Forum DENTOnet.pl
Forum dyskusyjne

Dla wszystkich - Amalgamatowe pląby-świństwo fundowane przez KasyChorych!

Dentolog - 2006-03-25, 17:53
Temat postu: Amalgamatowe pląby-świństwo fundowane przez KasyChorych!
Ostatnio -przy wizycie kontrolnej- dentysta zapytał się mnie czy nie
myślałem o wymianie plomb amalgamatowych /mam takie ze dwie jeszcze z
"chudych" lat studenckich/ i lekko się zdziwił się kiedy zapytałem z głupia
frant: -a po co?
Ponieważ więcej tematu nie kontynuował -trochę ja się z kolei zdziwiłem,
więc sobie sprawdziłem w necie co też mógł mieć na myśli.
No i okazało się co to za świństwo -raz że to związek chemiczny z udziałem
rtęci -której wg najnowszych badań 40% poczatkowej zawartości w plombie uwalnia się do organizmu pacjenta w ciągu 10 lat noszenia takiej plomby.
Używanie ogromnych ilości amalgamatu leży u podstaw uważania na zachodzie
gabinetów stomatologicznych jako jedno z większych źródeł zanieczyszczenia
biosfery rtęcią -co ciekawe -za pośrednictwem...kominów.
Jak to już przytoczono w serwisie ktore utrzymuje te forum: "brytyjski Daily Telegraph, napisał 9 maja br., że amalgamat w znacznym stopniu zanieczyszcza środowisko naturalne człowieka. Rzecz ma nieco makabryczny wydźwięk, albowiem stwierdzono, że źródłem zanieczyszczenia są brytyjskie kominy...krematoriów.
Stwierdzono bowiem, że w trakcie kremacji zwłok uwalniają się trujące gazy z amalgamatu znajdującego się w uzębieniu nieboszczyka. Problem stał się na tyle poważny, że zajęła się nim brytyjska Agencja Ochrony Środowiska. W swoim raporcie Agencja bije na alarm, że emisja tych toksycznych gazów szybko rośnie i podniesie się w 2020 roku o dwie trzecie. Sprawą zajął się już rząd brytyjski, który nakazał znaczne ograniczenie tego rodzaju zanieczyszczeń."
U nas kremacja dopiero wchodzi do utylitarystycznej praktyki pochówkowej -więc ten problem akurat nas tak nie dotyczy.

Dowiedziałem się również rozmawiając ze znajomym technikiem dentystycznym o tym że plomby amalgamatowe poza iluzoryczną ich trwałością i kontrowersyjnym działaniem antybakteryjnym nie mają prawie żadnych zalet. Amalgamat rzadko się
dziś udaje dobrze zastosować, wiec spada trwałość takiej plomby/kiedyś uważano je za "wieczne"/, dobrzy lekarze -pracujący na rzecz co bogatszych klientów- dziś już się tej technologii nieco "odzwyczaili" a
stosujący ją na co dzień -czyli zajmujący się biedotą na prowincji lub w
"gorszych" dzelnicach miast- dentyści do elity tego zawodu najczęściej nie
należą, zresztą kto by się tam starał przy pacjencie refundowanym? ;)
Działanie antybakteryjne i w efekcie przeciwpróchnicowe -właśnie dzięki zawartości rtęci tamże- nieskuteczne -o czym poniżej.
Zaletą może być chyba jedynie niska cena tej rozpowszechnionej dziś jedynie
wśród biedoty "technologii" -co uszczęśliwia głównie kasy Kas Chorych.
Że amalgamat dzięki swoim właściwościom kowalnego-odkształcalnego i
rozszerzalnego cieplnie materiału wcale nie tak znów rzadko rozsadza wypełnione
nim -zęby /najczęściej te "martwe"/ -przekonałem się na własnej "szczęce"
już jakiś czas wcześniej. Tfu! Własnie dlatego amalgamat nie hamuje prawie wcale dalszego rozwoju próchnicy -bo jest dzięki tym swym zmianom objętości źródłem nieszczelności,
a jeśli umożliwia dalszy rozwój próchnicy pod plabą -to takiej która często obejmuje cały ząb aż do korzeni...a której pacjent rozwoju -do czasu- nie czuje /bo nie boli/ -amalgamat ma ponoć lekkie właściwości znieczulające/?skąd?/.
Co dalej wiadomo: niezwykle groźne przewlekłe stany zapalne, często również
przyzębia i kości szczęki, a nawet wynikłe z nich zapalenia opon mózgowych,
o spadku ogólnej odporności na skutek owych przewlekłych stanów zapalnych
czy konsekwencjach zatrucia rtęcią układu nerwowego- kiedy amalgamat
zastosowano na większą skalę u jednego pacjenta.

Często takie okoliczności jak przewlekłe zapalenia czy zatrucia metalami
ciężkimi są brane pod uwagę jako somatyczne przyczyny stojące u źródeł tak dziś rozpowszechnionych depresji czy innych objawów psycho-neurologicznych.

Dentyści wspominają więc że dobrze jeśli kończy się jedynie na usunięciu
zęba.

A takie plomby funduje się powszechnie nawet małym dzieciom -których rodzice nie mają
pieniędzy na dopłaty do plomb światłoutwardzalnych -co ma dalekosiężne
konsekwencje rozwojowe.

No i co z tym zrobić?!

Mówi się że biednemu wiatr w oczy...
Nie dość że ktoś jest np. bezrobotny...i nie ma pieniędzy na dobre metody
lecznicze to jeszcze funduje mu się za publiczne pieniądze kurację /plomby
amalgamatowe to jedyne refundowane w 100% przez kasy chorych wypełnienia zasadnicze
zębów trzonowych/ która powoduje dodatkowe osłabienie organizmu takiej jednostki
/owe konsekwencje neurologiczne stanów zapalnych czy wcale nie takie
przesadzone podejrzenia o owe zatrucia rtęcią/ czyli w efekcie dalszy spadek
zdolności adaptacyjnych i zaradności życiowej /choćby przez owe depresje/.
I koło się zamyka...

Ktoś może wie gdzie trzeba "uderzyć" żeby coś się w temacie zmieniło?!
Do mediów?!

maxcem - 2006-03-25, 17:57

Do prezydenta!!
anna t - 2006-03-25, 18:17

:mrgreen: Na całym świecie stosuje się amalgamat do wypełnień na ubezpieczenie.Proponuję od razu do UE. :twisted:
chilli - 2006-03-25, 18:20

Zatruwania organizmu przez amalgamaty nie potwierdzono,dobrze zalozony amalgamat moze trwac w zebie latami,srebro i jego zwiazki maja wlasciwoci bakteriobojcze,Minusem amalgamatow jest ich kolor i problem z utylizacja wymienionych ,starych plomb i pylow amalgamatowych. W UE montuje sie teraz w unitach separatory do amalgamatow.AMALGAMAT\a raczej pary rteci\ jest tez niekorzystny dla personelu medycznego,ktory zaklada dziennie wiecej niz 3 wypelnienia amalgamatowe. Toksycznosc amalgamatu spada zaraz po kondensaci\utwardzeniu\amalgamatowej plomby.
Gość - 2006-03-25, 18:27

"Wg najnowszych badań 40% poczatkowej zawartości rtęci w plombie amalgamatowej uwalnia się do organizmu pacjenta w ciągu 10 lat noszenia takiej plomby." Taką wiadomość podano dziś w programie o zdrowiu w TV-Puls /co zresztą mnie zobligowało do założenia tego wątku/ -może jednak warto to sprawdzić a nie od razu powtarzać utartych opinni o "niepotwierdzonej szkodliwości amalgamatu dla organizmu"? ;)
chilli - 2006-03-25, 18:46

W :mrgreen: telewizjach rozne rzeczy mowia,koniec swiata tez bedzie za pare lat-naukowo potwierdzone. :mrgreen:

[ Dodano: 2006-03-25, 18:52 ]
Amalgamat jest powszechnie stosowany od ponad 150 lat.W latach przedkompozytowych\czyli przed mnw.65r XXw byl stosowany wrecz masowo w leczeniu prochnicy na calym cywilizowanym swiecie.Gdyby byl tak tak toksyczny jak piszesz byloby nas nie 6 miliardow,a moze ze 2. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Gość - 2006-03-25, 19:31

W Norwegii jest teraz duża akcja przeciw amalgamatom.Obecnie asystentki stomatologiczne będa występować do sądu przeciw organizacjom dentystów o odszkodowania w związku z utraconym zdrowiem . Wiele jest publikacji obwiniających rtęć w amalgamacie o to, że powoduje wiele schorzeń, z umysłowymi włącznie.Myślę,ze w tych doniesieniach jest na tyle racji, że powinno się rozważyć stosowanie amalgamatu pacjentom.
chilli - 2006-03-25, 19:48

