Poprzedni temat «» Następny temat
dwójka, opuchlizna, ropień....tragedia
Autor Wiadomość
inkamtm
Pacjent

Dołączył: 02 Lut 2011
Posty: 3
  Wysłany: 2011-02-02, 10:29   dwójka, opuchlizna, ropień....tragedia

Witam!

Mija właśnie tydzień mojej męczarni i nic nie zapowiada szybkiej poprawy, ale do rzeczy.
Tydzień temu, podczas picia herbaty poczułam niemiłosierny ból dwójki, od tamtego wieczoru ból już mnie nie odstępował na krok.... po dwóch dniach obudziłam się z okropnym niesmakiem w ustach i nie mogłam otworzyć oka, okazało się, że moja cała lewa strona twarzy jest mało powiedziane napuchnięta! Po dwójce ciurkiem dosłownie spływała mi (szczególnie przy lekkim nacisku polika) ciemnobrązowa, cuchnąca padliną ropa.... myślałm, że umrę.
Zebrałam się do lekarza, ten rozwiercił mi dwójkę (tą dziurą miała szybciej spływać ta ropa) i dostałam antybiotyk clindamycin MIP-600mg - z dziurą wrociłam do domu...... do dzisiaj z dziury co jakis czas skapnie ropa, opuchlizna zeszła w 80 procentach ale strasznie bolą mnie teraz dziąsła i to tam, gdzie nic nie było robione.
Bolą mnie dziąsła na dole, na górze a szczególnie pionowo w górę nad jedynkami, dokładnie w tym miejscu gdzie do dziąseł przylega warga??? (nie wiem jak to opisać) i dokładnie w tamtym miejscu zrobił się taki okropnie bolący bąbel, ogólnie moje dziąsła (górne w całości) są krwawoczerwone i okropnie bolą, w okolicy nosa mam nadal dość okazałe zgrubienie ropy, które jakoś nie ma ochoty się wchłonąć ani wypłynąć....

Poszłam zatem ponownie do lekarza i mówię co jest, pani doktor zajrzała i powiedziała, że tak ma być. Pytam jakim cudem tak ma być???? Czuję jakby mi ktos żyletkami pociął dziąsła, ropa przy nosie sie nie wchłania, do tego wszystkiego oprócz bolącej dwójki, boleć zaczęła mnie jedynka i również stała się lekko rozchwiana co martwi mnie podwójnie....

Błagam pomóżcie, co mi jest....gdyby nie zastrzyki z ketonalu nie przespałabym ani jednej nocy :(
 
 
optimal 
Lekarz Stomatolog


Pomogła: 49 razy
Dołączyła: 18 Sty 2008
Posty: 6260
Skąd: kraków
Wysłany: 2011-02-02, 11:14   

Po tym dramatycznym opowiadaniu wiemy tyle co i Ty, że masz ropień , jakąś dwójkę górną otwartą i,że się boisz.

Przyczyn może być wiele , a każda z nich ma swoje źródło w wieloletnich zaniedbaniach.

Nie mówię tego ,żeby Cię dobić , tylko żeby uświadomić Ci ,że masz w tym swój niekwestionowany udział.

Co się z Tobą dzieje? Chorujesz. Organizm się broni i pozbywa się następstw Twojej ignorancji. Bierzesz antybiotyk i masz wentyl bezpieczeństwa w dwójce . Pozostaje Ci zastosować się do zaleceń lekarskich i czekać , aż stan ostry się wyciszy. Potem , jeśli poddasz się dalszej terapii , czeka Cię dłuższa lub krótsza kuracja naprawcza. Czy w ogóle , i jakie wyciągniesz wnioski z tej historii to Twoja prywatna sprawa, ale nie byłoby dobrze przejść nad tym do porządku ....
_________________
Nie prowadź dyskusji z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, potem pokona doświadczeniem
 
 
inkamtm
Pacjent

Dołączył: 02 Lut 2011
Posty: 3
Wysłany: 2011-02-03, 08:51   

Mam raptem trzy zeby do leczenia włącznie z tą dwójką, która w chwili obecnej jest "zatkana" i ma byc skończona za tydzień... opuchlizna zmniejszyła się na tyle, że lekarz podjął się już leczenia.
Nie mam kamienia co mogłoby sugerować skąd stan zapalny dziąsel (kamień usuwałam w listopadzie ubiegłego roku i robię to regularnie co około 6 miesięcy), dentyste odwiedzam często chociażby biorąc pod uwagę fakt usuwania osadu - sama tego nie robię.
Na pytanie "co się z Tobą dzieje? Chorujesz?" odpowiem tak, choruję.... od 2002 roku leczę się z powodu nowotworu jajnika, ostatni cykl chemioterapii przeszłam (skończyłam) 14 grudnia 2010, moja odpornośc jest bardzo słaba, chemia wyniszcza jak wiadomo nie tylko komórki nowotworowe ale i te zdrowe.
Jako pacjent jestem pod stałą kontrolą wielu specjalistów więc nie ma mowy o moich zaniedbaniach.
Być może, ale tego oczywiście nie wiem, moje słabe dziąsła i te różne powikłania wynikają właściwie z tego, że jestem poddawana dosyc radykalnemu leczeniu np. cytostatykami???
Nie pisze na forum dermatologicznym dlaczego wypadły mi włosy....bo o takich konsekwencjach leczenia wiedziałam i jestem tego świadoma, natomiast nie spotkałam się z ubocznymi skutkami chemioterapii polegającymi na pojawieniu się tak trudnego w leczeniu ropnia.
gdybym usłyszała, że owszem problemy, trudności w leczeniu związane są z moja choroba i towarzyszącym jej leczeniu to pogodziłabym się z tym tak samo jak pogodziłam się z samą chorobą i jej następstwami.

