Strona 3 z 243

: 30 lipca 2013, 20:43
autor: qwert
dziekuje.ale nie ma za co podziwiac. to tak jak bys mnie podziwiala.ze juz nie pale.albo nie pije wódy do sniadania. zadne to bohaterstwo sie nie truc.
masz racje z wsluchiwaniem sie w organizm. ale trudno to zrobic.bedac na diecie niedoborowej.gdzie zalewa cie insulina i tysiace kcalorii.
slychac kakafonie. by sie wsluchac.trzeba zrobic detoks. odrzucic nabial i zboza na kilka miesiecy.
potem sie do nich nie wroci. pozostaja oczywisci open meal,'e i te 15% posilkow.gdzie mozna zjesc cos szkodliwego. ale z czasem ma sie na to co raz mniejsza ochote.
mysle.ze wazne by nie szukac zamienikow. to slepa uliczka. prowadzi do pieczenia chlebow i ciast z produktow gorszych od pierwowzoru.

: 30 lipca 2013, 21:02
autor: thunder
dieta to nie wszystko
co ze stylem życia ??? zrezygnujesz z samochodu , telefonu , książek , pracy ortodonty , hobby jakim się pasjonujesz ???

: 30 lipca 2013, 21:08
autor: wizz
Niestety nie będe dalej kontynuował z wami tej pasjonujacej dyskusji o drzewnej diecie

Tez jestem na odwyku jak Qwert - on od gownianego zarcia a ja od gownianych dyskusji na Dentonecie

: 30 lipca 2013, 22:11
autor: chilli
co do ewoluowania-to wszyscy bylismy ludozercami,zeżarlismy neandertalczyka i jeszcze kilku innych homo. I zylismy po,, najwyzej, 30 lat. Ho,ho paleo.
http://archeowiesci.pl/2011/05/03/neand ... stkozerni/

a dla ambitnych dentonautow
http://www.plosone.org/article/info%3Ad ... ne.0014769

: 31 lipca 2013, 04:54
autor: qwert
1. paleo nie jest dieta wegetarianska. jemy mieso.ale nie kazde oczywiscie.
2. paleo modern day diet. jak sama nazwa wskazuje.to dieta przystosowana do obecnych czasow i mozliwosci (te sa bez porownania lepsze niz np50 lat temu) kiedy nie bylo szans na tak urozmaicoja diete paleo jak dzis. zyjemy w niebywalym dohrobycie.jak nigdy dotad. to wielu nas gubi.ale mozna wykorzystac dla siebie . dla swojego zdrowia.
3.neardentalczyk to przyklad na jaka teze? chyba na taka.ze dieta europejska im nie sluzyla. jako gatunek wyginal 28tys lat temu. datuje sie na 400tys.
a my mowimy o okresie paleolitycznym.czyli do blisko 3mln lat i zupelnie innych warunkach geograficznych. o goracej Afryce.z dostepnoscia roslin.ryb i duzych zwierzat. przez 3mln lat ewoluowalismy w tamtych warunkach. a nie w zacienioenj przez 2/3 roku zimnej europie. jedzac chleb.zolty ser i pizze; (


Opti. opisz swoja diete z dziesiejszego dnia. albo kto chetny? przeanalizujemy jej kalorycznosc i ewntualne niedobory. sa odwazni?:)

[ Dodano: 2013-07-31, 06:28 ]
dieta to nie wszystko
co ze stylem życia ??? zrezygnujesz z samochodu , telefonu , książek , pracy ortodonty , hobby jakim się pasjonujesz ???
dieta to ogromnie duzo. tym bardziej.ze dochodzenie do optimum troche zajelo. zdobycie swiezych ryb na 5 obiadow w tygodniu.moze byc pr9blemem. ale da sie. zakup 25kg swiezych warzyw tez nie jest wcale taki prosty.
masz racje. zmiana trybu zycia w pozostalych aspektach tez jest wazna.
od drobiazgow w stylu 20min .ekspozycji na slonce.po jazde rowerem do pracy i gdzie tylko sie da. tak wiem.jaskiniowcy nie mieli rowerow. my nie zjemy mamuta. stad mowa o modern paleo diet. chodzi o ruch. .bieganie ktore uprawiam od zawsze.
tv nie ogladam. czytam. ortodoncje uprawiam tez w wersji paleo. nie tylko prostuje zeby. ale patrze na czlowieka z szerszej perspektywy. nagle okazuje sie.ze 50% dzieci ma problem z oddychaniem. w wywiadzie wychodza jakies dawne alergie na mleko.gluten itp.z ktorych ponoc juz wyrosly. tyle ze teraz maja krzyzowo na pylki traw i kurz. pokarmowa przechodzi w oddechowa. rezygnacja z lodow dla 12 latka to prawdziwy dramat. wola sie dusic.przy rozpaczy rodzicow. w efekcie wybieraja chemie i szprycuja sie lekami modlac sie by nie przeszlo w astme.