Juz pisalam ,ze amalgamat w czasie kondensacji i w trakcie jego usuwania moze byc niekorzystny DLA PERSONELU,zakladajacego duze ilosci amalgamatow. Skondensowany i dobrze wypolerowany amalgamat jest dla pacjenta nieszkodliwy.Doniesienia o pielegniarkach w prasie,jak zwykle,nalezy traktowac z dystansem,tym bardziej ,ze od wielu lat stosuje sie amalgamat kapsulkowany-nie miesza sie go reczne.Wymieszany w kaspulce amalgamat nie wydziela tylu oparow co mieszany w mozdziezu. Sama zakladalam kiedys sporo amalgamatow\kapsulkowanych\i mam amalgamaty w 2 zebach -nie mam z tych powodow objawow zatrucia rtecią. W usa,gdzie jest najwiecej spraw sadowych o odszkodowania medyczne, kilka lat temu byly procesy-w SPRAWIE NIEUZASADNIONEJ WYMIANY AMALGAMATOW NA BIALE PLOMBY-czyli w sprawie naciagniecia pacjenta na nieuzasadniony wydatek.Amalgamaty nadal sa na liscie usług u wszystkich amerykanskich general dentist.
Gość - 2006-03-25, 19:48

chi napisał/a:
W :mrgreen: telewizjach rozne rzeczy mowia,koniec swiata tez bedzie za pare lat-naukowo potwierdzone. :mrgreen:

Nie będzie -ale już jest. ;) Teraz tylko kwestia czasu i "przypadku" od czego nas to spotka. :/

[ Dodano: 2006-03-25, 18:52 ]
Amalgamat jest powszechnie stosowany od ponad 150 lat.W latach przedkompozytowych\czyli przed mnw.65r XXw byl stosowany wrecz masowo w leczeniu prochnicy na calym cywilizowanym swiecie.Gdyby byl tak tak toksyczny jak piszesz byloby nas nie 6 miliardow,a moze ze 2. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Wiesz jak długo lekarze używali zabijających swych pacjentów dawek cyjanku jako lekarstwa? ;P
Trudno się przyznać że można z intencją leczenia używac czegoś co szkodzi...oj trudno!
Zresztą czy wiesz jednoznacznie skąd się bierze tak wysoka chocby ilość ludzi z depresjami dziś? Może między innymi z tego?!
A moze i śmiertelność czy wady rozwojowe niemowląt, upośledzienia dzieci -lub kłopoty z płodnością i w rezultacie spadek urodzeń od tego też zależą? Niewykluczone...w końcu rtęć to metal ciężki -wpływa w organiźmie matek/ojców nie tylko na układ nerwowy...ale i na mutacje genów w komórkach rozrodczych.
Nie bój się -za jakiś czas zostanie to ewidentnie wyjasnione -na razie możesz jeszcze zgłaszać swoje watpliwości jako uzasadnione...ale do czasu. ;)

chilli - 2006-03-25, 19:51

Jak nadejdzie konec swiata to napewno tez z winy plomb z amalgamatu :mrgreen: :mrgreen:

[ Dodano: 2006-03-25, 19:53 ]
A dlaczego ma to byc wyjasnione za jakis czas??W tej chwili mozna juz sprawdzic , kto ile ma rteci w organizmie-wystarczy proste badanie skladu np.wlosa.

Gość - 2006-03-25, 19:55

chi napisał/a:
W :mrgreen: telewizjach rozne rzeczy mowia,koniec swiata tez bedzie za pare lat-naukowo potwierdzone. :mrgreen:


Nie "będzie" -ale już jest. Wink
udowodniono że to tylko kwestia czasu i "przypadku" od czego nas to spotka. :/
Jesteś więc ciut nasz kochany forumowy lekarzu stomatologu do tyłu w formułowaniu kontrargumentów opierających się na sugestiach nierzetelności mediów... :P

Gość - 2006-03-25, 20:07

chi napisał/a:
Jak nadejdzie konec swiata to napewno tez z winy plomb z amalgamatu :mrgreen: :mrgreen:


Echhh -wiesz jaki udowodniony naukowo wpływ miało używanie ołowianych naczyń i wodociągowych rur przez rzymską arystokrację /a później nie tylko arystokrację/ na jej degrengoladę zdrowotną i moralną -co bylo znaczącym czynnikiem rozkładu siły tej cywilizacji?! Lekcji się gdzieś nie odrobiło na studiach?! ;P

chi napisał/a:

[ Dodano: 2006-03-25, 19:53 ]
A dlaczego ma to byc wyjasnione za jakis czas??W tej chwili mozna juz sprawdzic , kto ile ma rteci w organizmie-wystarczy proste badanie skladu np.wlosa.


A wiesz ja już próbowałem sobie jakiś czas temu sprawdzić ów poziom rtęci -jak i pierwiastków śladowych...ale wiesz -jakoś kasa chorych mi tego zrefundować nie chce -pomimo iż i wiem co to depresja i pochodzę z regionu i miasta o najwyższym zanieczyszczeniu metalami kolorowymi i o najwyższej z tego -między nnymi- powodu śmiertelności niemowląt na świecie -zresztą i kilka lat przepracowałem przy rtęci jako AKPowiec.! Ale mi Kasa Chorych odmówiła. A za drogo mi na wykonanie takich badań prywatnie. Mam bowiem jeszcze na kogoś innego poza mną wydawać pieniądze w rodzinie...

chilli - 2006-03-25, 20:20

Pewnie dlatego jestes wrazliwy na slowo rtec.
maxcem - 2006-03-25, 20:21

No dobrze, teoria spiskowa wyjaśnia to w następujący sposób.
NFZ ma tajną umowę z rządem RP. NFZ każe lekarzom zakładać amalgamaty, ponieważ zawarta w nich rtęć jest emitowana na naprawdę wysokim poziomie i powoduje zmiany w komórkach mózgowych Polaków. I wtedy rządowi łatwiej jest kierować obywatelami.

Gość - 2006-03-25, 20:46

chi napisał/a:
Pewnie dlatego jestes wrazliwy na slowo rtec.


Dlatego że wiem co to depresja czy wiem co to rtęć i ile jej jest w amalgamatowej pojedynczej plombie więc ile się uwalnia przez 10 lat -i jakie to ma skutki dla pacjenta -jeśli ma 3-4-5 amalgamatów? 8)

maxcem napisał/a:
No dobrze, teoria spiskowa wyjaśnia to w następujący sposób.
NFZ ma tajną umowę z rządem RP. NFZ każe lekarzom zakładać amalgamaty, ponieważ zawarta w nich rtęć jest emitowana na naprawdę wysokim poziomie i powoduje zmiany w komórkach mózgowych Polaków. I wtedy rządowi łatwiej jest kierować obywatelami.


Witam-speca od TS! :lol:
Drugi lekarz pryszedł na odsiecz? :wink:
Hej! Lekarze! A wy nosicie amalgamaty?!
NIE??!! :shock: Dlaczego nie?! Przecież to takie dobre i nieszkodliwe jest!! :lol:
Jeśli nie to dlaczego pchacie to do cudzych gąb -skoro choć cień jest podejrzenia co do szkodliwości tego środka -choćby dla waszych pomocy dentystycznych??
Przed chwilą na usenetowej dyskusji o amalgamatach napisał żeskoro kogoś nie stać na plombę inną niż refundowany amalgamat to niech ginie czy się degeneruje -w myśl zasady doboru naturalnego preferującego sprytnych i zaradnych.
Ot i myślenie. Byle mi było dobrze.
Więc przytoczę co napisał tam ktoś dość sensowny:
"Jeśli coś jest złe -lub jest choć cień podejrzenia że może być złe- trzeba się tym zająć...a nie mówić -nie rusz- bo nie ma na to środków.
Jeśli amalgamat naprawdę jest -lub może być- zły /a w końcu jak może być
dobra czy obojetna rtęć wprowadzana do organizmu nawet jako w pewnym tylko stopniu
utrwalony związek chemiczny?!/ to państwo powinno nasze środki z podatków
zainwestować w technologię lepszą=zdrowszą dla swoich obywateli -co przy
powszechnym jej stosowaniu obniży jej koszty i znów będzie tanio -ale lepiej
dla wszystkich." I co? Tylko dlaczego wy macie nam pacjentom pomóc coś lepszego przeforsować? Bo wy jesteście dla nas -jesteście naszymi lekarzami a nie my wyłacznie dojnymi krówkami dla napychania waszych kieszeni...
:mrgreen:

A wy mi tu o teoriach spiskowych. Tu trzeba pisać o szkodliwych nawykach, inercji, zwykłych małostkowych interesach i wygodnictwie myślowym... :|

anna t - 2006-03-25, 20:59

Drogi gościu robisz się agresywny.Ja amalgamatów nie zakładam bo mam gabinet prywatny ale sama posiadam z dawnych czasów 3 takie wypełnienia i nie narzekam.Mam tylko jednego pacjenta fana amalgamatów i dla niego mam zawsze kapsułkę w zapasie. Skoro nie odpowiada ci leczenie na NFZ gdzie amalalgamaty są zalecane to zawsze możesz wybrać prywatny gabinet i mieć wypełnienia kompozytowe.Czy te białe są nieszkodliwe to już inna bajka bo przecież to jest chemia. :wink:
chilli - 2006-03-25, 21:09

Hej! Lekarze! A wy nosicie amalgamaty?




Przeciez napisalam wczesniej o tym ,ze mam 2 amalgamaty-juz kilkunastoletnie i nie zamierzam ich wymieniac.Cos slabo czytasz te nasze posty! : :?

romanomi - 2006-03-25, 21:25

3 sztuki mające po okolo 15 lat nic im sie nie dzieje i wymienić nie mam zamiaru
mb777 - 2006-03-25, 21:26

A to nie jest tak ze nfz refunduje amalgamat dlatego ze jest on uważany za najtrwalsze wypełnienie?? Mówi się o 8 latach trwałości i szczelności, podczas gdy kompozytów wyn 5 lat (a ostatnio się dowiedziałem ze producenci kompozytów dają tylko 2 lata gwarancji - ale sam nie sprawdzałem)
Różnica między amalgamatem a kompozytem polega na tym że kompozyty się kurczą, podczas gdy amalgamat nie (nie skupiam się na walorach estetycznych, bo nie ma co porównywać) , a jesli chodzi o szkodliwość to zacytuje Gościowi fragment z ksiażki do stom. zachowawczej prof Jańczuka
"Przecietna absorpcja rteci u pacjentów z wypełnieniami amalgamatowymi wynosi 1-2 ug (mikrogramy) w ciągu 24godz; jest to zaledwie 10% normalnego spożycia codziennego rteci z pożywienia, powietrza, wody (L.E. Nyman) "
" Badania wykazały ze w ciagu 9 dni po wypełnieniu takim amalgamatem nie stwierdzono nawet sladu rtęci we krwi i moczu badanych pacjentów, niezależnie od liczby założonych wypelnien"

kowal - 2006-03-25, 21:35

Amalgamaty w porównaniu do "białych" plomb nie wymagają przy zakładaniu dużej precyzji, suchości i dokładności. Po prostu można szybko wepchnąć go do mokrej dziury w zębie, przydeptać i wypchnąć pacjenta za drzwi. Nie trzeba wytrawiać, nakładać klejów, naświetlać warstw. W zasyfionych, niedomytych, obleśnych buziach jednak wytrzymują dłużej. A w takich brzydkich jamach ustnych wręcz nie da się porządnie założyć nic innego. Kasa Chorych jest zachwycona - znacznie wzrasta wydajność pracy dentysty (wysoki wspłczynnik dziurogodziny - dużo wypełnionych dziur na godzinę pracy dentysty) i obowiązek państwa spełniony. W Anglii NHS zaleca tylko amalgamaty i najchętniej również do zębów przednich. A gdy ząb się rozpadnie - no cóż - można wyrwać na kasę. I jeszcze o procentach - wypowiedź o ubytku z amalgamatu 40% rtęci jest sformułowana (w TV) przez zupełnego ignoranta - amalgamat składa się w równych częściach wagowo (po 50%) ze srebra i rtęci. Z amalgamatu nie może ubyć 40% rtęci - całe wypełnienie by się rozpadło. Amalgamat co najwyżej może się ścierać w czasie gryzienia i przez 10 lat nie ubywa go 40% - także to też nie pasuje. Drodzy pacjenci - poczytajcie jeszcze trochę zanim coś rzucicie w sieć. Czasami nie chce mi się korygować takich poglądów. Kiedyś w Życiu Warszawy przeczytałem o "nowoczesnych" amalgamatach, które mają tylko 10 % rtęci - ręce mi opadły - trzeba douczyć dziennikarzy.
chilli - 2006-03-25, 21:41

:mrgreen: Kowal-co za kowalskie metody opisujesz :mrgreen: ale prawda jest ,ze i w przypadku niedostatecznej higieny,amalgamaty niezle sie trzymaja.Niestety,kompozyty w takich warunkach czesto po kilku miesiacach robia sie nieszczelne.
izaa - 2006-03-25, 23:27

Kowal spokojnie i tak nikt , kto nie miał przyjemności leczyć zębów nas nie zrozumie. A do Autora wątku mam wiadomość : śmierć wymyślili grabarze.
Gość - 2006-03-26, 03:19

izaa napisał/a:
Kowal spokojnie i tak nikt , kto nie miał przyjemności leczyć zębów nas nie zrozumie. A do Autora wątku mam wiadomość : śmierć wymyślili grabarze.


A kto wymyślił niebo? :wink:
Na pewno nie dentyści! :lol:

Sithicus - 2006-03-26, 19:44

Dostajecie to za co płacicie - a państwo polskie przeznacza 25 PLN na rok na statystycznego polaka. Z roku na rok kurczy się też zakres usług dostępnu na NFZ - doczekacie że "na kasę"
tylko pomoc przy bólu - ekstrakcja albo otwarcie ząbka czy opatrunek...

pyh - 2006-03-26, 22:08

Naprawde jestem pelna podziwu dla moich kolezanek i kolegow ze tak spokojnie i rzeczowo staraja sie odpowiadac niektorym osobom na tym forum.Nie wiem czy forma internetowa wypowiedzi zwalnia z grzecznosci, ale z przerazeniem patrze co "wychodzi" z naszych potencjalnych pacjentow,gdy moga wystepowac anonimowo i bardzo mi przykro ze patrza na nas jak na wyglodniale pijawy,zadne zysku w ramach fuszerki.Smutne...
Sithicus - 2006-03-26, 22:36

Spokojnie drodzy koledzy/koleżanki - tutaj pyskują a w gabinecie to cichutkie trusie....
A na pyskaczy NFZ-owych to też mamy swoje sposoby :twisted:

Gość - 2006-03-27, 08:36

jak się komuś nie podoba zakres leczenia w RP zawsze może się poleczyć w UK - tam jest dopiero wielki świat :mrgreen:
Gość - 2006-03-28, 23:44

anna t napisał/a:
Drogi gościu robisz się agresywny.Ja amalgamatów nie zakładam bo mam gabinet prywatny ale sama posiadam z dawnych czasów 3 takie wypełnienia i nie narzekam.


Kpina to już agresywność? :lol:
Swoją drogą pisać na forum że ma się jakieś plomby każdy może -tak samo jak to że jest dentystą -prawda czy fałsz?!
Sam mogłbym się podawac za dentystę i co? ;P

Zresztą ciekawe jaka firma dostarcza w Polsce amalgamat do gabinetów...?! Wie ktoś?! 8)
Ci to by mieli największy interes w utrzymaniu tego towaru na rynku -jak zresztą i dentyści- bo jeśli kasa chorych refundowałaby coś innego niż amalgamat, to nie zarabialiby na dopłatach pacjentów do innego wypełnienia -i cała presja na pacjentów ze strony -a chocby nawet i legendy o szkodliwości- amalgamatu wzięłaby w łeb! :mrgreen:

Sithicus - 2006-03-29, 11:14

NFZ zlikwidował dopłaty do lepszych wypełnień. Tak więc teraz pacjent ma wybór: albo porządnie (za kasę) albo "na kasę" (domyślcie się sami)
anna t - 2006-03-29, 19:47

Zdziwisz się Gościu ale amalgamaty produkują wszystkie wiodące firmy na świecie,które produkują też inne materiały wypełnieniowe.Jedną z bardziej znanych jest firma Ivoclar. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Gość - 2006-03-30, 16:34

Eeeee tam , przejmujecie sie amalgamatami , gorszym swinstwem sa hormony ktore kobiety pakuja sobie aby czuc sie ....wolne, mlode i po latach chore. Nikt nie bije na alarm, ze estrogeny coraz bardziej zanieczyszczaja srodowisko i staja sie przyczyna coraz powszechniejszej bezplodnosci mezczyzn. W Wielkiej Brytanii ponad 10 % ryb zyjacych w rzekach blisko ujsc sciekowych jest obojniakami. A hormonki pakuja nawet kiedy nie trzeba , do miesa kaplonow ( wykastrowanych kogutow) zeby ich mieso bylo delikatniejsze, francuzcy rolnicy juz ostrza sobie zeby na faszerowanie bykow hormonami . Niewazne ze to nas po prostu wykancza. W powietrzu, w wodzie, meblach, farbach, lakierach, pastach do butow, a nawet lekach na tradzik sa takie szwinstwa ze jak sie nie opamietamy to za 50 lat nasza Europa bedzie pusta. Co tam rtec i arszenik , sami sie wykonczymy
chilli - 2006-03-30, 17:03

