Od jakiego samochodu zaczynaliście i kto go finansował?

(wątki luźne i wesołe)
Awatar użytkownika
izaa
Lekarz Stomatolog
Posty: 4517
Rejestracja: 20 marca 2005, 13:41

Od jakiego samochodu zaczynaliście i kto go finansował?

Postautor: izaa » 25 grudnia 2007, 22:32

Wypowiedż Bossbusko -jezdże 17 let. kadetem , skłoniła mnie do utworzenia wątku sentymentalno-samochodowego.
Przeżycia z nim związane mile widziane :lol:

Awatar użytkownika
wizz
Lekarz Stomatolog
Posty: 7221
Rejestracja: 15 marca 2004, 09:42

Postautor: wizz » 25 grudnia 2007, 22:44

He, he, he.
Fajny watek
pierwsze auto sfinansowalem sobie sam ( praca wakacyjna) . Soltys na pewno pamieta go ze studiow :)
Byl to 15 letni polonez- kolor ciemny granat -obledny.
Mial wlasna ksywke : BESTIA
Psul sie z porazajaca regularnoscia, ale lubil jezdzic w zimie- wtedy sie nie psul
Mial popsute zamki drzwi wiec nie zamykalem go w ogole- po prostu nic w nim nie trzymalem i byl caly czas otwarty. Sluzyl do przemieszcanie sie z zajec na zajecia calej grupy na studiach -rekord 13 osob !!!!!
Po chyba 2 latach sprzedalem go bratu ktory remontowal mieszkanie i potrzebowal grata do przewozu mat. budowlanych- po roku wrocil do mnie bo wlasnie otwieralem gabinet- wtedy jescze sposobem gospodarczym i posluzyl mi jako podreczna ciezarowka. Wymontowalem w nim tylne siedzenia bo caly czas cos wozilem- plytki, cement etc :)) kiedys wladowalem chyba 300 kg kafli i jechalem trac tlumikiem po jezdni.Fajnie bylo, sprzedalem go jeszcze za jakies 1000 PLN bez tych siedzen i z pylem z cementu wszedzie.
Wspominam go milo, fajne autko, strasznie pancerne, kiedys walnalem nim w mur :))

Awatar użytkownika
johe
Lekarz Stomatolog
Posty: 2656
Rejestracja: 01 listopada 2003, 21:59
Lokalizacja: 3miasto
Płeć:
Kontakt:

Postautor: johe » 25 grudnia 2007, 23:16

Jeśli liczyć samochód jak który mąż kupił w parę dni przed ślubem-to był maluch .Czerwony.Nienawidziłam go szczerze-z wzajemnością-zawsze mi robił jakieś numery.A jeśli liczyć taki na który ja zarobiłam-to polonez.Ksywkę miał "waleń" i był niezniszczalny oraz łatwonaprawialny.Jeździłam nim 2 lata,jak wyrżnęłam zderzakiem w jakiś obcięty pieniek-kolega naprawił mi go drutem-nawiercił otworki i skręcił,normalnie maks :mrgreen: .Miał swój klimat,po jakimś czasie w ogóle nie naprawialiśmy drobnych stłuczek-reflektor miał na taśmę....supergrat. :twisted: Nigdy mnie nie zawiódł-psuł sie zawsze już jak wróciłam do domu :cool: -kiedyś przez 70 kilometrów telepała mi rura wydechowa,a urwała się jak weszłam do mieszkania i powiedziałam mężowi że coś z tym trzeba zrobić bo zaraz się urwie.Wychodzimy przed dom-a rura już na ziemi,hihi. :lol:

zelda
Lekarz Stomatolog
Posty: 126
Rejestracja: 30 stycznia 2004, 22:14

Postautor: zelda » 25 grudnia 2007, 23:28

Świetny temat........................ mój pierwszy to zaporozec ,ale to byla bryka hihihihi
wcale sie nie psul tylko byl problem z zapaleniem go , oj trzeba bylo miec wprawe. :grin:

Awatar użytkownika
didi007
Lekarz Stomatolog
Posty: 760
Rejestracja: 14 października 2006, 14:36

Postautor: didi007 » 25 grudnia 2007, 23:41

dostalam od mamy Skode Favorit z bratem na pół :)))))))

............ale bestia paliła...... :)))))

kiedyś popsuł mi się nawiew i pozamarzały szyby, w tym przednia. Jechałam psikając od wewnątrz sprayem odmrażającym ale wciąż zamarzało od razu spowrotem.

