Studium - asystentka stomatologiczna

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
maggy91
Pacjent
Posty: 61
Rejestracja: 11 kwietnia 2012, 10:36
Tytuł użytkownika: Bye bye dentophobia?
Lokalizacja: Lublin City
Pomógł: 1 raz
Płeć: Kobieta - Kobieta

Studium - asystentka stomatologiczna

Postautor: maggy91 » 22 lipca 2012, 18:21

Może temat taki nietypowy w tym dziale, ale zaryzykuję :)

Już od dłuższego czasu myślałam o tym, by dodatkowo do mojego pierwszego kierunku studiów dorobić sobie jakiś kurs, coś związanego z medycyną chociaż w pewnym stopniu.

Na stronach policealnych szkół w moim mieście znalazłam roczny kurs? Nazwijmy to roczny kierunek studiów na asystentkę stomatologiczną.

Tylko teraz mam dylemat, czy w ogóle warto. Byłabym wdzięczna o rady od osób, które mają jakieś pojęcie na ten temat :) Czy się opłaca, czy jest trudno na takim kierunku, czy jest to możliwe, by pogodzić np dzienną filologię z weekendową asystentką.

Z góry dziękuję.
"Nie można zrobić jednego wielkiego kroku. Można za to kilka mniejszych..." :D :D :D

*****************

27 września 2007 - Początek walki z Dentofobią. Na chwilę obecną - sukces :)

Awatar użytkownika
izaa
Lekarz Stomatolog
Posty: 4517
Rejestracja: 20 marca 2005, 13:41
Pomógł: 24 razy
Płeć: Nie wybrano - Nie wybrano

Postautor: izaa » 22 lipca 2012, 18:38

maggy91 pisze:by pogodzić np dzienną filologię z weekendową asystentką.

spokojnie pogodzisz, a przy okazji liźniesz tej medycyny i rozpoznasz czy ona Ci leży ?
Wielu z tych, co wyprzedzili swój czas, musieli nań czekać nie w najwygodniejszych pomieszczeniach.

Stanisław Jerzy Lec

Awatar użytkownika
Loozak
Lekarz Stomatolog
Posty: 594
Rejestracja: 30 grudnia 2007, 20:19
Płeć: Nie wybrano - Nie wybrano

Postautor: Loozak » 22 lipca 2012, 19:49

Pogodzisz na pewno, rozważ kierunek Higienistkę, czy Asystentkę

Awatar użytkownika
natalia81
Pacjent
Posty: 174
Rejestracja: 26 czerwca 2010, 11:38
Płeć: Nie wybrano - Nie wybrano

Re: Studium - asystentka stomatologiczna

Postautor: natalia81 » 22 lipca 2012, 20:02

maggy91 pisze:Na stronach policealnych szkół w moim mieście znalazłam roczny kurs? Nazwijmy to roczny kierunek studiów na asystentkę stomatologiczną.

Tylko teraz mam dylemat, czy w ogóle warto. Byłabym wdzięczna o rady od osób, które mają jakieś pojęcie na ten temat :) Czy się opłaca, czy jest trudno na takim kierunku, czy jest to możliwe, by pogodzić np dzienną filologię z weekendową asystentką.

Z góry dziękuję.


Pozwolę sobie ustosunkować się do pytania tak z pod innym kątem. Mając spore doświadczenie w urzędzie pracy na stanowisku bezrobotnej ośmielam się stwierdzić, że ze zdobyciem posady asystentki stomatologicznej może być ciężko. O ile np. dla osób po studiach stomatologicznych ze znalezieniem pracy większych problemów nie ma- wśród ofert pracy trochę tego jest. Jeśli nawet nie w miejscu zamieszkania to zarobki dentysty są o tyle duże, że spokojnie można się przenieść w inne rejony i coś wynająć albo w niedługim czasie nabyć swoje lokum (kilka lat temu w ofercie pracy dla stomatologa bodajże w Pszczynie było miesięczne wynagrodzenie brutto 6000zł). Natomiast wśród przeglądanych przeze mnie kilka lat temu ofert o pracę ofert dla asystentek stomatologicznych było jak na lekarstwo a zarobki z najniższej półki (więc wyjazd za chlebem np. na warszawkę średnio się kalkuluje). Jeśli chodzi ci poważnie po głowie medycyna to sieknij w diabły filologię (zapotrzebowania na nauczycieli nie ma- nie piszę tego ze złośliwości, ale skończyłam równie "przyszłościowy" kierunek i wykonuję pracę kompletnie z nim nie związaną za minimum krajowe) i może przystartuj na studia medyczne- przynajmniej konkretną kasę byś miała :?: Na pewno jednak pod względem pracy kurs na asystentkę stomatologiczną będzie bardziej przydatny niż filologia, przy czym na znalezienie posady po jego skończeniu gwarancji żadnej nie ma. Jeśli kurs dający konkretny zawód to może fryzjerski byłby lepszy? Sąsiadka skończyła takowy (tzn. też jakąś szkółkę niedzielną) i tak się idealnie wstrzeliła z założeniem i lokalizacją swojego zakładu, że trzepie kasiorę konkretną. I sama jest sobie szefem a asystentka stomatologiczna bez stomatologa nie ma racji bytu i jest zdana na łaskę i niełaskę takowego :???:
Przez zielony bór idzie sobie knur. Tup, tup, tupu, tupu wprost do punktu skupu.