...i facetom cycki zaczna rosnac... :mrgreen:
do Chi - 2006-03-31, 15:11

zeby tylko cycki, w koncu mezczyzni maja je w stanie szczatkowym, ale biustonoszy nie musicie zakladac. :) dobrze wam , :mrgreen:
Gość - 2006-04-04, 03:16

anna t napisał/a:
Zdziwisz się Gościu ale amalgamaty produkują wszystkie wiodące firmy na świecie,które produkują też inne materiały wypełnieniowe.Jedną z bardziej znanych jest firma Ivoclar. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Więc wychodzi że amalgamaty to kwestia cichej wygodnickiej biernej zgody na status quo tak dentystów, owych firm jak i kas chorych -i to globalnie w dodatku...no jakoś tak wychodzi...prawda? 8) :? :shock:
A gdzie poszanowanie zasady "przede wszystkim nie szkodzić" do której w niniejszej sytuacji jeszcze wypada dopisać drugą: "nie czynić niczego co jest choćby odrobinę podejrzane o szkodliwość"...??
Echhh...jakże pieniądze zaślepiają...i tak łatwo przytakiwać argumentom potwierdzającym że "przecież nic nie trzeba weryfikować ani zmieniać...bo stare badania tak a tak mówią..." :|

Sithicus napisał/a:
NFZ zlikwidował dopłaty do lepszych wypełnień. Tak więc teraz pacjent ma wybór: albo porządnie (za kasę) albo "na kasę" (domyślcie się sami)


"Być albo nie być..."!? :lol:

Gość napisał/a:

Eeeee tam , przejmujecie sie amalgamatami , gorszym swinstwem sa...


No to niech się każdy zajmie tm czym się przejmuje...jedni amalgamatami inni estrogenem czy jak te świństwa się jeszcze zwą...ale zacznijmy od czegokolwiek...każdy na swoim podwórku! :mrgreen:

chi napisał/a:
...i facetom cycki zaczna rosnac... :mrgreen:

Gość napisał/a:
zeby tylko cycki, w koncu mezczyzni maja je w stanie szczatkowym, ale biustonoszy nie musicie zakladac. Smile dobrze wam


A kto kobietom zabrania chodzić bez biustonoszy?! Faceci!? :shock: ...Pruderia!! :lol:
Ja już mam takie którym by się i biustonosz przydał...jak i mięsień piwny...jak babka w 6 miesiącu :mrgreen:

Gość - 2006-04-04, 03:17

anna t napisał/a:
Zdziwisz się Gościu ale amalgamaty produkują wszystkie wiodące firmy na świecie,które produkują też inne materiały wypełnieniowe.Jedną z bardziej znanych jest firma Ivoclar. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Więc wychodzi że amalgamaty to kwestia cichej wygodnickiej biernej zgody na status quo tak dentystów, owych firm jak i kas chorych -i to globalnie w dodatku...no jakoś tak wychodzi...prawda? 8) :? :shock:
A gdzie poszanowanie zasady "przede wszystkim nie szkodzić" do której w niniejszej sytuacji jeszcze wypada dopisać drugą: "nie czynić niczego co jest choćby odrobinę podejrzane o szkodliwość"...??
Echhh...jakże pieniądze zaślepiają...i tak łatwo przytakiwać argumentom potwierdzającym że "przecież nic nie trzeba weryfikować ani zmieniać...bo stare badania tak a tak mówią..." :|

Sithicus napisał/a:
NFZ zlikwidował dopłaty do lepszych wypełnień. Tak więc teraz pacjent ma wybór: albo porządnie (za kasę) albo "na kasę" (domyślcie się sami)


"Być albo nie być..."!? :lol:

Gość napisał/a:

Eeeee tam , przejmujecie sie amalgamatami , gorszym swinstwem sa...


No to niech się każdy zajmie tm czym się przejmuje...jedni amalgamatami inni estrogenem czy jak te świństwa się jeszcze zwą...ale zacznijmy od czegokolwiek...każdy na swoim podwórku! :mrgreen: A dzis tu mowa o amalgamatach więc trzymajmy się tematu...OK?

chi napisał/a:
...i facetom cycki zaczna rosnac... :mrgreen:

Gość napisał/a:
zeby tylko cycki, w koncu mezczyzni maja je w stanie szczatkowym, ale biustonoszy nie musicie zakladac. :Smile: dobrze wam


A kto kobietom zabrania chodzić bez biustonoszy?! Faceci!? :shock: ...Pruderia!! :lol:
Ja już mam takie którym by się i biustonosz przydał...jak i mięsień piwny...jak babka w 6 miesiącu :mrgreen:

Gość - 2006-04-04, 03:21

Przepraszam-wysłało mi się jakoś tak dziwnie -dwa razy. Wstrzymałem wysyłkę a jednak poszło. Może proszę adminie skasować -pierwszy raz -bo w drugim są małe poprawki...
felelczer fleczer - 2006-04-14, 00:03

reguła .... mówi ze nie wolno zakladac wiecej niz 7 wypełnień amalgamatowych w ciągu roku.swoją drogą byłbym wdzięczny za przypomnienie nazwiska tego bohatera "wojen amalgamatowych". pozdrawiam
kasia-22 - 2006-04-17, 14:03

ja jestem stomatologiem z amalgamatami we własnej jamie. nie narzekam na depresję ani inne objawy zatrucia metalami. żale trzeba kierować do NFZ bo chyba nikt z was nie wymaga żebyśmy zakładali pacjentom kompozyt z własnych pieniędzy. a tak na marginesie to badania dowodzą że 7 sredniej wielkości amalgamatów w jamie ustnej nie wywołuje żadnych objawów ubocznych("stomatologia zachowawcza"profesora Jańczuka). poza tym są przypadki kiedy korzystniejsze jest założenie wypełnienia z amalgamatu, ale żeby uczestniczyć w tej dyskusji dobrze mieć jakieś doświadczenie kliniczne(większe niż własne "plomby") a nie przytłaczać wszystkich suchymi danumi naukowymi. pozdrawiam :lol:
pitt - 2009-02-22, 16:21

Jestem posiadaczem 7 plomb amalgatowych! Ostatnio ma miejsce dosyć dziwne i nie powtarzalne dla mnie zjawisko! Miałem przeziębiony nos, gardło przez tydzień, a następnie kończyłem leczenie kanałowe pękniętej górnej lewej 6 + korona i wymianie 8 plomby amalgatowej z sąsiedniej 5. Na drugi dzień po wizycie znowu pojawiło się przeziębienie w nosie ale tylko w prawym nozdrzu i tak już od 4 dni!
chiquita - 2009-02-22, 17:27

hmm a moze to tajemnicze zjawisko to niedoleczone przeziebienie..
Mikamika - 2009-02-25, 18:34

Witam.
znalazlam to, czego szukalam.

Po przeczytaniu kilkuset stron z ok. 4600 jakie napisal Dr. Daunderer i po obejrzeniu ok. 600 zdjec jego pacjentow, szczeki i glowy - moge krotko tylko powiedziec - jedna amalgamatowa plomba - to juz o wiele za duzo.
Na podstawie jego 40-to letnich badan ( w tej chwili na emeryturze) wynika, ze przyczyna wszystkich prawie chorob - sa amalgamaty.
Najgorsze z tego wszystkiego jest to, ze nie kazdy stomatolog chce to przyjac do wiadomosci.
Sa tacy , ktorzy uznali szkodliwosc amalgamatu i usuwaja go u pacjentow pod potrojna ochrona - tzn. maska dla pacjenta, tlen do nosa i odkurzacz.
Przy usuwaniu amalgamatu wytwarzaja sie opary (moze nie calkiem fachowo to napisze), ktore pacjent wdycha. Te opary dostaja sie do mozgu powodujac bardzo dluga liste chorob, ktorych lekarze nie chca uznac jako skutki amalgamatu.

bea - 2009-02-25, 18:38

Mikamika, przyznaj się - miałaś usuwany amalgamat, nie ?
Mikamika - 2009-02-25, 18:40

Stomatolog wie, jak sie uchronic przed skutkami amalgamatu i wie jaki jest sposob odtruwania organizmu.
My pacjenci tego nie wiemy, przynajmniej wiekszosc nie wie.

Sa juz takie osoby, ktore sie z tym problemem spotkaly i cos niecos na ten temat wiedza. Sa i takie, ktore ignoruja ten problem. Informacje na ten temat sa sprzeczne.
Znam przypadki, kiedy zdjecie uzebienia odczytywane bylo przez stomatologa - jako calkiem w porzadku. Dr. Daunderer byl jednak innego zdania - znalazl cyste, ktorej nikt nie widzial, znalazl Palladium, na ktore pacjent byl bardzo uczulony. Znalazl olbrzymie ognisko zapalne pod swiezo zrobionym mostkiem.

[ Dodano: 2009-02-25, 18:54 ]
Oczywiscie.
Przy usuwaniu amalgamatu pacjent dostaje maske taka, zeby usuwany amalgamat nie dostal sie nawet w malej ilosci do gardla, zeby pacjent tego nie dostal do organizmu. Resta tak jak napisalam. Po usunieciu amalgamatu konieczne jest plukanie Natruim Thiosulfaten, zeby ciezke metale mogly byc wydalone.
Jesli jest Pan zainteresowany - przysle Panu film, na ktorym pokazane jest jak sie to odbywa.
Ja zdaje sobie z tego sprawe, ze niewielu stomatologow stosuje to, poniewaz jest to i pracochlonne i kosztowne. I jest mi rowniez wiadomo, ze kasa chorych nie pokrywa kosztow tego typu zabiegow. Wiem rowniez, ze kasa chorych jest wrecz przeciwna temu.
Tak, ze trudno tutaj winic samego stomatologa.
Przy usuwaniu dolnych zebow z amalgamatem - nie wyrywa sie zeba od razu. Amalgamat musi byc wymieniony na cement i potem sie go wyrywa. Chodzi tutaj o to, zeby resztki amalgamatu nie zostaly w dziasle. Nastepnie szlifuje sie dziaslo - usuwajac resztki, (wiem, ze nie fachowo sie wyrazam) zeby nie doszlo do zapalenia dziasla.

[ Dodano: 2009-02-25, 19:22 ]
... a tutaj dwa linki, ktore udalo mi sie znalezc.
Nie jest tu jeszcze wszystko dokladnie opisane, ale sporo mozna sie dowiedziec.

http://www.chinmed.com/pr...rowadzajaca.htm

http://www.lorenc.krakow.pl/teksty/ciaza.html

W pierwszym wspomniany jest Dr. Daunderer.

[ Dodano: 2009-02-25, 22:33 ]
.. wyczytalam gdzies w srodku watku, ze po 9 dniach od zalozenia amalgamatu - badania krwi i moczu nie wykazaly obecnosci rteci.

I nie wykaza... pacjent musi dostac zastrzyk DMPS i dopiero potem badana jest krew i mocz. I to nie od razu po zastrzyku. Musiala bym zajrzec na strone o tym.

W gruncie rzeczy temat jest rzeczywiscie skomplikowany - i dla pacjenta i dla stomatologa.
I te ograniczenia kasy chorych.....

optimal - 2009-02-26, 11:29

bea, nie miałam pojęcia ,że magicy i paramedycy robią taka świetną robotę marketingową - wchodziłas na telinki? Tożto czyste miodzio na młyn.. :lol: :lol: :lol:
jaszczurkaXXL - 2009-02-26, 12:42

Mikamika napisał/a:
.
http://www.chinmed.com/pr...rowadzajaca.htm
http://www.lorenc.krakow.pl/teksty/ciaza.html

:evil:
Ale bzdury!!! Miałam swego czasu 13 plomb amalgamatowych (zakładanych w czasach kiedy w Polsce było mało prywatnych gabinetów) i nie dolega mi nic z wymienionych w artykułach chorób. Plomby zostały wymienione jakiś czas temu ze względów estetycznych. Pewnie połknęłam niejeden kawałek plomby, bo taki mam odruch na fotelu - jak wpada mi coś do gardła mam odruch przełknięcia - ostatnio dentysta walczył w moim gardle o zatrzymanie wacika i na szczęście wygrał :lol: Mój mąż ma do dzisiaj 20 letnie 2 plomby amalgamatowe i nic mu nie dolega.
Szerzenie tego typu informacji prowadzi tylko do tego, że biedni ludzie skazani na opiekę NFZ przestaną chodzić do dentysty, bo jeśli uwierza tego typu rewelacjom to istnieje ryzyko, że wybiorą próchnicę. :sad:
Kurczaki były szkodliwe, potem krowy, masło, margaryna itp., itd. Mi zdrowy rozsądek pomaga w IGNOROWANIU kolejnych rewelacji...

corn - 2009-02-26, 14:01

waran napisał/a:

Ale bzdury!!! IGNOROWANIU kolejnych rewelacji...


to ignoruj! powodzenia.
akurat amalgamaty sa szkodliwe.

bea - 2009-02-26, 14:04

corn, a sądzisz że kompozyty nie są toksyczne? A kapusta ze sklepu ?
corn - 2009-02-26, 16:45

bea napisał/a:
sądzisz że kompozyty nie są toksyczne? A kapusta ze sklepu ?


nie wiem czy kompozyty sa toksyczne pewniej mniej skoro wypieraja amalgamaty.
a kapusta to nie wiem, jak rosla przy A4 to na pewno toksyczna.

bea - 2009-02-26, 16:49

corn, chciałam Ci tylko uświadomić że nie ma rzeczy nietoksycznych . Nie jestem wielbicielką amalgamatów -tak dla jasności .
A co do wypierania- sądzę że dla przeciętnego pacjenta wazniejsza jest kwestia estetyki a nie toksyczności. pozdrawiam .

Mikamika - 2009-02-26, 19:42

Mala ciekawostka dla zainteresowanych:

Zrodlo: http://www.toxcenter.de/bilder/

[ Dodano: 2009-02-26, 20:05 ]
http://www.toxcenter.de/bilder/

[ Dodano: 2009-02-26, 20:15 ]
usuwnie zebow pod potrojna ochrona

www.toxcenter.de

corn - 2009-02-27, 00:48

Mikamika napisał/a:
Mala ciekawostka dla zainteresowanych:
www.toxcenter.de


Tez wiem ,ze amalgamaty i metale sa wiekszym zagrozeniem niz kompozyty.
Nie lubie tej lekarskiej kokieterii i pytan w stylu "a co sadzisz o kompozytach".

pitt - 2009-02-27, 18:12

Wydaje mi się że większym zagrożeniem dla zdrowia od amalgamatów jest brak możliwości zdiagnozowania przez lekarza czy wypełnienie jest nadal szczelne. Plomba amalgamatowa jest trwała (8-40 lat) czyli ekonomiczna (przy wzroście zamożności i mentalności Polaków takową pozostanie) i powstałe nieszczelności powodują wieloletnie osłabienie organizmu oraz pozytywny efekt zachowania naturalnego zęba! Plomba kompozytowa jest mało wytrzymała (2-10 lat) czyli droga przez co szybciej następuje degradacja zęba prowadząca do jego utraty, co wiąże się ze wzrostem niedogodności zębowych i wydatków na nie. Słusznym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie specjalnej karty przypominającej o wymianie starych amalgamatów, kompozytów (przewidzianej przez producenta/lekarza trwałości) oraz ulepszenie metod weryfikacji nieszczelności bo optyczno/pacjentową (60% pracy stomatologa) wskazuje na wieloletnią infekcję miazgi trzonowca/cierpienie pacjenta zanim "coś" stomatolog wypatrzy! (6tki to najszybciej wypracowujące się zęby!).
corn - 2009-02-27, 20:11

pitt napisał/a:
(6tki to najszybciej wypracowujące się zęby!).


Tylko to zdanie z Twej wypowiedzi ma jakikolwiek sens. Reszta to belkot.

pitt - 2009-02-28, 20:44

corn napisał/a:
pitt napisał/a:
(6tki to najszybciej wypracowujące się zęby!).


Tylko to zdanie z Twej wypowiedzi ma jakikolwiek sens. Reszta to belkot.


A wiesz że:
Placebo - substancja lub działanie obojętne, nie mające wpływu na stan zdrowia pacjenta, podawane choremu jako terapia.

i jest efektem odwrotnym do nocebo:

Nocebo (łac. będę szkodzić) - negatywne, niepożądane objawy zjawiska zwanego placebo. Efekt nocebo, czyli różne objawy uboczne (np. nudności, wymioty, bóle głowy, senność, bezsenność, drętwienia, świąd skóry, tachykardię, biegunkę, wysypkę czy obrzęki) najczęściej wywołane są przez negatywne nastawienie pacjenta do terapii, czy też nieakceptowany przez niego wygląd leku.

Moim skromnym zdaniem jeśli ktoś zwraca uwagę na toksyczność (kawa zawiera 3000 trucizn) amalgamatu w kraju gdzie znaczna większość plomb jest w takim wykonaniu i żaden stomatolog nie ma dostępu do zabezpieczeń tlenowych 3 stopnia zaprezentowanych na jakiś wiekowych zdjęciach to jest to właśnie efekt nocebo wobec pacjentów i lekarzy!.

Wg mnie warto byłoby zwrócić uwagę/przeprowadzić badania na temat metod badania szczelność plomb amalgamatowych lub kompozytowych ponieważ żaden stomatolog nie potrafi stwierdzić szczelności plomby, wieku plomby, producenta plomby (różne okresy trwałości/materiały). Gdyby istniała metoda do badania szczelności kompozytów na moich 6tkach wyszłoby że muszę co 1,5 roku wymienić wszystkie plomby kompozytowe więc jak to się ma do istniejących zębów leczonych amalgamatami od 10 lat (choć coś mi się wydaje że są nie szczelne i nie bolą! (zatkana prawa dziurka nosa od 10 dni))!

jaszczurkaXXL - 2009-03-02, 15:25

corn napisał/a:
waran napisał/a:

Ale bzdury!!! IGNOROWANIU kolejnych rewelacji...


to ignoruj! powodzenia.
akurat amalgamaty sa szkodliwe.

To gdzie te tabuny pacjentów zatrutych amalgamatem???

corn - 2009-03-02, 16:01

waran napisał/a:
To gdzie te tabuny pacjentów zatrutych amalgamatem???


A gdzie sa bakterie bo ja ich nie widze gołym okiem?

jaszczurkaXXL - 2009-03-03, 12:43

corn napisał/a:
waran napisał/a:
To gdzie te tabuny pacjentów zatrutych amalgamatem???


A gdzie sa bakterie bo ja ich nie widze gołym okiem?

Pytam czy wśród Twoich znajomych, rodziny, którzy mieli plomby amalgamatowe wielu miało po nich powikłania?
A słyszałeś jak szkodliwa jest nie leczona próchnica, choćby i amalgamatem i jakie UDOWODNIONE i OPISANE choroby powoduje???

corn - 2009-03-05, 02:19

waran napisał/a:
Pytam czy wśród Twoich znajomych, rodziny, którzy mieli plomby amalgamatowe wielu miało po nich powikłania?


Nie rozumiemy sie.
To moze inaczej: np termin "mutacja" jest dla Ciebie zrozumialy? bo moze od tego wyjdzmy i wtedy bedziemy dalej sobie wyjasniac..

elgor - 2009-03-06, 16:43

Na wstępie chciałem prosić moderatora o zmianę w tytule słowa "pląby" na "plomby" gdyż okrutnie mnie to razi.
Co do plomb amalgamatowych to nie posiadam takowych, a jak ktoś ma i doznaje mutacji powinien je usunąć :razz:

joao - 2009-03-06, 17:20

Ja miałam takie fajne srebrne :mrgreen: ale nie zmutowałam :cool:
A na jednej szóstce, został mi jeszcze kawałeczek, ostatnio dentystka ładnie mi to wyszlifowała i teraz ładnie lśni i też jakoś nie czuję, żebym mutowała. :mrgreen:

corn - 2009-03-07, 21:23

bea napisał/a:
corn, chciałam Ci tylko uświadomić że nie ma rzeczy nietoksycznych .


są rzeczy nietoksyczne np zywnosc z upraw eko.

[ Dodano: 2009-03-07, 21:25 ]
joao napisał/a:
jakoś nie czuję, żebym mutowała


spoko! czas posiadania tychże zrobi swoje!

ania261 - 2009-03-12, 00:24

Dokładnie się nie znam jak to z tymi plombami jest, ale jakiś czas temu wypadł mi kawałek takiej plomby i dentystka powiedziała mi że takiej mi nie zrobi bo są zakazane w Danii. Nie pytałam dokładnie dlaczego, ale może jednak coś w tym jest skoro ich zakazali.
kowal - 2009-03-13, 20:32

Bardzo się cieszę, że takie głupoty tu niektórzy piszą. Tym bardziej, że nie wiedzą nic na ten temat. Będzie więcej roboty z wymianą amalgamatów, więcej wymian kompozytów, leczenia kanałowego, wkładów koronowo-korzeniowych (sztyftów), więcej koron, ekstrakcji, implantów. Dlaczego? Kompozyty założone w trudno domywanych miejscach nie bronią się i próchnica w tych miejscach się przyśpiesza. Pod plombą kompozytową po prostu w trudnych miejscach z zęba nie ma co zbierać (zwłaszcza między zębami, ósemki, siódemki na górze). I gdy więcej kompozytów będziemy robili, to więcej będzie w/w prac do zrobienia jako powikłania po kompozytach. Amalgamat zrobiony jest z grubsza ze srebra, miedzi i rtęci. To ta rtęć wszystkich rozpala do czerwoności. Badania amerykańskie dotyczące wydzielania się rtęci w czasie żucia w ciągu doby z 32 amalgamatów pokazały, że rtęci wydziela się 1/10 tego co zjada się z pokarmem w ciągu doby. Jeżeli ktoś ma 7 amalgamatów to rtęci wydziela się proporcjonalnie mniej!!!! Prawie nic w stosunku do zawartości rtęci jedzeniu!!!!! Jak komuś szkodzą amalgamaty (uczulenie) to niech ma kompozyty. To że ktoś jest uczulony na kota nie znaczy, że trzeba zastrzelić wszystkie koty na świecie. Srebro i miedź są silnie bakteriobójcze i bronią zęba przed rozwojem próchnicy wtórnej. Stąd większa wytrzymałość amalgamatów. I jeszcze jedno - pacjenci rożnie myją zęby. Niektórzy mają w jamie ustnej coś w rodzaju szamba. Zęby w czymś takim aż trzeszczą niszczone próchnicą. Założenie kompozytu w takim przypadku to odroczona ekstrakcja. Amalgamaty nie założone na powierzchni żującej nie ścierają się prawie w ogóle. Można wykonać plombę składaną - bardzo głęboko w dziąśle pomiędzy zębami amalgamat a na wierzchu kompozyt - i ładnie i mocno. Tak na prawdę amalgamaty szkodzą dentystom przy wywiercaniu. Temperatura powoduje parowanie rtęci. Jednorazowy kontakt pacjenta nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia. Sceptykom proponowałbym inny problem - zakazanie zdjęć RTG. Podobny problem - przecież szkodzą. Proponuje przerzucić się na magnetyczny rezonans jądrowy- zupełnie nieszkodliwy.
Echelon - 2009-03-14, 17:06

Pacjentom, którzy obawiają się rtęci w amalgamatach polecam również odstawienie soli kuchannej (zawiera chlor), niekorzystanie z telefonów komórkowych (szkodliwe promieniowanie elektromagnetyczne), niezbliżanie się do stacji benzynowych (tam, oprócz miedzi, mogą powdychać sobie również mnóstwo innych świństw) - a najlepiej wyprowadzkę z miasta, ponieważ opary z rur wydechowych na ulicach to potężna dawka toksycznych substancji.

To już tylko tak pół żartem, pół serio dopowiedzenie do kompletnej i jasnej wypowiedzi kowala.

ochkarol - 2009-03-14, 20:02

Echelon napisał/a:
szkodliwe promieniowanie elektromagnetyczne

delikatnie sugeruje wyprucie wszystkich przewodów ze ścian i zaprzestanie używania energii elektrycznej.

bea - 2009-03-14, 20:40

ochkarol napisał/a:
zaprzestanie używania energii elektrycznej.
w naszym zawodzie to świetny pomysł :mrgreen:
Mikamika - 2009-03-14, 22:03

http://komorkomania.pl/20...plomb-w-zebach/


Cytat – zrodlo:
http://ecomedicum.org/medycyna.html

„ O wyjątkowej z kolei szkodliwości metali ciężkich mówią inne badania, przeprowadzone tym razem przez respektowanego genetyka ze Szwecji, dr Johana Bjorkstena. Udowodnił on, że obecność w oganizmie ludzkim metali ciężkich skraca życie o ponad dekadę, zaś dr W. Blumer z Szwajcarii potwierdził ich wyjątkową zdolność przyspieszenia śmierci z powodu choroby nowotworowej i to aż dziesięciokrotnie! („Journal of Advancement in Medicine”; 1989)
Metale ciężkie to nie tylko ołów, kadm czy aluminium, obecne w organizmach ludzi w ilościach kilkaset razy przekraczających tzw. dopuszczalne normy. To także obecność jednej z największych w przyrodzie trucizn (obok fluoru) – rtęci, której doskonałym źródłem zaopatrzenia, obok ryb i owoców morza, są amalgamaty, w których rtęć stanowi 50 %, srebro 35%, cyna 9% i miedź 3%. „Amalgamaty powinny być traktowane, z punktu widzenia medycyny, jako ryzyko dla zdrowia”, mówią naukowcy z niemieckiego Ministerstwa Zdrowia, dlatego też w Szwecji zostały wycofane z stomatologicznego obiegu.”


Zrodlo:
http://www.igya.pl/index2...do_pdf=1&id=273


http://www.doktorbart.pl/ciekawostki.html#38

Norwegia bez amalgamatu

Norweski minister środowiska i współpracy międzynarodowej Erik Solheim wprowadził z dniem 1 stycznia 2008 r. zakaz używania rtęci w produktach wytwarzanych i sprzedawanych w Norwegii.

Swoją decyzję minister tłumaczy faktem, że rtęć uwolniona do środowiska naturalnego ma bardzo szkodliwy wpływ na ludzi, może być np. odpowiedzialna za powstawanie wad rozwojowych u dzieci.

Rtęć gromadzi się w żywności, szczególnie w rybach, których spożycie w Norwegii jest bardzo wysokie. W związku z tym zaleca się by ciężarne kobiety unikały spożywania zbyt dużej ilości świeżych ryb morskich.

Co zrozumiałe – wśród produktów zakazanych znalazły się zawierające rtęć materiały stomatologiczne – wypełnienia (amalgamat), urządzenia pomiarowe i inne.

W niemal wszystkich przypadkach stosowania rtęci udało się Norwegom znaleźć satysfakcjonujące zamienniki.

Dodatkowo Norwegia działa aktywnie w celu sformułowania międzynarodowych regulacji nt. stosowania rtęci. Minister Solheim powiedział: „Norweski zakaz pokazuje, że bierzemy odpowiedzialność za to, co dzieje się w naszym własnym kraju. Jest to ważny sygnał dla Unii Europejskiej i innych państw, że warto poszukiwać alternatywy dla stosowania rtęci". (th)


Komentarz doktora Barta: Osobiście nie lubię amalgamatu ani w ustach ani nim pracować, ale...czasem mi go po prostu brakuje. Jakże cudnie wypełnia się nim głębokie ubytki na powierzchniach stycznych w zębach trzonowych. Jakże pięknie się go kondensuje i jak dobrze znosi ślinkę. To jednak nie powoduje, że go stosuję, ba, od 10 lat nie miałem go na nakładaczu.

Norwegio – gratuluję!

źródło: www.regjeringen.no


http://www.roik.pl/chorob...ie-srodowiska2/

Metale ciężkie to nie tylko ołów, kadm czy aluminium, obecne w organizmach ludzi w ilościach kilkaset razy przekraczających tzw. dopuszczalne normy. To także obecność jednej z największych w przyrodzie trucizn (obok fluoru) – rtęci, której doskonałym źródłem zaopatrzenia, obok ryb i owoców morza, są amalgamaty, w których rtęć stanowi 50 %, srebro 35%, cyna 9% i miedź 3%. „Amalgamaty powinny być traktowane, z punktu widzenia medycyny, jako ryzyko dla zdrowia”, mówią naukowcy z niemieckiego Ministerstwa Zdrowia, dlatego też w Szwecji zostały wycofane z stomatologicznego obiegu.


http://www.paramed.waw.pl...Klinghardta.doc

Metyl rtęci:
Tu są dwa główne źródła:
1. Rtęć wydostaje się z dentystycznych plomb amalgamatowych, jest przekształcana przez bakterie jamy ustnej i jelit w metyl rtęci, który wnika do białek. Metyl rtęci przekracza barierę krew- mózg i barierę łożyska prowadząc do zmasowanej ekspozycji prenatalnej. Wcześniejsze badania wykazały, że około 90% zwyczajnego zatrucia Hg pochodzi z plomb dentystycznych. Ostatnie badania pokazują, że jedzenie ryb zaczyna rywalizować z amalgamatami o czołową pozycję jako wskaźnik ryzyka.

http://www.psychotronika....id=241&Itemid=1

Inny alarmujący przykład stosowany do dziś w naszej stomatologii amalgamat w plombach, zawierający rtęć wpływającą bezpośrednio na zaburzenia pracy mózgu. Całkowicie wycofane z użycia przez Rząd Niemiecki, w Polsce zabiegi z zastosowaniem amalgamatu uznawane są i nawet refundowane przez Kasę Chorych. O skutkach noszenia takich plomb oficjalnie nie mówi się.

ochkarol - 2009-03-14, 22:07

Mikamika, z tym już się nie polemizuje, to się leczy.
kowal - 2009-03-17, 20:27

Właśnie wyciągnąłem kompozyt z ósemki. Ręce mi opadły.....
Te doniesienia o strasznym wydzielaniu rtęci z amalgamatów są ciekawe. Interesujące jest to, że znam właśnie zupełne przeciwne rezultaty badań. Coś mi się wydaje, że oczywiście trwa tu wojna producentów kompozytów i amalgamatów.
Trochę to nie na temat, ale dobrym przykładem robienia piany z mózgu ludziom jest problem cholesterolu -

(Rzeczpospolita 2001.03.02) "Wszyscy wiemy, że cholesterol, czyli tłuszcz znajdujący się we krwi, powoduje arteriosklerozę, choroby serca i układu krążenia. Należy więc robić wszystko, by obniżać poziom cholesterolu we krwi. Tak powie każdy lekarz i każdy laik. Tymczasem, według najnowszych badań amerykańskich, obniżanie poziomu cholesterolu we krwi jest bardziej niebezpieczne niż sam cholesterol. Jeśli nawet spadek cholesterolu zmniejsza ryzyko wystąpienia niektórych chorób, to jednocześnie zwiększa zagrożenie innymi.
Czy zwalczamy cholesterol, czy nie, nie ma to wpływu na najważniejszą dla człowieka sprawę, to znaczy na długość życia. Grupa naukowców z Uniwersytetu Pittsburgh, USA, pod kierownictwem profesora Matthew Muldoona odkryła, że pacjenci, którym sztuczne obniżono poziom cholesterolu we krwi, częściej niż inni ulegali śmiertelnym wypadkom, popełniali samobójstwo albo stawali się ofiarami przemocy. Wyjaśnienie jest proste - obniżenie poziomu cholesterolu zwiększa agresję i autoagresję. Dlaczego informacje o korzystnym wpływie obniżania cholesterolu pojawiają się w mediach ośmiokrotnie częściej niż rezultaty badań dających odmienny obraz, łatwo wyjaśnić. Nie leżą w interesie tych, którzy na histerii cholesterolowej robią wielkie pieniądze, na przykład przemysłu farmaceutycznego."

Problem amalgamatu jest prosty - jak nie chcesz to nie. Pytam pacjenta, czy sobie życzy, czy nie życzy. Przedstawiam zalety i wady - Pacjent mówi nie chcę i koniec - najwyżej ząb do wyrwania lub do zrobienia kanał, sztyft i korona. Za niezłą kasę oczywiście. A NFZetem nie ma dyskusji. I płaci za najtańsze materiały. Możecie pisać skargi.

AdamX - 2009-05-24, 11:55

Witam,

Poczytałem posty na tym forum, opinie w internecie i rozumiem, że realne zagrożenie stwarza usuwanie plomb amalgamatowych.

Oprócz informacji z kilku postów znalezłem także dokument opisujący bezpieczny sposób ich usuwania.

Sam mam kilkanaście takich plomb, z czego conajmniej cztery chciałbym wymienić ze względów estetycznych, W czasach kiedy mi je zakładano nie było wyboru.

Ciekaw jestem jakie rozwiązania stosowane są przez naszych stomatologów.

buc - 2009-05-24, 17:37

Anonymous napisał/a:
"Wg najnowszych badań 40% poczatkowej zawartości rtęci w plombie amalgamatowej uwalnia się do organizmu pacjenta w ciągu 10 lat noszenia takiej plomby." Taką wiadomość podano dziś w programie o zdrowiu w TV-Puls /co zresztą mnie zobligowało do założenia tego wątku/ -może jednak warto to sprawdzić a nie od razu powtarzać utartych opinni o "niepotwierdzonej szkodliwości amalgamatu dla organizmu"? ;)

To, że tak mówiono to mnie nie dziwi, ale,że ktos w to uwierzyl to juz zakrawa na debilizm

[ Dodano: 2009-05-24, 17:38 ]
mb777 napisał/a:
"Przecietna absorpcja rteci u pacjentów z wypełnieniami amalgamatowymi wynosi 1-2 ug (mikrogramy) w ciągu 24godz; jest to zaledwie 10% normalnego spożycia codziennego rteci z pożywienia, powietrza, wody (L.E. Nyman) "
" Badania wykazały ze w ciagu 9 dni po wypełnieniu takim amalgamatem nie stwierdzono nawet sladu rtęci we krwi i moczu badanych pacjentów, niezależnie od liczby założonych wypelnien"


Głównym źródłem rtęci jest spozywanie ryb

[ Dodano: 2009-05-24, 17:41 ]
Mikamika napisał/a:
Stomatolog wie, jak sie uchronic przed skutkami amalgamatu i wie jaki jest sposob odtruwania organizmu.
My pacjenci tego nie wiemy, przynajmniej wiekszosc nie wie.


Czyli kolejna teoria spiskowa naszej cywilizacji :)

Alla - 2009-05-25, 20:11

:lol: :lol: :lol: :lol:

Calosc dyskusji - BOSKO :mrgreen:

Mikamika - 2009-06-04, 13:40

http://prawda2.info/viewtopic.php?t=6179
Echelon - 2009-06-04, 15:36

Fajne filmiki. I tyle.