: 31 lipca 2013, 06:17
autor: bea
Ogólne założenia tej diety mi się podobają, tylko... nie do końca łapię szczegóły. Wydaje mi się ze nasiona są mniej przetworzonym produktem niż kasza i chyba bardziej prawdopodobne, że były składnikiem diety pierwotnej. Qwert, dlaczego kasza lepsza od nasion?

: 31 lipca 2013, 06:44
autor: qwert
Ogólne założenia tej diety mi się podobają, tylko... nie do końca łapię szczegóły. Wydaje mi się ze nasiona są mniej przetworzonym produktem niż kasza i chyba bardziej prawdopodobne, że były składnikiem diety pierwotnej. Qwert, dlaczego kasza lepsza od nasion?

Bea, dobre pytanie. Każdy się gubi na początku. Kasza to nasiona! pytanie więc powinno brzmieć, czemu nasiona są złe? albo czemu nasion nie jedzono.

Cofamy się więc do okresu sprzed 2-3-4 mln lat. Do Afryki nad ocean. Gdzie przez te 4 mln lat ewoluowaliśmy. Nie interesuje nas neandertalczyk. On nie jest naszym przodkiem. Jego zresztą środowisko Europejskie zabiło.

Wiec w tej gorącej,zielonej Afryce nie jedliśmy traw. Ewolucja poszła w inną stronę. W stronę diety mieszanej. Jedliśmy rośliny (dwuliścienne), głównie owoce i to co dziś nazywamy warzywami.
Jedliśmy mięso. Chude mięso!!!!

Nie jedliśmy traw (jednoliścienne), bo nasz przewód pokarmowy nie jest przystosowany do trawienia celulozy. Natura tak to wymyśliła. Albo jesz trawy i nie jesz mięsa ( krowa. ma specjalny wielokomorowy żołądek, z mnóstwem flory bakteryjnej i baaardzo ługi cykl trawienny - gdyby jadła mięso, to ono by zgniło w jej długim przewodzie po. i zdechła by na zapalenie otrzewnej;)).
Skoro więc nie skubaliśmy traw, bo ich nie trawiliśmy, to także nie jedliśmy ich nasion. Albo jeśli jedliśmy, to w małych ilościach i sezonowo. Czyli w okresie ich kwitnienia.
Raz,że wydatek energetyczny na zebranie garstki nasion z traw był zbyt duży (szkoda było czasu, lepiej było upolować większego zwierza lub rybę), dwa,że nasiona traw nam szkodziły/szkodzą.

Rośliny wymyśliły zasadnicze dwie strategie przed drapieżnikami.
Jednoliścienne, czyli trawy, produkują w nasionach szereg substancji, które mają na calu zatruć drapieżnika. Są to głównie saponiny - substancje zmydlające, które uszkadzają nabłonek jelit, i fityniany - substancje wiążące obce białka i przenoszące je przez barierę jelitową do ukł. krw. Immunizując go często krzyżowo, przeciw własnym białkom.

Krótko mówiąc , ptak po zjedzeniu ziaren miał kłopoty żołądkowe. Stąd ich unikał.
Człowiek jako większe zwierzę, musi jeść długo i dużo ziaren, by mu zaszkodziły, co też skutecznie czynimy od 10 tyś lat a od 100 na ogromną skalę lat.

Podsumowując, skoro przez miliony lat spożycie nasion (zaliczam tu kasze, zboża, orzechy), było w niewielkich ilościach i sezonowe (to były czasy, gdy nie przechowywano jedzenia) to dzisiejsze jedzenie zbóż przy każdym posiłku przez cały rok, musi być czynnikiem który nam nie służy.

: 31 lipca 2013, 06:47
autor: raszefka
Zatem kasza nie?

: 31 lipca 2013, 06:57
autor: izaa
jest silnym alergenem.

jego rolą jest magazynowanie subst. odzywczych dla zarodka ptaka, ale także obrona przed mikroorganizmami, stąd zawiera szereg białek, któe są z założenia toksyczne:
Diabeł tkwi w szczegółach. Białko jajka owszem jest toksyczne ale surowe i nigdy nie należy takowego jeść. Forma ścięta jest ok.