Dojechalam po omacku ledwie dostrzegając auto z przodu, wszyscy się do dziś śmieją że mialam samochód-iglo :)))))

:) wtedy do śmiechu nie było ;)

Awatar użytkownika
mombi
Lekarz Stomatolog
Posty: 763
Rejestracja: 13 sierpnia 2004, 22:02
Lokalizacja: Jelenia Góra
Płeć:

Postautor: mombi » 25 grudnia 2007, 23:52

moje pierwsze auto-nówka Fiat 126p z ostatniego wypustu,z naklejka maluch- na kredyt,miałam go 3lata ,w trakcie gwarancji w tzw długiej trasie przeżyłam zerwanie paska klinowego-naprawa za pomocą rajtuzy własnej przy pomocy zatrzymanego kierowcy,zepsucie akumulatora(śmierdzące jaja)-przeżyłam holowanie,a pana ,który mnie holował wkurzałam ciągłym hamowaniem,3 przygoda-koszmarna stłuczka,nie ja byłam winna,ale zostałam zmotywowana do zmiany auta na bezpieczniejsze

Buba2
Lekarz Stomatolog
Posty: 5771
Rejestracja: 26 grudnia 2006, 20:50
Płeć:

Postautor: Buba2 » 26 grudnia 2007, 00:01

Mieliśmy "Syrenkę" .2 x nam ją kradli. ale wracała jak bumerang.
Kupiliśmy sobie sami ,ale "przydział" był po znajomości -po prostu korupcja. Potem mąż dostał za doktorat ,od ojca jego Fiata125p .

Jak chcieliśmy sprzedać Syrenkę --odpicowaliśmy ją i mąż założył wajchę antykradzieżową zahaczył o kierownicę i pedał hamulca .
Ja na następny dzień ruszyłam rozmawiając przez okno samochodu z sąsiadką i raptem czuję ,że nie jadę prosto ,tylko skręcam, nie mogę wyprostować kierownicy , ani zahamować :shock: i na oczach sąsiadki ,która o mało nie dostała zawału walnęłam w ścianę domu :roll:

No cóż niebożę -- nie zauważyłam wajchy ( między nogami :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: )
Był to jakiś 1982r chyba ,miło powspominać

Awatar użytkownika
izaa
Lekarz Stomatolog
Posty: 4517
Rejestracja: 20 marca 2005, 13:41

Postautor: izaa » 26 grudnia 2007, 00:05

nie zauważyłam wajchy ( między nogam
Prześliczne :!:
Wielu z tych, co wyprzedzili swój czas, musieli nań czekać nie w najwygodniejszych pomieszczeniach.

Stanisław Jerzy Lec

Awatar użytkownika
soltys
Lekarz Stomatolog
Posty: 9569
Rejestracja: 23 września 2003, 14:28
Tytuł użytkownika: Wyjątkowy Doktor
Płeć:

Postautor: soltys » 26 grudnia 2007, 15:15

a propos wizzowego poloneza to jeżdził przeważnie na oparach, tzn pasazerowie przeważnie parowali alko

sławny rajd na protetykę po imprezie pozegnalnej,ehhh byly czasy

pierwszy wlasny to bialy lanos tzn takiw 100% za kase plus kredyt

pierwszy w ogóle to polonez , spadek po rodzicach, mial ksywę pijak bo zawsze jeżdzilismy nim z akademika na odludziu po gorzale, dopoki nie otworzyli pod nosem
uwielbiał się zakopywac w sniegu, najlepszy numer zrobil jak zakopal się na wjkezdzie do akademika w sylwestra, oczywiscie na letnich gumach -zawsze byly wazniejsze wydatki niż zimowe gumy,oczywiscie wracalismy z monopolowego po zakupach, czywiscie snieg i mróz jak diabli, wiec impreza rozpocżale sie pod akademikiem.
Z Ugim, to zesmy 0,7 na mrozie z gwinta zrobili, potem kto przechodizl pomagał i przyłaczał sie do "pchania".....opstatnia kolejka byla za pijaka zeby wyjechał 50tka została wylana na jego maske i sam w to nie wierzyłem ale wyjechał z zaspy i wjechał na parking, stał tam 1,5 miesiaca

pic mu się chcialo pijakowi jednemu

aha tobyl jeden z najlepszych sylwestrów w moim zyciu, fakt ze po cięzkim pchjaniu musielimy troszke się przespac zeby mocimprezowac
Chociaż wydawać się może to dziwne , istnieje życia pozagro.... pozastomatologiczne

Awatar użytkownika
To_Ya bieszczadnik
Lekarz Stomatolog
Posty: 1991
Rejestracja: 31 marca 2003, 23:00
Płeć:

Postautor: To_Ya bieszczadnik » 26 grudnia 2007, 17:40

126p.
Gówniany, ale kochany wózek.
W damsko-męskich konfliktach mężczyźnie zawsze stoi na straconej pozycji.
doktorAkula

Awatar użytkownika
dorotka
Lekarz Stomatolog
Posty: 143
Rejestracja: 18 listopada 2003, 22:26

Postautor: dorotka » 26 grudnia 2007, 18:05

Pierwszy kupil tata, zeby pracowal na znizki OC. To byl czerwony stary maluch, ale nie traktowalam go jak swojego, bo i nie potrzebowalam wtedy samochodu. Po studiach kupilam citroena AX "srebrna strzala". Miewal "fochy" ale nigdy gdy sie spieszylam- w drodze do pracy gnal jak wiatr, z powrotem roznie bywalo... Kupilam mu w prezencie przewody do odpalania z innego akumulatora i linke do holowania. Bardzo lubil uzywac ten sprzet :) Naprawialam go na drodze - dzwonilam do taty mechanika i przez telefon dostawalam instrukcje co zrobic, zeby dojechac do domu. Raz zatarlam silnik :/ w korku zawsze modlilam sie, zeby sie nie przegrzal, ale za to w bagazniku miescilo sie pol domu- meble, telewizor, wyprawa na wakacje w kilka osob. Oddalam go w dobre rece, ale nie wytrzymal tego... wkrotce po sprzedazy popelnil samobojstwo- pojechal na czolowe (pasazerom nic sie nie stalo)

Awatar użytkownika
gosik62
Lekarz Stomatolog
Posty: 1894
Rejestracja: 30 stycznia 2005, 17:43
Płeć:

Postautor: gosik62 » 26 grudnia 2007, 18:16

Cienki 700,z salonu :smile: 1997r mam go i jeżdże nim do dzis.Splacałam go 5 lat :shock: ale kocham go i nijak nie moge sie rozstac.Maz się denerwuje,że takim jeżdżę bo 0 bezpieczeństwa,rzęzi,no i pacjenci lepszymi jeżdżą :sad: ale na razie wziełam w leasing nowy unit ,który ma zarobic na siebie i nową brykę np.Chevrolet Aveo czerwony :mrgreen:

kulka7
Lekarz Stomatolog
Posty: 125
Rejestracja: 05 sierpnia 2003, 12:45
Tytuł użytkownika: kulka
Płeć:

Postautor: kulka7 » 26 grudnia 2007, 21:08

Ja też zaczynałam od 126 p , bo pierwszą pracę miałam 45km od domu i albo 3xbus albo maluch odkupiony od Taty.Wydaje mi się , że ....nie wszystkie raty mu spłaciłam .Maluch był kochany , nie musiałam Go zamykać ,mało palił, wzbudzał sympatię i ZAWSZE w korku mnie przepuszano.A może ja wtedy i młodsza i ładniejsza byłam , kto to wie?

maldro
Lekarz Stomatolog
Posty: 2505
Rejestracja: 18 marca 2006, 15:16
Płeć:

Postautor: maldro » 26 grudnia 2007, 22:44

Nasz pierwszy samochód dostaliśmy w spadku po teściu-fiat 125 p-ksywka "ATOMOWY".Do tej pory jeździ na budowę i wozi płytki,cement,itp-podobnie jak u wizz'a.Oczywiście w pierwszej samodzielnej długodystansowej podróży zawiódł mnie -zepsuł sie w Warszawie,gorzej już nie mógł :roll: .Poza tym był na łódzkich blachach i po nierozważnym zaparkowaniu w warszawskiej dzielnicy o wątpliwej reputacji zastałam go rano bez wycieraczek i radia a w dodatku ..oplutego :sad: .Kiedyś skosiłam nim choinkę na parkingu i w ten sposób nabyłam pierwszą własną choinkę na święta(taką metrową) :oops:
W sierpniu szwagierka planuje pojechać nim do ślubu,trzeba go tylko trochę "podpicować".

Awatar użytkownika
niuniek
Lekarz Stomatolog
Posty: 7549
Rejestracja: 18 listopada 2005, 00:13
Lokalizacja: Warszawa
Płeć:

Postautor: niuniek » 26 grudnia 2007, 23:13

Mój ( a właściwie odstąpiony przez męża) pierwszy samochód, to czerwony włoski Fiat 126p z szyberdachem :!: zamiast klimatyzacji. Jeździłam nim w Libii tuż po otrzymaniu prawa jazdy. To była szkoła jazdy i jakoś udało się bez stłuczki. :smile:

A po 1,5 roku pracy za nadwyżki transferowe kupiłam (już za własne pieniądze) nowiutką Mazdę 323, wtedy rewelacja .
Zamiast zazdrościć, uczmy się od lepszych.


Wróć do „Po godzinach”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości

Legenda

  • Nowe posty
  • Brak nowych
  • Forum zablokowane
Dołącz do nas

O nas Dentonet - Internetowy Serwis Stomatologiczny.
Pierwszy, największy i najpopularniejszy stomatologiczny portal w Polsce.
Powstał w połowie 2000 roku, a swój debiut miał na wystawie CEDE w Łodzi we wrześniu 2000 roku.


  • ShoutBox
  • Nie masz uprawnień do pisania na ShoutBoxie
@ Aficionado « 11-04-2021 15:22:00 »
@ pioonlaser « 06-04-2021 09:39:21 »
Czy cierpisz na ból zęba od okresu ekstrakcji do fazy rekonwalescencji? Czy może to być spowodowane suchym zębodołem?
@ Kate8877 « 26-03-2021 18:30:17 »
rozpoczął nowy temat: Opuchlizna na policzku
@ fengling « 26-03-2021 04:55:00 »
rozpoczął nowy temat: what is a pbn
@ Bigtomasz « 03-03-2021 15:33:37 »
rozpoczął nowy temat: Meble medyczne
@ HigienistkaKlaudia « 01-03-2021 17:08:35 »
rozpoczął nowy temat: Jakie maski ochronne nosicie?
@ Kubex19 « 21-02-2021 11:52:57 »
@ Ksys « 16-02-2021 00:52:18 »
rozpoczął nowy temat: Wypełnienia bionaśladowcze
@ Ela85 « 05-02-2021 14:35:18 »
rozpoczął nowy temat: Dbanie o zdrowie
@ antoni-darlowski « 24-01-2021 11:33:15 »
rozpoczął nowy temat: Poszukuję serwisu NSK
@ Rafal12 « 20-01-2021 09:33:56 »
rozpoczął nowy temat: Bramy podwieszane przesuwne
@ businessmenugu2 « 20-01-2021 05:25:55 »
can money buy happiness? distinctive humans have specific critiques. some assume sure, even as others keep the alternative. it’s miles proper that with enough money one can buy all the things one needs, and live a life of comfort and security. but, it’s far similarly authentic that loss of money causes terrific misery. it’s miles a common view that "cash is the basis of all evil." the pursuit of money drives many people to cheat and steal. in some locations there is nothing that can’t be sold with money, ensuing in corrupt societies wherein anyone is miserable. so, cash does no longer necessarily imply happiness. all of it relies upon on how it’s miles used. if we make honest and realistic use of cash, it could be a stepping-stone to happiness l even though cash can’t buy happiness, it can make happiness viable if it’s miles employed sensibly.https://www.businessmenuguide.com
@ businessmenugu2 « 20-01-2021 05:25:08 »
can money buy happiness? distinctive humans have specific critiques. some assume sure, even as others keep the alternative. it’s miles proper that with enough money one can buy all the things one needs, and live a life of comfort and security. but, it’s far similarly authentic that loss of money causes terrific misery. it’s miles a common view that "cash is the basis of all evil." the pursuit of money drives many people to cheat and steal. in some locations there is nothing that can’t be sold with money, ensuing in corrupt societies wherein anyone is miserable. so, cash does no longer necessarily imply happiness. all of it relies upon on how it’s miles used. if we make honest and realistic use of cash, it could be a stepping-stone to happiness l even though cash can’t buy happiness, it can make happiness viable if it’s miles employed sensibly.https://www.businessmenuguide.com
@ Rafal12 « 19-01-2021 16:49:58 »
rozpoczął nowy temat: Praca
@ slawkluz « 17-01-2021 00:01:57 »
rozpoczął nowy temat: Ultra cieńkie licówki
@ Kelly « 12-01-2021 21:19:05 »
rozpoczął nowy temat: Zamiennik słodyczy
@ Ocia « 28-12-2020 05:24:10 »
@ Julhistka « 20-12-2020 08:06:04 »
@ Julhistka « 20-12-2020 08:04:20 »
@ szynka124 « 12-12-2020 12:33:51 »
rozpoczął nowy temat: Słabe dziąsła ?
@ Danielll « 08-12-2020 09:42:26 »
rozpoczął nowy temat: Narośl na języku
@ Juli44 « 20-11-2020 21:19:07 »
rozpoczął nowy temat: Jaka odzież medyczna na praktyki?
@ Julhistka « 05-11-2020 07:30:38 »
@ Rafal12 « 26-10-2020 21:33:28 »
rozpoczął nowy temat: Montaż sufitów napinanych
@ johndeacon « 21-09-2020 23:20:28 »
rozpoczął nowy temat: Dysplazja zębów? prośba o poradę
@ RaaZZ « 18-09-2020 22:00:33 »
rozpoczął nowy temat: Co to jest?
@ gliwiec « 21-08-2020 13:27:14 »
rozpoczął nowy temat: Krzywe zęby - POMOCY!
@ Dawid02 « 13-08-2020 08:37:13 »
rozpoczął nowy temat: Zgryz głęboki
@ ING « 12-08-2020 17:18:24 »
rozpoczął nowy temat: kw hialuronowe do ssż
@ AgaZ « 07-08-2020 20:16:55 »
Poszukuję stomatologa do współpracy w gabinecie w Irlandii / Dublin
@ jermako « 31-07-2020 17:14:06 »
rozpoczął nowy temat: Prosba o opinie
@ marcinos85 « 26-07-2020 18:08:36 »
@ Marton « 25-07-2020 11:03:39 »
rozpoczął nowy temat: proteza zębowa całkowita
@ lalak « 08-07-2020 16:52:34 »
rozpoczął nowy temat: bol po usunieciu przetoki
@ adamek90 « 03-07-2020 10:17:40 »
rozpoczął nowy temat: Prosba o ocene zdjecia i nie tylko
@ Kamil Ślimak « 23-06-2020 11:45:26 »
rozpoczął nowy temat: Wizyta płacona na raty
@ nina_25 « 22-06-2020 10:36:17 »
rozpoczął nowy temat: narzędzie pozostawione w zębie
@ agnstep « 19-06-2020 21:13:39 »
@ Marzenab1976 « 14-06-2020 21:29:12 »
rozpoczął nowy temat: Ból zęba pod wkładem z koroną
@ Marzenab1976 « 14-06-2020 21:26:31 »
rozpoczął nowy temat: Ból zęba pod wkładem z koroną
@ MilenaPaulina « 12-06-2020 12:55:45 »
@ downer13 « 12-06-2020 12:47:31 »
rozpoczął nowy temat: Deprogramacja Koisa
@ Veronimbus « 09-06-2020 07:40:11 »
@ Justyna0939 « 29-05-2020 20:12:16 »
rozpoczął nowy temat: Drętwienie przednich zębów
@ rudyprezes « 29-05-2020 11:24:55 »
@ Pomarancza01 « 23-05-2020 19:18:11 »
rozpoczął nowy temat: Czy to recesja?

Who is chatting

offline Gość