Na szczęście aby nie trzeba było opierać się tylko na tym, co ktoś uważa, wymyślono Evidence Based Medicine. Pomysł opiera się na gromadzeniu dokładnie zweryfikowanych danych, potwierdzonych odpowiednio silnymi dowodami. Tu nie ma miejsca na samowolkę w prowadzeniu badań i zmyślanie statystyk. Wszystko jest weryfikowane i zatwierdzane lub odrzucane w zależności od jakości dowodów. Zajrzałem tam w poszukiwaniu czegoś o amalgamatach i oto co znalazłem:

Artykuł: The amalgam controversy. An evidence-based analysis.

BACKGROUND: There are a number of patients and health care professionals who believe dental amalgam restorations are a factor in a host of diseases and conditions. They have been influenced by anecdotal case reports in the medical and dental literature, research published in the refereed literature and media stories concerning the alleged dangers of amalgam restorations. METHODS: The author uses an evidence-based approach in analyzing the data both supporting and condemning the continued use of amalgam restorations. He reviewed the articles from both peer-reviewed and non-peer-reviewed sources and evaluated their relevance, research design and statistical analysis, as well as whether the conclusions follow from the data. CONCLUSIONS: There are numerous logical and methodological errors in the anti-amalgam literature. The author concludes that the evidence supporting the safety of amalgam restorations is compelling. CLINICAL IMPLICATIONS: Amalgam restorations remain safe and effective. Dentists should educate patients and other health care professionals who may be mistakenly concerned about amalgam safety.

Oczywiście, każdy może wybrać, czy woli zaufać filmikowi z youtube i pokazanym tam badaniom, jak to wolna rtęć niszczy mózg, czy największej medycznej bazie naukowej na świecie. A jak sobie ktoś doczyta, to się nawet dowie, że rtęć w amalgamacie nie jest wolna i nie przedostaje się do mózgu. Podobnie przecież np. chlor jest szkodliwy, ale ten sam chlor zawarty w soli kuchennej w związku z sodem, wcinają wszyscy na potęgę i nikt nie panikuje, że to trucizna.

ochkarol - 2009-06-04, 16:27

Echelon napisał/a:
Artykuł: The amalgam controversy. An evidence-based analysis.

BACKGROUND: There are a number of patients and health care professionals who believe dental amalgam restorations are a factor in a host of diseases and conditions. They have been influenced by anecdotal case reports in the medical and dental literature, research published in the refereed literature and media stories concerning the alleged dangers of amalgam restorations. METHODS: The author uses an evidence-based approach in analyzing the data both supporting and condemning the continued use of amalgam restorations. He reviewed the articles from both peer-reviewed and non-peer-reviewed sources and evaluated their relevance, research design and statistical analysis, as well as whether the conclusions follow from the data. CONCLUSIONS: There are numerous logical and methodological errors in the anti-amalgam literature. The author concludes that the evidence supporting the safety of amalgam restorations is compelling. CLINICAL IMPLICATIONS: Amalgam restorations remain safe and effective. Dentists should educate patients and other health care professionals who may be mistakenly concerned about amalgam safety.

Że co?
Że jak?
:mrgreen:

Echelon - 2009-06-04, 17:05

Tłumaczone "na kolanie", ale może faktycznie nie każdy zna angielski i nawet takie pobieżne tłumaczenie będzie przydatne.

Artykuł: Kontrowersje wokół amalgamatów. Analiza oparta na dowodach.

WSTĘP: Ogromna ilość pacjentów i specjalistów od opieki zdrowotnej wierzy, że wypełnienia amalgamatowe są czynnikami sprawczymi wielu chorób i złego samopoczucia. Na takie ich myślenie wpłynęły opowieści o przypadkach dotyczących spraw medycznych i dentystycznych, publikacje i historie rzekomych niebezpieczeństw wypełnień z amalgamatu.
METODA: Autor stosuje oparte na dowodach podejście analityczne do danych opowiadających się zarówno za, jak i przeciw amalgamatom. Przebadał artykuły pochodzące zarówno ze źródeł recenzowanych, jak i nierecenzowanych, oceniając ich wiarygodność, sposób przeprowadzenia badań i analiz statystycznych oraz to, czy
konkluzje wynikają z przedstawionych danych.
PODSUMOWANIE: Istnieje ogromna liczba logicznych i metodycznych błędów w literaturze anty-amalgamatowej. Jednocześnie stwierdzono jasność/wiarygodność danych wskazujących na bezpieczeństwo amalgamatów.
IMPLIKACJE MEDYCZNE: Wypełnienia amalgamatowe są materiałami bezpiecznymi i efektywnymi. Dentyści powinni edukować w tym zakresie pacjentów, a także innych specjalistów opieki zdrowotnej, którzy mogliby posiadać fałszywe wyobrażenia na temat bezpieczeństwa amalgamatów.

Autor artykułu John E. Dodes jest prezesem nowojorskiego wydziału rady do zwalczania oszustw w medycynie.

Pełna treść artykułu po angielsku: http://jada.ada.org/cgi/content/full/132/3/348

Te przytoczone wcześniej wesołe filmiki na youtube mówią o tym, że rtęć jest szkodliwa, ale przemilczają fakt, że szkodliwe są dopiero stężenia wielokrotnie przekraczające te w wypełnieniach amalgamatowych, a do tego rtęć w amalgamatach jest w stanie związanym, a nie wolnym i nie może sobie wyciekać jak popadnie.

Mikamika - 2009-06-04, 18:46

http://amalgam.homepage.t-online.de/stock3.html

a tutaj opisuje autor przyklady zatruc amalgamatem nie nas pacjentow, lecz stomatologow i tych ktorzy z rtecia mieli do czynienia w jakis tam sposob. Objawy sa zawsze podobne, nie zawsze na poczatku rozpoznawane i podobne do objawow jakie my pacjenci mamy. W jednym zdaniu autor mowi, ze najbardziej narazeni sa wlasnie stomatolodzy, ktorzy wdychaja ulatniajaca sie rtec codziennie. Polecam.

Mysle, ze uda sie to przetlumaczyc prostym programem.

Echelon - 2009-06-04, 18:56

Rtęć w pewnych ilościach jak najbardziej jest szkodliwa (jak większość substancji w nadmiarze). Dlatego stomatolog, który w czasie kilkudziesięciu lat pracy usuwa ileś takich wypełnień, jest na skutki działania rtęci narażony jednak nieco bardziej, niż pacjent, który w najlepszym przypadku ma styczność z oparami amalgamatu kilka razy w ciągu całego życia. Nie mówiąc już o tym, że po zabiegu pacjent wstaje i wychodzi, a stomatolog zostaje w zamkniętym pomieszczeniu wraz ze wszystkim, co się tam może unosić (w tym są nie tylko wióry i opary amalgamatu, ale też bakterie wszystkich pacjentów z którymi miał styczność).
drlex - 2009-06-13, 15:09

Ile osób tyle opinii na ten temat. Jednak podejrzewam, że przeprowadzenie odpowiednich badań, czy dana osoba jest pod wpływem toksyn chyba nie zaszkodzi. Ja znalazłem jeszcze takiego newsa


It has been erroneously taught in dental school that amalgam is a stable alloy which does not release mercury in the mouth. A person with 8 fillings releases 120mcg of mercury into the mouth every day. As much as 17mcg of that gets absorbed into the body. In its vapor form the mercury is fat-soluble, and favors lungs and mucous membranes at first. Then it crosses tissue barriers, including the blood-brain barrier and also the placenta. Mercury then accumulates in the brain, the gut, and the liver.

The largest study of amalgam toxicity ever done took place at the University of Tübingen in Germany in 1995. With over 20,000 subjects, this study showed conclusively that mercury from amalgams is continually released in quantities large enough to be identified in the saliva. The designer of the study, Dr. Peter Krauss, noted that in some patients the amount of mercury in saliva could be as high as 100 times the WHO 'safe' level.

Z tego wynika, że problem jednak istnieje, ale w tej chwili już naprawdę nie wiem, którym wynikom badań wierzyć, co traktować jako tzw. "urban legend", a co nie. Czy ktoś może sprawdzić, czy takie badania rzeczywiście były zrobione?

Rzekome objawy tzw. (Amalgam Illness):
- wrażliwe zęby
- metaliczny smak w ustach :roll:
- fragmentaryczne, twarde stolce
- ukryte alergie na niektóre pokarmy
- stany depresyjne, senność, irytacja
- kłopoty z pamięcią i koncentracją
- ciągłe uczucie niepokoju
- chroniczne uczucie lekko zapchanego nosa

Generosus - 2009-06-15, 14:56

Mikamika napisał/a:
W jednym zdaniu autor mowi, ze najbardziej narazeni sa wlasnie stomatolodzy, ktorzy wdychaja ulatniajaca sie siarke codziennie.

ale tylko ci specjaliści , którzy pracują w piekle :twisted:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group