Strona 2 z 2

: 15 czerwca 2015, 12:14
autor: Hannibal
Tak żeby był wilk syty i owca cała:

Weksel in-blanco na wartość kursu z pustym terminem spłaty + deklaracja wekslowa, że zostanie on oddany/zniszczony jeżeli asystentka przepracuje co najmniej X lat/miesięcy w gabinecie?

Oczywiście szczegóły z prawnikiem. Co w sumie może okazać się nieopłacalne bo prawnik może więcej kosztować niż kurs dla asystentki. Ale jakby kilku lekarzy się zrzuciło lub jakaś izba lekarska to można by wysmażyć jakiś uniwersalny szablon za rozsądną cenę na jednego lekarza.

: 15 czerwca 2015, 12:34
autor: bea
Dentologic- dokładnie tak samo jest w przypadku dentystów. Pracuję już prawie 20 lat i nigdy nikt mi nie zasponsorował szkolenia . A zmieniałam kilku pracodawców. I nie oczekuję tego. Szkolę się sama i dla siebie.

Nie będę przywiązywała pracownika do siebie żadnymi umowami, bo to jest bez sensu. Z niewolnika nie ma pracownika.

: 15 czerwca 2015, 13:11
autor: Hannibal
bea pisze:Nie będę przywiązywała pracownika do siebie żadnymi umowami, bo to jest bez sensu. Z niewolnika nie ma pracownika.


Nie chodzi o przywiązanie tylko o zabezpieczenie Twoich interesów. Finansujesz asystentce szkolenie, to oczekujesz że będziesz miała z tego jakiś zysk. W tym wypadku że "wyszkolona" asystentka będzie pracowała, przynajmniej przez jakiś czas, dla Ciebie. Jeżeli po kursie nabrała ochoty na zmianę pracy, to proszę bardzo, tylko że musi Ci zwrócić koszty szkolenia. Całość, część, wszystko zależy jak się dogadacie przedtem. Czy to będzie weksel, pożyczka oddawana z "powiększonej" pensji, czy jakaś umowa cywilna - wszystko jedno. Ważne żeby to było na papierze, aby w razie jakiś "komplikacji" nie było zaskoczenia - dla obu stron.

: 15 czerwca 2015, 13:31
autor: bea
Hannibal, ja to rozumiem i nie zamierzam stosować.

: 15 czerwca 2015, 13:42
autor: Hannibal
Jasne. :grin:
To co pisałem jest oczywiście dla tych stomatologów, którzy by chcieli ale się boją. Asystentki też mogą to zaproponować swojemu pracodawcy jeżeli nie chce im sfinansować szkolenia "na twarz". Tylko radzę im dokładnie przeczytać co podpisują, w tym wypadku silniejszą pozycję ma lekarz. :twisted:

: 15 czerwca 2015, 18:22
autor: higienahigiena
Dentologic pisze:to jakieś zamknięte koło ... asystentka bez doświadczenia pracuje jako pomoc, jest ograniczona finansowo, więc okazjonalnie chodzi na kursy, a lekarze narzekają na brak wykwalifikowanej asysty/higienistki, ale nie chcą im w tym pomagać, więc narzekają i pracują w dotychczasowych "standardach" ...?


Myśle,ze to zależy od stomatologa,jego podejścia do asystentki i oczywiście od niej samej.Nie zawsze to idzie w parze.Czasami jest chęc ze strony lekarza a braku zainteresowania od asystentki albo odwrotnie.Znam gabinet,gdzie organizują szkolenia a asystentki podaja kawe i herbate a same przy drzwiach słuchaja o nowinkach w stomie bo sami nie organizują nic dla średniego szczebla.

: 17 czerwca 2015, 10:29
autor: Dentologic
bea pisze:Dentologic- dokładnie tak samo jest w przypadku dentystów. Pracuję już prawie 20 lat i nigdy nikt mi nie zasponsorował szkolenia . A zmieniałam kilku pracodawców. I nie oczekuję tego. Szkolę się sama i dla siebie.

Nie będę przywiązywała pracownika do siebie żadnymi umowami, bo to jest bez sensu. Z niewolnika nie ma pracownika.


Nie jestem pewien, ale analogia do sytuacji lekarzy chyba nie jest najlepsza.

A taka sprawa ja uatrakcyjnienie miejsca pracy? Naprawdę boimy się, że pomagając pracownikowi w rozwoju zawodowym nic nie zyskamy w zakresie lojalności i wydajności jego pracy?

: 17 czerwca 2015, 11:48
autor: bea
Dentologic pisze:Nie jestem pewien, ale analogia do sytuacji lekarzy chyba nie jest najlepsza.
dlaczego ?

: 17 czerwca 2015, 18:51
autor: Dentologic
A pracujesz na umowę o pracę czy na %? Jeśli wersja druga, to sama jesteś kowalem swojego losu i to ile zarobisz / ile możesz potem wydać na szkolenie / w dużej mierze zależy od Ciebie.

Bea zgodzisz się chyba, że asysta ma spore ograniczenie w tym temacie? ;)

[ Dodano: 2015-06-17, 22:33 ]
http://asystentki.dentonet.pl/artykul/7 ... sie-nabor/

młody lekarz idzie na staż gdzie teoretycznie otrzyma pomoc przy wejściu w zawód - pytanie czy można podobnie rozwiązać sprawę w przypadku asystentek? Nowe regulacje poniekąd kierują w tę stronę ... ;)

: 18 czerwca 2015, 06:52
autor: bea
Teraz jestem na swoim, ale nigdy nie pracowałam na %. Moja pierwsza działalność to mój gabinet, zawsze byłam na etacie.
Na stażu nikt mnie nie "wspomagał" , ale to było kilkanaście lat temu. Może teraz jest lepiej.

Zarabiałam śmieszne pieniądze na tym etacie, szkolenia robiłam z pensji męża. I nie wiem w czym miałam lepiej od asystentek .

: 18 czerwca 2015, 08:09
autor: Dentologic
To współczuje, teraz jest inaczej ... przynajmniej wśród moich znajomych ;)

: 25 lipca 2015, 17:11
autor: kszalej
Ale tak jest było i będzię.
Jak chodzimy za swoje to się jeszcze cieszą ale wolą żeby to nie było w trakcie pracy, najlepiej w nocy chyba i wirtualnie...

: 28 lipca 2015, 19:26
autor: wozik87
W weekendy :wink: