Wstyd i strach przed pójściem do dentysty

Moderator: Moderatorzy

zadowolona

Postautor: zadowolona » 13 stycznia 2007, 14:31

Nie tylko Wy dwie to Wiecie...ja też to wiem...Aniulka supcio wątek...Czuję się, jakby to ja sprzed dwóch lat... powodzonka w staraniach znalezienia Tojej Pani/a dr :D Pozdrawiam Justyna ;)

Gość

Postautor: Gość » 13 stycznia 2007, 20:54

Witam Justynko. Mam nadzieję, że przez te dwa lata wiele sie zmienilo i to na lepsze :grin:

zizi28
Pacjent
Posty: 5
Rejestracja: 30 kwietnia 2006, 20:20
Płeć: Nie wybrano - Nie wybrano

Re: Wstyd i strach przed pójściem do dentysty

Postautor: zizi28 » 13 stycznia 2007, 21:55

aniulka11 pisze:Witam!!!

Sama nie wiem od czego zacząć...
Mam 25 lat i strasznie zniszczone zęby. Problem mój zaczął się już w dzieciństwie. Moja dentystka, do której chodziłam będąc dzieckiem, doprowadziła mnie do takiego stanu, że musiałam wylądować w szpitalu i przejsc zabieg czyszczenia zatoki. Przez to wszystko teraz strasznie boje sie dentysty, ciagle umawiam sie na wizyte, ale jak juz nadchodzi ten dzien to ja poprostu panikuje i strach bierze gore nad zdrowym rozsądkiem. Jakies 3-4 lata temu miałam naprawdę piękne zęby, a teraz... :oops: :???: Tragedia. Z przodu nie jest zle, nie widac ze tak u mnie fatalnie z zebami. Ale tył już wygląda nieco gorzej. Mam braki w uzębieniu, brakuje mi 5-ciu zębów. Ja naprawdę nie chce wyglądać jak dziewczyna Shrek'a. Jak o tym pomysle to poprostu zaczynam płakac, bo to dla mnie bardzo wazne miec zdrowy i ladny usmiech, ale strach wygrywa. Moze wyda Wam sie to smieszne, ale ja nie potrafie przekroczyc progu gabinetu dentystycznego, a do tego jeszcze ten ogromny wstyd. Chyba bym sie pod ziemie zapadła jakbym miała pokazac moje uzebienie. Pewnie by sobie pomyslal, ze taka elegantka a do takiego stanu doprowadzila swoje zeby. Wstyd!!! Wiem, ze im dluzej bede zwlekac tym bedzie gorzej... :sad:

Nie wiem jak z tego wybrnąć...


Ja mam podobny problem. Mam 29 lat. 5 ubytków. Od 10 lat nie byłam u dentysty, ale poszłam w zeszły czwartek, bo miałam zaciemnioną dwójkę. Nic mnie nie bolało. Poprosiłam o znieczulenie. Mam na razie zatrutego zęba i we wtorek idę zrobić plombę.
Mam kompleksy z tego powodu,wiem co czujesz. Jednak się przełamałam, bo nie chcę straszyć :D Miałam ok. 10 lat temu wpadnięcie górnej 5-ki do zatoki zębowej i pobyt 2 tygodniowy na chirugii szczękowej. Różnie bywa. Widzę, że bardzo dużo ludzi boi się dentysty. Ja we wtorek też się bałam - poszłam z mężem. A po borowaniu z kilkanaście minut rozmawiałam z dentystką, która jest miła.
Grunt to wyrozumiały stomatolog. Dobrze wziąźć lek uspakajający przed pójściem.
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
anna t
Lekarz Stomatolog
Posty: 21797
Rejestracja: 31 marca 2003, 23:00
Lokalizacja: Warszawa
Pomógł: 39 razy
Płeć: Kobieta - Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: anna t » 13 stycznia 2007, 22:45

Czego wy się wstydzicie im dalej w las tym więcej problemów i więcej wstydu zupełnie niepotrzebnego. Odwagi i marsz do dentysty. :grin:
Lekarze są od leczenia a urzędnicy od siedmiu boleści.

zadowolona

Postautor: zadowolona » 13 stycznia 2007, 23:03

Jak to czego się wstydzimy? Własnej głupoty...przynajmniej w moim przypadku tak było... ;)

Awatar użytkownika
anna t
Lekarz Stomatolog
Posty: 21797
Rejestracja: 31 marca 2003, 23:00
Lokalizacja: Warszawa
Pomógł: 39 razy
Płeć: Kobieta - Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: anna t » 13 stycznia 2007, 23:13

Ale przecież pierwsza wizyta u dentysty świadczy o tym ,że zmądrzeliście i naprawdę nie ma się czego wstydzić.
Lekarze są od leczenia a urzędnicy od siedmiu boleści.

