starte uzębienie

(fotograficzne prezentacje przypadków z praktyk stomatologicznych)
Awatar użytkownika
JacekW
Lekarz Stomatolog
Posty: 10124
Rejestracja: 31 marca 2003, 23:00
Tytuł użytkownika: protetyk
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: JacekW » 07 sierpnia 2014, 20:51

-Pablo- pisze:chcesz sprawdzić jak pacjent zareaguje na podniesienie zwarcia?
nie. bo zareaguje dobrze. tam widać gdzie docelowo robić kompozyt i dlaczego a gdzie nie.
joklu pisze:moi lekarze mając opanowaną sztukę kalkowania mogą serwisować takich pacjentów do końca życia;

w tym permanentnym serwisowaniu widz cały.
takie odbudowy zwarcia robię jednoetapowo a nie dwuetapowo jak się tutaj lansuje. to anachronizm.
Opti, robienie lotnisk jeszcze sprawę pogarsza. niestety mam złe doświadczenie z takimi rekonstrukcjami kompozytowymi. nawet laboratoryjnymi. o wiedzy na temat kompozytów nie wspominam.
Ostatnio zmieniony 07 sierpnia 2014, 20:51 przez JacekW, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
wizz
Lekarz Stomatolog
Posty: 7221
Rejestracja: 15 marca 2004, 09:42

Postautor: wizz » 07 sierpnia 2014, 20:54

Ja jednak robię dwuetapowo - ale ja strachliwy jestem ;))

[ Dodano: 2014-08-07, 21:55 ]
Moze o to serwisowanie chodzi jacku ???
Wiesz - stowka raz w roku za kalkowanie i chechlanie kompozytu to tez kasa :)
Ostatnio zmieniony 07 sierpnia 2014, 20:54 przez wizz, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
JacekW
Lekarz Stomatolog
Posty: 10124
Rejestracja: 31 marca 2003, 23:00
Tytuł użytkownika: protetyk
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: JacekW » 07 sierpnia 2014, 20:57

też byłem strachliwy :lol: chociaż czasami robię dwuetapowo ale nie na kompozycie z wolnej ręki.
jak można porównywać pracę z artykulatora do pracy z wolnej ręki a potem korygowanie kalką ? na dodatek ma to być praca nawet ostateczna.

[ Dodano: 2014-08-07, 22:03 ]
niczego nie robimy dozywotnio, ani na oko.
no jak to, 3,5 roku czy 6,5 roku to tymczasowo ?
a jak nie na oko to jak ?

[ Dodano: 2014-08-07, 22:06 ]
Moze o to serwisowanie chodzi jacku ???
dlatego są takie ładne jak się je notorycznie serwisuje. :lol:
Ostatnio zmieniony 07 sierpnia 2014, 20:57 przez JacekW, łącznie zmieniany 1 raz.

joklu
Lekarz Stomatolog
Posty: 495
Rejestracja: 29 maja 2012, 17:20

Postautor: joklu » 07 sierpnia 2014, 21:13

robię wszystko to samo - depro, foto, artykulator, technik, waxup, mockup
tyle że daję RÓWNIEŻ możliwość tańszego wykonu który najczęściej staje się wykonem przejściowym

klepcie się dalej po plecach - pozdrawiają was pacjenci którzy odwrócą się od was na pięcie (ilu w tym miesiącu?) - nie mam żadnego problemu by sprzedać dacię - później merola i tak kupią u mnie (najczęściej ćwiartkami - po kawałku) - dlatego że właśnie jakością daci - wygodą i komfortem zostają Z D U M I E N I !!! - ale tu już Wizz - żeby nie było tych lotnisk - to trzeba Koisa zrozumieć - nie wystarczy go tylko dwa razy usłyszeć, sorry

dla tych co zmagają się z okluzją - warto - Picasso też był amatorem;
a wychodzić z amatorki w okluzji - przyjemność...

chilli
Lekarz Stomatolog
Posty: 15841
Rejestracja: 24 kwietnia 2004, 17:23

Postautor: chilli » 07 sierpnia 2014, 21:41

wizz pisze:Zrobilabys taka prace z kompozytu swojej mamie??

Ja mojej w życiu nie

no jasne,sobie tez.
nie rozumiecie o co chodzi,nie negujemu prac ceram ,ale nigdy nie zrobilabym ich na poczatek pacjentom ,ktorym zmieniam zwarcie.Nie zmianiam zwarcia w taki sposob, jaki wy robicie.
Druga sprawa- piszemy cały czas o low budgecie-nawet motorynka wtedy jest szybsza od pieszego.To tyle w temacie.Za 5 lat porozmawiamy inaczej,bez nadecia.

Joklu robi naprawde dobra robote,ale trzeba zrozumiec o ,co w tym wszystkim chodzi,a dopiero potem krytykowac.