Dzisiaj pani doktor dopisała mi kolejne opakowanie clindamycin ale już 300mg, prosze o radę czym w takim razie wzmocnic moje dziąsła oprócz zwiększonych dawek witaminy C i pasty do zębów dla krwawiących dziąseł nie uzywam nic innego.
 
 
optimal 
Lekarz Stomatolog


Pomogła: 49 razy
Dołączyła: 18 Sty 2008
Posty: 6260
Skąd: kraków
Wysłany: 2011-02-03, 10:56   

inkamtm, Dziękuję za informacje - dość istotne w końcu. Wybacz ,że zakwalifikowałam Cię do ignoranckiej średniej krajowej - ale nie znałam powyższych okoliczności, bo o nich nic nie wspomniałaś. Myślę ,że burzliwość przebiegu zapalenia jak najbardziej wynika z osłabienia organizmu i reakcja jest jakby nieadekwatna do przyczyny. Tym niemniej można tylko gasić bieżące pożary - i to dokładnie jest robione. Oczywiście Twój stomatolog ma pełne dane o stanie Twojego zdrowia ? Musisz być bardzo cierpliwa bo dyskomfort nie jest czymś łatwym do zaakceptowania , a bicie głową w mur nic tu nie pomoże. M.Bocheński mawiał- jeśli spotyka cię coś nie miłego na co nie masz wpływu , traktuj to jak rzecz najzupełniej normalną. Mnie wiele razy pomogło nie oszaleć do końca, może i Tobie się przyda :neutral:
_________________
Nie prowadź dyskusji z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, potem pokona doświadczeniem
 
 
inkamtm
Pacjent

Dołączył: 02 Lut 2011
Posty: 3
Wysłany: 2011-02-04, 08:54   

zgadza się, stomatolog ma pełną historię choroby, czasami musi nawet (zresztą nie tylko stomatolog) odstępować od przyjetych norm leczenia i stosować inne co nie zawsze skutkuje szybkim powrotem do zdrowia, ale rozumiem to. Niemniej ani mój lekarz ani nikt inny nie potrafi udzielic mi odpowiedzi dlaczego boli mnie ta jedynka?
Rozwiercona dwójka nie daje żadnych objawów (Bogu dzięki!) nie boli, nie sączy się dzisiaj już ropa - ani kropelka!!! Opuchlizna zeszła w całości, ale ta feralna zdrowa jedynka......
Boli mnie nie sama z siebie ale kiedy próbuję ją lekko popchnąć językiem ku tyłowi, ten sam ruch ale w przeciwnym kierunku nie sprawia mi już takiego dotkliwego bólu.
Bąbel o którym pisałam wczesniej również się zmniejszył i dzisiaj wiem do czego go porównać, wyglądało to jak oparzenie (taki bąbel z oparzenia).

Mam jedno jeszcze pytanie, rozwiercona dwójka jest otwarta, jak to możliwe,że taki otwarty ząb nie boli? Mnie to oczywiście cieszy, ale przecież czasami malutka dziurka w ząbku sprawia okropny ból...a ja mam dziure wielką i nie czuję nic. Na innym forum, ktoś mi napisał, że mój nerw umarł :?: jak to jest na prawdę? Ja zapytam o to lekarza ale dopiero przy okazji wizyty w poniedzialek a nie ukrywam, że pytanie mnie nurtuje.

Z góry dziękuję za pomoc.
 
 
optimal 
Lekarz Stomatolog


Pomogła: 49 razy
Dołączyła: 18 Sty 2008
Posty: 6260
Skąd: kraków
Wysłany: 2011-02-05, 20:46   

Ostra , objawowa faza zapalenia została z grubsza opanowana. Dwójka nie boli , bo jest szeroko otwarta i stanowi wentyl bezpieczeństwa. Oczywiście w którymś momencie trzeba będzie podjąć dalsze działania zmierzające do ostatecznego zamknięcia sprawy i tej dwójki. To trudna decyzja , może się bowiem zdarzyć ,że zamkniecie dwójki spowoduje zaostrzenie i powrót obrzęku. Dużo zależy od rodzaju flory bakteryjnej odpowiedzialnej za całe zamieszanie. Niekiedy są to odporne na antybiotykoterapię bakcyle i mimo rozpaczliwej walki o zachowanie zęba , można go stracić. Niepokojące są też doniesienia o tej zdrowej jedynce- mogła drogą wsteczną od wierzchołka korzenia ulec zakażeniu i wtedy ona także zostanie otwarta. Powściągliwość w jej przypadku jest naturalna ,że względu na to ,że mimo iż pęczek nerwowo-naczyniowy pozostawał w bliskim sąsiedztwie stanu zapalnego i prawdopodobnie jest też "zajęty" nie musi jednak być to tożsame z zainfekowaniem miazgi jedynki. dalszy rozwój wypadków będzie determinował podejmowanie , lub nie podejmowanie radykalnych działań przez lekarza. jedno jest pewne- to nie jest koniec leczenia i problemów z tym związanych. :neutral: i na tym etapie trudno jest przwidzieć rokowanie.
_________________
Nie prowadź dyskusji z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, potem pokona doświadczeniem
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
zamknij
Istotna informacja: ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii w celach reklamowych, statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też korzystać z nich współpracujący z nami reklamodawcy oraz firmy badawcze.
Jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, to będą one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies. Dowiedz się więcej o naszej polityce prywatności