarzowi. To co ty nazywasz zaciemnianiam ja rowniez tak nazywam... Tylko ja o tym mowie otwarcie, a niektorzy maja inne zdanie. ja ich za to szanuje bo moga miec inne zdanie. dziwi mnie natomiast, ze swoje braki w wyksztalceniu lataja belkami atakow.... i tyle.

optimal - 2011-12-27, 23:16

boston_r, od kiedy to prawda jest nieetyczna?
boston_r - 2011-12-28, 18:07

widze ze temat po woli umiera, wiec aby wyjasnic wszelkie niewiadome pozwole sobie podsumowac i moze dodatkowo wyjasnic pewne rzeczy dotyczasce tzw. sinienia dziasel.

po pierwsze zarowno w koronach na metalu jak i na cyrkonie da sie osiagnąć dobra a nawet bardzo dobra estetyke w okolicy dziasla i nie tylko - cena nie ma tu nic do rzeczy
po drugie caly efekt kosmetyczny zalezy bezwzglednie od pracy lekarza i posrednio od pracy jego technika. jak jeden sp...y to cala robota bedzie mocno taka sobie i pacjenci moga miec baardzo uzasadnione pretensje do tego, ktory ich leczyl - z reguly do lekarza bo ten odpowiada za calosc leczenia
po trzecie za to ze dziaslo "zsinialo" nie jest odpowiedzialny pacjent!!!! jest wiele sytuacji klinicznych w ktorych cos takiego moze sie zdarzyc.... tak po prostu jest, ale lekarz powinien o tym poinformowac pacjenta. nawet jezeli czegos przewidziec sie nie da to da sie to tak czy inaczej skorygowac albo poprawic - tak mniej wiecej w 99% przypadkow.
po czwarte w tym watku mylono zsinienie z cieniowaniem. To ostatnie jest tym o czym pisalem i co faktycznie wystepuje w 100% przypadkow (bo metal blokuje przechodzenie swiatla do tkanek otaczajacych brzeg korony) jednak nie oznacza to, ze cieniowanie wyklucza korony metalowe jako DOBRE uzupelnienia protetyczne. W obu przypadkach prawidlowo prowadzone leczenie zakonczy sie sukcesem!!!
po piate korony metalowo-ceramiczne nie sa estetycznie gorsze od cyrkonowych bo przy dostatecznej ilosci miejsca w obu przypadkach efekt jest bardzo podobny. w praktyce jednak w wielu wypadkach ilosc "miejsca" jest zawsze "za mala". dlatego w przypadku koron cyrkonowych mozna osiagnac lepsze efekty kosmetyczne bez koniecznosci baaaardzo agresywnego szlifowania zebow. (moim zdaniem - pisze tylko za siebie - korony cyrkonowe maja jednak bardziej naturalny wyglad... nie potrafie tego opisac ale dla mnie tak po prostu jest....)
po szoste korony pelnoceramiczne w tym te na cyrkonie nie powoduja powstawania ogniw galwanicznych w ustach a tym samym nie ma mozliwosci sinienia dziasel jako konsekwencja takowych... co nie znaczy ze w przypadku koron na metalu dzieje sie to czesto, bo jest to sporadyczne...
po siodme nie byloby tej calej dyskusji gdyby wszyscy lekarze mieli takie podejscie jak ci ktorzy probowali tu cos dodac:) bo ci przynajmniej problem widza chociaz kazdy ma inne doswiadczenia dotyczace jego rozwiazania. to ze nie zawsze sie zgadzamy wynika z czysto akademickich teoretycznych rozwazan, niekoniecznie istotnych dla pacjentow. ALE pacjenci maja bardzo duzo racji i ja Was rozumie bo tez jestem pacjentem. I chcialbym zeby i mnie mowiono o ewt. problemach ktore moga sie pojawic w trakcie leczenia, nawet o tych oczywistych i dla niektorych smiesznych, bo dla mnie one wcale nie sa oczywiste ani smieszne...
po osme niestety to co bylo tu opisywane to na moj gust zwykle partactwo w wykonaniu moich kolegow po fachu, chociaz uzycie slowa "koledzy" nie do konca jest wlasciwe
po dziewiate w zyciu tak to bywa, ze sami pacjenci bez winy nie sa i czesto opisujac sytuacje, delikatnie mowiac mijaja sie z prawda. coz taka nasza natura - lekarze swoje pacjenci swoje a prawdal lezy tak mniej wiecej po srodku.
i po dziesiate we wszystkich dzialaniach warto zachowywac jest umiar. Lekarz tyz czlowiek i moze sie niejednokrotnie mylic. pytac rzecz ludzka. czasami warto zapytac kilku zanim podejmie sie decyzje dla siebie!

pozdrawiam wszystkich sledzacych watek:)

optimal - 2011-12-28, 22:45

Wypada mi już tylko powiedzieć dziękuję za doskonałe podsumowanie i przeprosić za złośliwości pod adresem mojego zacnego kolegi. :oops: :wink:
kasias. - 2011-12-29, 07:33

Pieknie to napisales, boston_r!
anida3 - 2012-01-20, 10:55
Temat postu: Korony
Szukam sprawdzonego solidnego stomatologa na zrobienie koron na 2 jedynkach może ktoś robił i może polecić lekarza z Olsztyna, Ostródy, Iławy lub Miłomłyna? Może ktoś z Was miał robione i jest zadowolony albo nie? Możecie polecić stomatologa godnego uwagi. Napiszcie też ile płaciliście za 1 koronę. I mam pytanko jak długo może trwać zkładanie koron na 2 ząbki i jak z chodzeniem do pracy? Czy od razu są jakieś zastępcze zakładane na ząbki i czy bez problemu i krępacji można się ludziom pokazać ;)Jak dlugo trwa proces ostatecznie.
rtmssht1 - 2012-01-20, 11:41

Jak Iława to polecam dr Michał Jóźwiak http://www.stomatolog.com.pl/
anida3 - 2012-01-20, 11:49

:) jak długo się robi takie koronki? od początku do końca w 14 dniach się zamknę?
rtmssht1 - 2012-01-20, 11:55

Wszystko zależy od przypadku raz trwa 2 tygodnie raz 6 miesięcy.
anida3 - 2012-01-20, 12:11

o szok 6mcy to nie chcialabym no nic czas wybrać lekarza oby dobrego może ktoś jeszcze kogoś poleci? może ktoś robił już i z efektu jest zadowolony?

[ Dodano: 2012-01-20, 14:02 ]
a dlaczego poleca Pan akurat tego lekarza?

[ Dodano: 2012-02-26, 20:03 ]
Witam koronki gotowe dzięki temu forum nabrałam odwagi i zdecydowałam się :)Oto efekt w końcu te brzydkie jedynki wyglądają jak trzeba :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group