[ Dodano: 2014-08-07, 22:43 ]
joklu pisze:r- Picasso też był amatorem;


chyba jednak nie :razz:
Ostatnio zmieniony 07 sierpnia 2014, 21:41 przez chilli, łącznie zmieniany 1 raz.
"Plan leczenia ortodontcznego nie zależy od klasy,a od dnia tygodnia" :-)

joklu
Lekarz Stomatolog
Posty: 495
Rejestracja: 29 maja 2012, 17:20

Postautor: joklu » 07 sierpnia 2014, 23:01

Chi, KAŻDY artysta na początku był amatorem, coś innego - nie talent - decyduje o sukcesie

http://merlin.pl/Talent-jest-przecenian ... wgodKTAAlw

[ Dodano: 2014-08-08, 00:42 ]
JacekW pisze:jak można porównywać pracę z artykulatora do pracy z wolnej ręki a potem korygowanie kalką ?


tym to mnie Jacku rozbawiłeś wręcz do łez...

jeśli masz artykulator półnastawialny, czy indywidualny ze wszystkimi tymi pokrętłami jakie tylko są możliwe - to w momencie kiedy mam pacjenta na fotelu to mam superextraultrajedynyiniepowtarzalny artykulator - dokładność z twoim jest nieporównywalna - to po pierwsze

po drugie - technik wymodeluje ci pracę - w tzw. prowadzeniach - które są delikatnie mówiąc - o konkant d potrzebne; żaden technik, żaden artykulator i żaden łuk twarzowy na świecie nie są w stanie naśladować pacjenta kiedy je outside in z OBCIĄŻENIEM pokarmem;
zrozumienie tego jednego faktu to krok milowy w protetyce; życzę wszystkim by go zrobili;
jeśli nauczymy się robić nasze prace nie w prowadzeniach artykulatora ale w prowadzeniach engramów które sterują unż w obciążeniu - nie powstaną placki z kompozytowych guzków;

prowadzenie przednie, prowadzenie kłowe - bez obciążenia, insideout, it's about teeth
p3 czyli pathway - z obciążeniem, outsidein, it's about brain

teraz sam sobie odpowiedz - kto ma większe szanse na sukces - ty z artykulatorem i ceramiką, czy ja z deprogramatorem w ustach, kompozytem i kalką

serdecznie pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 07 sierpnia 2014, 23:01 przez joklu, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
izaa
Lekarz Stomatolog
Posty: 4517
Rejestracja: 20 marca 2005, 13:41

Postautor: izaa » 08 sierpnia 2014, 06:50

joklu pisze: technik wymodeluje ci pracę - w tzw. prowadzeniach - które są delikatnie mówiąc - o konkant d potrzebne; żaden technik, żaden artykulator i żaden łuk twarzowy na świecie nie są w stanie naśladować pacjenta kiedy je outside in z OBCIĄŻENIEM pokarmem;
zrozumienie tego jednego faktu to krok milowy w protetyce; życzę wszystkim by go zrobili;

O jak mi poprawiłeś humor z rana.
I taka jest prawda absolutna, pacjent na zamontowany na stałe osobisty jedyny w swoim rodzaju artykulator i żadna maszyna tego nie zastąpi.
To cudowne urządzenie reaguje na wszystkie zmiany w organizmie, wystarczą jakiekolwiek zmiany w układzie kostnym i automatycznie układ: ssż, mięśnie, kontakty zębowe dostosowują się do tych zmian. Czyli jest to układ b. dynamiczny. Wyobrażenie człowieka, że odtworzy go w warunkach laboratoryjnych jest śmieszne.
Ostatnio zmieniony 08 sierpnia 2014, 06:50 przez izaa, łącznie zmieniany 1 raz.
Wielu z tych, co wyprzedzili swój czas, musieli nań czekać nie w najwygodniejszych pomieszczeniach.

Stanisław Jerzy Lec

Awatar użytkownika
wizz
Lekarz Stomatolog
Posty: 7221
Rejestracja: 15 marca 2004, 09:42

Postautor: wizz » 08 sierpnia 2014, 07:17

Wasza ignorancja poraża

Jesli wyobrażacie sobie ze pacjent (który normalnie nie jest w stanie prawidłowo zagryźć i myli tetea tete z zagryzieniem w Cr jest w stanie jako "naturalny artykulator" odwzorowac niuanse dynamicznego ruchu i to POWTARZALNIE to chyba jednak nie wiecie o czym mówicie

Albo główny amwayowiec okluzji wypral wam mózgi juz kompletnie

[ Dodano: 2014-08-08, 08:18 ]
Był taki film "jestem na tak" i tam był taki Kois podczas sesji prania mózgu
Obejrzyjcie

Ciekaw jestem czy tez krzyczycie "OKLUZJA!!!! OKLUZJA !!!"
Ostatnio zmieniony 08 sierpnia 2014, 07:17 przez wizz, łącznie zmieniany 1 raz.