Ja jestem na diecie niskowęglowodanowej i niskobiałkowej od prawie roku, nie tylko ja ale i moja rodzina i wszyscy ozdrowieliśmy i schudliśmy.

Problem współczesnej dietetyki polega na lansowaniu węglowodanów [i nie ma tu znaczenia, czy one są proste czy złożone] jako dominujących w diecie, to zawyża poziom insuliny na stałe, a ponieważ wszystkie hormony zależą od siebie jak naczynia połączone, to uruchamia całą lawinę chorób cywilizacyjnych.
Wystarczy wywalić węglowodany z diety, i natychmiast się chudnie i zdrowieje.

[ Dodano: 2013-07-31, 08:02 ]
Chude mięso!!!!
Tu się nie zgadzam.
Jedliśmy głównie szpik i podroby. To jest najcenniejsze, ma najlepszy skład białka i witamin.

: 31 lipca 2013, 07:06
autor: raszefka


Opti. opisz swoja diete z dziesiejszego dnia. albo kto chetny? przeanalizujemy jej kalorycznosc i ewntualne niedobory. sa odwazni?:)
Ja mogę. Przy czym, to nie moja codzienna dieta i znacznie odbiega od tego, co na codzień je przeciętny rodak.
Musli (rodzynki, suszone banany, ananasy, daktyle, kokos, papaja, orzechy laskowe, pekana (?), migdaly, nasiona dyni, płatki owsiane, pszenne, jeczmienne, cukier, aromaty, konserwant) - 4 łyżki, łyżka otrąb owsianych, łyżka prazonego amarantusa, 5 łyżek odtluszczonego jogurtu naturalnego.

Przedwczorajsza jagodzianka :???:

200 poledwiczek z kurczaka upieczonych w marynacie miodowo-oliwno-limonkowo-czosnkowo-tymiankowej, 3 korniszonki, 2 plastry marynowanej papryki

4 wafle ryzowe

Do tego w ciągu dnia litr kefiru, pół litra coli zero, pół litra wody, dwa kubki kawy roz. z mlekiem, kubek białej herbaty.

Zazwyczaj jem trochę inaczej, ale wczoraj nie miałam czasu, poza tym rozpaczliwie usiłuję pozbyć się NATYCHMIAST mało estetycznej oponki.

: 31 lipca 2013, 07:09
autor: qwert
kasza ok. ale mało. dieta ma być urozmaicona.
Czyli jednego dnia kasza jaglana, drugiego brązowy ryż, trzeciego gryczana. Ale generalnie jako dodatek a nie danie główne. Ilościowo ma być przewaga warzyw zielonych, korzeni, owoców.

Dieta w paleolityku była dietą niskowęglowodanową. I do takiej jesteśmy genetycznie przystowani. Przez miliony lat jedliśmy pokarmy wysokowłoknikowe nieskowęglowodanowe. Bo takie było nasze środowsko w którym ewoluowaliśmy. NIe było w zasadzie pokarmów wysokoenergetycznych. Kasze i zboża mają małe zawartości włóknika za to duże ,bardzo duże ilości węglowodanów. Więc poza chemią, która nas w nich truje, i białkami, które alergizują jest jescze problem metaboliczny (wyrzuty insuliny), które powodują te pokarmy.

[ Dodano: 2013-07-31, 08:52 ]
Diabeł tkwi w szczegółach. Białko jajka owszem jest toksyczne ale surowe i nigdy nie należy takowego jeść. Forma ścięta jest ok.
masz rację, diabeł tkwi w szczegółach.
1. forma nie ma znaczenia, szkodliwie proteiny (najbardziej lizozym) pozostają.
2. w palolityku jajka jedzono! ale jedzono bardzo mało i sezonowo, bo jajka to produkt sezonowy i trudny do zdobycia. naśladujac to, jajka możemy jeść max 1 /tydzień i najlepiej tylko żółtko.
3. żółtko ma wprawdzie tłuszcze nasycone, których powiniśmy unikać, ale ma sporo subst. odzywczych. 1 jajko/tydz. to sensowny kompromis
4. absolutny zakaz jedzenia jajek dotyczy ludzi z alergiami i ch.autoimmunologicznymi. jakka są drugim po mleku pokarmem najczęsciej alergizującym

Ja jestem na diecie niskowęglowodanowej i niskobiałkowej od prawie roku, nie tylko ja ale i moja rodzina i wszyscy ozdrowieliśmy i schudliśmy.



