Strona 1 z 4

podkurw nasz codzienny

: 03 listopada 2014, 21:49
autor: soltys
wkurwia mnie... wkurza i zawsze sie gotuję jak mi się ktoś z butami ubłoconymi ładuje na fotel, na dywan , w życie.... ogólnie to lubię tabliczki nie deptać!
Wszelkiej masci pseudo friendy, malowane wilki i czarne owce... umilni krwiopijcy i dupozawracacze ze swoją wizją wszystkiego .. tak to dobrze ze mam pozwolenie na broń. Ludzie jakby sami ostrożniejsi rzadziej testują moją cierpliwosc i oporność na nich samych.
Jakby mniej ... jednak wkurza mnie nieustajaco obuw na mym fotelu , podłodze czy CV

: 03 listopada 2014, 22:12
autor: shogoon
soltys pisze:
Wszelkiej masci pseudo friendy,

malowane wilki i czarne owce,

umilni krwiopijcy i dupozawracacze

ze swoją wizją wszystkiego



Trochę jakby pojechałeś Tuwimem dla dorosłych :) pozwolę sobie na małą edycję:


Wszelakiej masci pseudo friendy,

kraszone wilki, czarne owce,

mili krwiopijcy, dupowłazy

co wiedza lepiej niż ja co chcę,




Jatylki wszelkie i bomisie,

półprywaciarze funduszowe

co z tygodniowym bólem

męczycie mę zoraną głowę...

: 03 listopada 2014, 22:57
autor: optimal
soltys, no to będziemy mieli kozetkę jak u terapeuty...

To ja też dołączę swój wkurw codzienny -

wnerwiają mnie utyskujący obywatele z gatunku bomiś, aspołeczne pijawy , konformistyczne dupochrony, malkontenci wszelkiej maści , pasożyty nie płacące podatków i ZUS-u. Poza tym sortem, resztę kocham jak zawsze. :mrgreen:

: 04 listopada 2014, 14:21
autor: gosik62
Nie umiem tak ładnie jak wy pisac ale wiem ,ze im mniej dookoła dziwnych pseudoznajomych :roll: tym lepiej w pracy i w zyciu a rodziny czyli ciekawskich ciotek tez sie tyczy.Pełnia księzyca :cool:

: 04 listopada 2014, 14:31
autor: soltys
Pełnia księżyca mnie zachwyca... jako myśliwy i człowiek lasu zawsze nie mogę się doczekać tego czasu , zwłaszcza ze wybywam tam gdzie ludzi niet a i zasieg słaby

ciotki ... tak ciotki to zmora, chociaz rodzinę mam przezacną

: 04 listopada 2014, 14:40
autor: dr_feelgood
Juz miałem nie marudzic w tym wątku, bo otaczam się ludźmi, których lubie i którzy (wydaje się) lubią i mnie a ponieważ chamem jestem to proste to nie jest. Nie wykorzystują, bo wiedzą, ze nie mają co próbować. Znajomi czy rodzina.

Nikt się nie przymila, nie udaje bo wie, ze nie ma po co.

Jedyne co mnie doprowadza do szewskiej pasji, i to właśnie w tej chwili to pacjenci na których nie mam większego wpływu. Szczególnie 1-razowi.

Nie wiem jak sobie z tym poradzić bo niedługo się wykończę albo rozwalę szafki w gabinecie do końca. Mało mnie po ścianach nie rozjebie...Przzychodzi taki spóźniony 5min, mi się akurat przedłużyło i 10min nie zaczekał tylko poszedł.

Nie wiem jak sobie z tym radzić, musze jakieś ziółka mieć zaparzone bo mi żyłka jebnie jak nic :sad:

: 04 listopada 2014, 15:49
autor: masach
Siedzicie w mojej głowie???? proszę nie zdradzać tych nieprzyzwoitych myśli ;)

: 04 listopada 2014, 20:33
autor: soltys
dzisiaj dzień jest trudniejszy niz wczorajszy
dzisiaj nic nie było prostsze jak się zapowiadało
mam w głowie drażniaca stunę z dzwiekiem niezrealizowanym
najgorsze ze dźwieczeć bedzie przez kilka dni
az wróce do domu i sobie przypomnę

tymczasem posłuchajcie czegoś co powinno dzwieczec w głowie zamiast
http://www.youtube.com/watch?v=TZ44x0GnKh4

: 04 listopada 2014, 23:04
autor: jerzy6
dr_feelgood pisze:10min nie zaczekał tylko poszedł.

czemu się denerwujesz? w zasadzie powinieneś się cieszyć :grin:
jak pacjent tak Cię potraktował to potem byłyby z nim tylko dalsze problemy

: 04 listopada 2014, 23:27
autor: dr_feelgood
jerzy6, chyba potrzebuje asystentki zeby mówiła mi takie rzeczy :grin:

Włącza mi sie mega agresja na niektóre zachowania ludzi, nienawidzę niedotrzymywania umowy. Jakiejkolwiek.

: 04 listopada 2014, 23:45
autor: jerzy6
dr_feelgood pisze:chyba potrzebuje asystentki zeby mówiła mi takie rzeczy :grin:

no to przecier obowiązkowo... :lol:
Mnie życie już trochę nauczyło zasady ograniczonego zaufania zwł. do niektórych i pierwszorazowych

: 05 listopada 2014, 12:09
autor: lukrecja1
Kilka dni temu pacjentka wchodzi z uśmiechem do gabinetu ,spóźniona 15 minut..i rzecze" jestem później bo u dentysty i tak jest zawsze spóźnienie"...fajnie,ale to była 10 rano i była pierwsza tego dnia.ręce opadają.

: 05 listopada 2014, 12:50
autor: shogoon
Dziś telefon, baba drze ryja, ze ten ząb, co to w marcu pan robił to boli i blomba "wchodzi w środek zęba". Szybki wgląd w kartę, a tam dewitka na szybko i adnotacja że nie zgłosiła się na dalsze leczenie.

: 05 listopada 2014, 13:10
autor: optimal
dr_feelgood, Miałam przez te ...lata ...jeden taki przypadek ,że mi facet wyszedł nabzdyczony bo musiał deczko poczekać...po jego słowach,ze on nie po to przychodzi do prywatnego gabinetu ,żeby czekać na przyjęcie,w końcu to nie mało kosztuje i takie tam pitu pitu - powiedziałam: ściskam dłoń w takim razie, przykro mi ,ze się pan pomylił- to nie ten adres......Wrócił po 2 latach jakby nigdy nic, usiadł i ...został wykopany 10 min przed czasem , w połowie zabiegu....????....łaskawy Pan zdziwiony? Za 10 minut jest następny , muszę posprzątać i przygotować się na jego przyjęcie - wie Pan - ja się szybko uczę...

Poza tym - zawsze sobie powiedz- jego strata. Bo taka jest prawda.

: 05 listopada 2014, 16:17
autor: raszefka
dr_feelgood, no ale Ty też spóźniony byłeś. Nie ma się o co wpieniać.

Mnie tam niewiele rzeczy jest w stanie doprowadzić do eksplozji. Właściwie wyłącznie najbliższa rodzina. A jacy są zdziwieni i urazeni, kiedy się okazuje, że ustawiania mi życia nie przyjmuję z otwartymi ramionami.