Gość

Postautor: Gość » 14 stycznia 2007, 08:04

zadowolona pisze:Jak to czego się wstydzimy? Własnej głupoty...przynajmniej w moim przypadku tak było...

Oj, tak...
Najbardziej stresująca jest pierwsza wizyta, na fotelu zamiast patrzeć lekarzowi w oczy jak do mnie mówił, „wbilam”wzrok w jego zęby, a dialog jaki prowadziliśmy był równie malo wysublimowany, z mojej strony głównie równoważniki zdań. :mrgreen: W tej chwili chwili higiena jamy ustnej jest perfekcyjna, a do dentysty mogę chodzić co miesiąc. Stomatologa można „nawet” polubić, wierzcie mi!. powodzenia

Gosc

Postautor: Gosc » 14 stycznia 2007, 11:54

Gość pisze:Oj, tak...
Najbardziej stresująca jest pierwsza wizyta, na fotelu zamiast patrzeć lekarzowi w oczy jak do mnie mówił, „wbilam”wzrok w jego zęby, a dialog jaki prowadziliśmy był równie malo wysublimowany, z mojej strony głównie równoważniki zdań. W tej chwili chwili higiena jamy ustnej jest perfekcyjna, a do dentysty mogę chodzić co miesiąc. Stomatologa można „nawet” polubić, wierzcie mi!. powodzenia


Zastanawiam sie jak to czytac aby zrozumiec. Z lewej na prawa czy odwrotnie. Szkoda ze anonimowo. Masz talent ale nie rozumie co chcesz powiedziec. Mam nadzieje ze nie zyjesz tylko dla zabkow,pasty,szczoteczki i mozliwie przydatnych na partnera stomatologow. Mysle ze wszyscy zazdroscimy ci twojej perfekcyjnej jamy ustnej. Prawie sie zadlawilem tym wszystkim dlatego tez szybko koncze. Milego :razz:

Gość

Postautor: Gość » 14 stycznia 2007, 12:46

Nie wiem czego tu nie rozumiesz. tak jak dla innych wypowiadających się tu osób problem z zębami nie był mi obcy, a na pierwszej wizycie najzwyczajniej się wstydziłam zaniedbań. Z czasem strach minął, a żeby nie mieć znowu problemów staram się dbać jak mogę, a wizyty rzeczywiście polubiłam. pozdrawiam i nie zadław się. marta

zadowolona

Postautor: zadowolona » 14 stycznia 2007, 20:41

Zgadzam się 100-procentowo z Martą ;) Pierwsza wizyta była zupełnie inna niż następne... A dziś wizyty też polubiłam... tak, ale dopiero czasu trzeba było, żeby tak się stało.. Pozdrowionka dl Ciebie Marta i dla Pozostałych, i Pacjentów, i Lekarzy ;) Justyna

Gość

Postautor: Gość » 14 stycznia 2007, 21:01

Dziewczyny, a do ginekologa chodzicie jak cos sie dzieje nie tak?? I co?? Skoro taki wstyd jest do przełamania to co Wy tu o zebach tyle debatujecie. Kwestie ginekologiczne widzicie tylko Wy, Wasz partner i Wasz lekarz ginekolog,a zeby...widza wszyscy....to jest dopiero wstyd!! Wiec czego sie bać w wizycie u lekarza dentysty. Popytajcie wśród znajomych, kto jest serdeczny,nie stwarzajacy dystansu. To ważne, bo są lekarze,którzy potrafia obśmiać, choc wg nich to tylko ot tak rzucony żart, już taka cecha charakteru. Nie życze Wam takiego spotkania, bo ono moze zniechęcić faktycznie,ale póki co......ODWAGI!!

zadowolona

Postautor: zadowolona » 14 stycznia 2007, 22:29

Hihi...ja byłam w piątek na fotelu :D No, ale zawsze jest to jedno "ale"... Masz rację...trzeba tylko znaleźć tego odpowiedniego lekarza... pozdrawiam

zadowolona

Postautor: zadowolona » 14 stycznia 2007, 22:30

U denta oczywiście...a nie u gina hihi...kurcze tam przecież też fotel :P

majuska
Pacjent
Posty: 132
Rejestracja: 21 listopada 2006, 08:54
Płeć: Nie wybrano - Nie wybrano

Postautor: majuska » 15 stycznia 2007, 09:43

Podlaczam sie do was moi drodzy i bede tutaj wpadala pewnie dosc czesto przez jakis (pewnie dluzszy :oops: ) czas...Zaczne od banalnych spraw a mianowicie od tego,ze w koncu uzbieralam kase na leczenie, przynajmniej na poczatek, ostatnia wycena tego,co trzeba u mnie zrobic , powalila mnie na kolana, dopiero teraz moge rozpoczac...

Jutro zdejmowanie kamienia tylko, w srode prawdopodobnie kolejna wizyta.

Mam 32 lata i piekny usmiech- z przodu :mrgreen: , z profilem juz gorzej - w miejscu 4 i 5 bedzie prawdopodobnie most, nie mowiac juz o calej reszcie, ktorej nie widac, slowem- koszmar, zaniedbania wieeeeeloletnie, powod - podobny jak u was- paniczny strach, w dziecinstwie- pani stomatolog z kastetami na palcach...to jeden z tych snow, ktory sni mi sie regularnie 2-3 razy w roku :lol: , dzisiaj sie smieje, ale pamietam ten widok jakby to bylo wczoraj
Chce miec jednak piekne, zdrowe zeby, mam dosc i postanowilam,ze sie z tym rozprawie. Nie wiem wprawdzie,co powiem jutro, pojutrze, ale wiem,ze nie zrezygnuje, zrobie porzadek z zebami, jestem psychicznie gotowa, bo ...nie mam juz innego wyjscia.

Mam pytanie do specjalistow- czy zabieg zdejmowania kamienia i piaskowania mozna zrobic za jedna wizyta?ile trwa piaskowanie?i czy wykonuje sie je standardowo czy czyszczenie z kamienia wystarczy?Moje zeby sa ladnego, bialego koloru, kamienia nie ma bardzo duzo, mialam zabieg niecaly rok temu. Co jest wskazaniem do piaskowania?

Acha i jeszcze jedno - 4 i 5 gorne po prawej beda usuwane, bedzie tam prawdopodobnie most - jakie wypelnienia tymczasowe stosuje sie w czasie oczekiwania na most?bo to przeciez kilka dobrych tygodni. Czy w dniu usuniecia zebow sa one juz zakladane?Na jakiej zasadzie? Napiszcie prosze cos wiecej. Bede wdzieczna

No coz, to wszystko na dzisiaj. Mam nadzieje,ze ktos z was bedzie mi towarzyszyl w mojej dlugiej drodze, moze bedziecie mieli ochote popisac tutaj- ci wszyscy, ktorzy sie boja a jednak sie przelamuja i inni zreszta tez :grin:

[ Dodano: 2007-01-15, 10:25 ]
wlasnie sie dowiedzialam,ze wizyta w srode a nie jutro. no, jeden dzien dluzej, juz bym chciala zasiasc na tym fotelu :neutral:

zadowolona

Postautor: zadowolona » 15 stycznia 2007, 20:32

Majuska...hejcia ;)
Chetnie Cię poczytam i wpiszę coś od siebie, jeśli Pozwolisz oczywiście...

Ja mam zawsze za jednym razem skalling i piaskowanie...Ile trwa...to zależy, ile jest "pracy" w Twojej buzi...Ja około godzinki spędzam na fotelu, ale teraz te zabiegi mam regularnie robione... Za pierwszym razem, żeby wszystko dokładnie doczyścić, byłam na serii zabiegów: najpierw trzy razy co dwa tygodnie, potem, dwa razy co trzy m-ce...Teraz mnie wysyłają, mniej więcej co pół roku do higienistki... Choć przy aparacie, moja Orto już po 4 m-cach kazała mi iść na czyszczenie...

Życzę powodzonka w staraniach o ząbki...Do środy niedaleko...zleci ;) Zanim się obejrzysz, to będzie już czwartek :D


Wróć do „Dla wszystkich”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Yahoo [Bot] i 13 gości

Legenda

  • Nowe posty
  • Brak nowych
  • Forum zablokowane
Dołącz do nas

O nas Dentonet - Internetowy Serwis Stomatologiczny.
Pierwszy, największy i najpopularniejszy stomatologiczny portal w Polsce.
Powstał w połowie 2000 roku, a swój debiut miał na wystawie CEDE w Łodzi we wrześniu 2000 roku.


  • ShoutBox
  • Nie masz uprawnień do pisania na ShoutBoxie

Who is chatting

offline Gość