Problem współczesnej dietetyki polega na lansowaniu węglowodanów [i nie ma tu znaczenia, czy one są proste czy złożone] jako dominujących w diecie, to zawyża poziom insuliny na stałe, a ponieważ wszystkie hormony zależą od siebie jak naczynia połączone, to uruchamia całą lawinę chorób cywilizacyjnych.
zgoda. węgolwodanom mówimy nie!
Tu się nie zgadzam.

Jedliśmy głównie szpik i podroby. To jest najcenniejsze, ma najlepszy skład białka i witamin.
podroby nie są tłuste, w każdym razie nie były.
wszystko kwestia do jakiego okresu się odnosimy. Pale dotyczy histori sprzed 3 mln lat.
Wtey jedzono głównie ryby i chude duże zwierzaki - tłustych nie było.
podroby nie są tłuste by nie przezyły, za wolno biegały :)

jedzono wiec chude mięso i na dodatek mało. człowiek był przez wiekszosc czasu głpodny. okresy głodu dzieliły chwile obżarstwa. nasz organizm na to jest przystosowany. problem w tym, ze dziś żyjemy w permanentnym obżarstwie.

: 31 lipca 2013, 07:54
autor: bbasia
wysokowloknikowe i niskoweglowodanowe to otreby mozna??...
raszefka masz bardzo urozmaicony sklad posilkow podoba mi sie:))) tylko ta cola :???:
a tak od praktycznje strony to kasze polecacie jakies konkretnej firmy? bo ostatnio mielismy w mieszkaniu maly horror bo moj szef kuchni zakupil rozne tam ryze i kasze w woreczkach paczkowane firmy kupiec i mielismy nalot moli ...nie wiem czy ktos mial do czynienia z tymi ptworami ale w woreczkach z ryzem i kaszami to postac larwalna nie wyglada apetycznie ...musielismy wrzucic WSZYSTKIE produkty spozywcze z kuchni... nawet te jeszcze nie otwarte mialy te larwy wiec tak tylko ostrzegam WAS
a moj wspollokator gdy zobaczyl latajace mole stwierdzil ze to napewno z moich starych ubran ...dobrze ze trop jednoznacznie wskazywal na szuflade z kaszami i tak odkrylismy zrodlo:)))

: 31 lipca 2013, 07:59
autor: qwert
Musli (rodzynki, suszone banany, ananasy, daktyle, kokos, papaja, orzechy laskowe, pekana (?), migdaly, nasiona dyni, płatki owsiane, pszenne, jeczmienne, cukier, aromaty, konserwant) - 4 łyżki, łyżka otrąb owsianych, łyżka prazonego amarantusa, 5 łyżek odtluszczonego jogurtu naturalnego.
nie ma tu ani jednego zdrowego składnika. same węglowodoany. suszone owoce mają indeks glikemiczny na posiomie snickersa. Spokojnie mogłaś zjeść tabilczkę mlecznej czekolady.
Przedwczorajsza jagodzianka
znów węglowodany:(
200 poledwiczek z kurczaka
sporo!!!!!! ;) szacun!!!!;) może wciągnąłbym 3 ;)
gdzie kura ma polędwicę ? ;)


a serio, to 100gram to max porcja białka /dzień.
w marynacie miodowo-oliwno-limonkowo-czosnkowo-tymiankowej

miód - znów węglowodany :(
korniszonki, 2 plastry marynowanej papryki
rośliny psiankowatw w occie. toksyny w kwasie. :((
4 wafle ryzowe
weglowodany
litr kefiru,
znów nabiał :((((
pół litra coli zero
chemia :(((
, pół litra wody,
:)))))))
dwa kubki kawy roz. z mlekiem
znów nabiał :( , kawy za dużo. jedna na tydzień jest ok.;)

[ Dodano: 2013-07-31, 08:59 ]
raszefka masz bardzo urozmaicony sklad posilkow podoba mi sie:))
własnie,ze nie ma. same weglowodany i nabiał :(((

: 31 lipca 2013, 08:06
autor: Gelo85
No i co z tego wynika ?

: 31 lipca 2013, 08:10
autor: bbasia
o urozmaiceniu pisalam porownujac do swojej diety :))) bo moja jest bardzo nudna ,, ,,,jedyny produkt ktory uzywam z diety raszefki to mleko :(((