joklu
Lekarz Stomatolog
Posty: 495
Rejestracja: 29 maja 2012, 17:20

Postautor: joklu » 08 sierpnia 2014, 08:54

wizz pisze:Wasza ignorancja poraża

Jesli wyobrażacie sobie ze pacjent (który normalnie nie jest w stanie prawidłowo zagryźć i myli tetea tete z zagryzieniem w Cr jest w stanie jako "naturalny artykulator" odwzorowac niuanse dynamicznego ruchu i to POWTARZALNIE to chyba jednak nie wiecie o czym mówicie



Wizz:

1) deprogramowanie w celu znalezienia optymalnej ortopedycznie relacji w ssż i kliniczna tego powtarzalność

i

2) pathway w czasie obciążonego jedzeniem aktu żucia


to dwie inne pary kaloszy, nie mieszaj więc wytwornych szpilek z korkami do piłki nożnej bo zrobi się z tego wiejski kramik z obuwiem
Ostatnio zmieniony 08 sierpnia 2014, 08:54 przez joklu, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
JacekW
Lekarz Stomatolog
Posty: 10124
Rejestracja: 31 marca 2003, 23:00
Tytuł użytkownika: protetyk
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: JacekW » 08 sierpnia 2014, 09:54

joklu pisze:tym to mnie Jacku rozbawiłeś wręcz do łez...
z wzajemnością.
jeśli uważasz, że twoja wolna ręka z pomocą kompozytu, kalki oraz najlepszego własnego artykulatora
/ niezaprzeczalnie/ jest tak precyzyjna to gratuluję. to co powiedziałem kiedyś jest wciąż aktualne. każda nisza zostanie wypełniona. jak widać wpływ socjotechniki jedynego jest ogromny. nie myślę o merytoryczności, bo to znane było od dawna a o wbiciu w głowę, że moje jest jedyne i najlepsze. grunt to git samopoczucie.
Ostatnio zmieniony 08 sierpnia 2014, 09:54 przez JacekW, łącznie zmieniany 1 raz.

joklu
Lekarz Stomatolog
Posty: 495
Rejestracja: 29 maja 2012, 17:20

Postautor: joklu » 08 sierpnia 2014, 11:27

Dziękuję za gratulacje. Tego o socjotechnice nie rozumiem. Kieruję się ebd którą mogę wykorzystać w codziennej praktyce - od zrobienia perfekcyjnej plomby na trzonowcu po pełną ceramiczną rekonstrukcję. Socjotechnika potrzebna jest zwierzętom marketingowym do sprzedaży ceramiki. Do leczenia - wystarczy pacjenta wyleczyć - i efekt pozostawić jego ocenie.
A że akurat szyld tej roboty jest taki a nie inny i niepowtarzalny - to już nic na to nie poradzę i jakoś z tym muszę żyć.

Awatar użytkownika
-Pablo-
Lekarz Stomatolog
Posty: 7443
Rejestracja: 31 marca 2003, 23:00
Lokalizacja: New Sącz City

Postautor: -Pablo- » 08 sierpnia 2014, 11:35

drodzy forumowicze, wątek był nie o oplach czy mercedesach bo to w naszym kraju zjawiska marginalne,

pytałem o rzeczywistość a nie fantazje, jak na razie realne opcje proponowane to:

-proteza całkowita z jednym zębem
-wyrzucenie pacjenta z gabinetu

coś jeszcze da się zrobić w takim przypadku?
„Z mądrym człowiekiem to i pogadać ciekawie” F. Dostojewski

Awatar użytkownika
bossbusko
Lekarz Stomatolog
Posty: 7029
Rejestracja: 14 sierpnia 2003, 18:13
Tytuł użytkownika: Obrazoburca
Lokalizacja: B-Z
Kontakt:

Postautor: bossbusko » 10 sierpnia 2014, 17:04

Jako rozwiazanie tymczasowe bez gwarancji powodzenia most na wloknie szklanym
Rozdziewiczony :)

Awatar użytkownika
JacekW
Lekarz Stomatolog
Posty: 10124
Rejestracja: 31 marca 2003, 23:00
Tytuł użytkownika: protetyk
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: JacekW » 10 sierpnia 2014, 19:44

a zmieści się ?

Awatar użytkownika
dr_feelgood
Lekarz Stomatolog
Posty: 3927
Rejestracja: 21 października 2011, 18:43
Tytuł użytkownika: rach ciach ciach

Postautor: dr_feelgood » 10 sierpnia 2014, 20:01

pewno bardziej klejony do stycznych niż podniebiennych. Ale wtedy to i bez włókna...a z utrzymaniem pewno całkiem średnio.


Wróć do „Z praktyki wzięte ... przypadki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Legenda

  • Nowe posty
  • Brak nowych
  • Forum zablokowane
Dołącz do nas

O nas Dentonet - Internetowy Serwis Stomatologiczny.
Pierwszy, największy i najpopularniejszy stomatologiczny portal w Polsce.
Powstał w połowie 2000 roku, a swój debiut miał na wystawie CEDE w Łodzi we wrześniu 2000 roku.