Awatar użytkownika
fejk
Pacjent
Posty: 52
Rejestracja: 26 sierpnia 2010, 19:41
Płeć: Kobieta - Kobieta

Postautor: fejk » 22 lipca 2012, 23:28

natalia81, a może nie będzie tak źle, jak piszesz, bo ostatnio na dentonecie był artykuł, że istnieje projekt, by od 2015 roku wszystkie gabinety, które mają umowę z NFZ musiały zatrudnić asystentkę. Akurat by się maggy91 załapała :)

maggy91 powiem tak - każdy kurs, cokolwiek robisz dodatkowo poza studiami, może Ci się przydać. Jest to zawsze jakaś furtka jeśli nie znajdziesz pracy po swoim kierunku. I trzeba korzystać, jeśli ma się możliwości (finansowe, czasowe), bo im dłużej się zwleka, tym jest trudniej (mam tu na myśli rodzinę - wtedy brakuje przede wszystkim czasu). W dzisiejszych czasach studia nie gwarantują nic (może poza medycyną bo ta gwarantuje pracę i godne zarobki niemal stuprocentowo). Przeważająca część ludzi pracuje w innych branżach niż wyuczone, więc gdybym była na Twoim miejscu, korzystałabym :) Tym bardziej jeśli Cię to interesuje.

Awatar użytkownika
maggy91
Pacjent
Posty: 61
Rejestracja: 11 kwietnia 2012, 10:36
Tytuł użytkownika: Bye bye dentophobia?
Lokalizacja: Lublin City
Pomógł: 1 raz
Płeć: Kobieta - Kobieta

Postautor: maggy91 » 23 lipca 2012, 14:43

Dziękuję za pozytywne komentarze :) Najbardziej boję się łączenia licencjatu z anglistyki z drugim kierunkiem, ale skoro specjaliści nie straszą brakiem jakiejkolwiek możliwości łączenia dwóch rzeczy, to może jakoś dam radę.

natalia81, rozumiem doskonale Twój punkt widzenia, ale:

Primo - przy wyborze studiów nie kierowałam się potencjalnymi zarobkami. Myślę, że pogoń za kasą jest mniej ważna niż to uczucie spełniania się w tym, co się lubi. W sumie to było ostatnie o czym bym myślała. Stawiałam na poszerzanie zainteresowań i pracę w szkole z dzieciakami, ew w jakimś biurze tłumaczeń itp. Tak więc z mojej ukochanej anglistyki na pewno nie zrezygnuję :grin:

Segundo - czysta medycyna myślę że w moim przypadku nie wchodzi w grę. Dwa lata to za duża przerwa od biologii i chemii. A nawet cały rok wyjęty z życia i korepetycje nie zagwarantują mi ponad 90% z matury i dostania się na medycynę.
Idąc na "kurs", który trwa tylko rok, a nie jak medycyna 6 lat, mam realne szanse by się przekonać, jak to napisała izaa, czy to jest na prawdę dla mnie :) I gdybym zrezygnowała po miesiącu, co mam nadzieję, że się nie stanie, nie było by mi szkoda roku nauki, który bym straciła ucząc się do matur.


fejk, własnie widziałam już ten artykuł i mnie trochę podbudował :)
A czy mnie to interesuje... powiem, ze chyba nawet bardzo :D Czytając takie poradniki dla uczniów z tej dziedziny po prostu nie mogłam się od nich oderwać :mrgreen: To chyba jest dobry znak. Aż nie chce się wierzyć, że jeszcze kilka lat temu gabinet i wszystko co z nim związane omijałam szerokim łukiem :???:
"Nie można zrobić jednego wielkiego kroku. Można za to kilka mniejszych..." :D :D :D

*****************

27 września 2007 - Początek walki z Dentofobią. Na chwilę obecną - sukces :)

Awatar użytkownika
natalia81
Pacjent
Posty: 174
Rejestracja: 26 czerwca 2010, 11:38
Płeć: Nie wybrano - Nie wybrano

Postautor: natalia81 » 23 lipca 2012, 16:29

fejk pisze:natalia81, a może nie będzie tak źle, jak piszesz, bo ostatnio na dentonecie był artykuł, że istnieje projekt, by od 2015 roku wszystkie gabinety, które mają umowę z NFZ musiały zatrudnić asystentkę. Akurat by się maggy91 załapała :)


Nawet przy takowej ustawie rynek niekoniecznie absolwentów takiego kursu wchłonie. Przykładowo niech będzie 30 osób (w tym roku, w tej jednej szkole). Jak jest mała pipidówa to masz gabinet stomatologiczny jeden, góra dwa. Zakładając, że nie będzie miał tamtejszy dentysta swojej osobistej asystentki, to posadę dostanie jeden, góra dwóch absolwentów kursu. A zarobki (z tego co widziałam w sporadycznych ofertach dla asystentek) raczej nie zachęcają by obrać kurs "wielkie miasto". W wielkim mieście pewnie by się uzbierało 30 gabinetów stomatologicznych, ale i takich szkół pewnie też będzie kilka, no i część z tych gabinetów pewnie asystentkę ma... Nie chodziło mi o to by broń Boże zniechęcać do działania autorkę postu, ale o drobną sugestię, że własny biznes po takim kursie odpada- żeby była asystentka musi być i stomatolog, któremu by ona asystowała a wszystkich świeżo upieczonych kursantów rynek niestety nie wchłonie :???: Ale może bardziej trafiony byłby kurs z protetyki i własne laboratorium (jeśli są takie kursy). Posada asystentki czy higienistki nie pozwala na ewentualne działania "na swój rachunek". A zasuwanie na "czyjś rachunek"... Wystarczy spojrzeć choćby na tą ofertę (oferta pracy dla asystentki stomatologicznej: wymagane już nie tylko doświadczenia, ale kandydatka ma być ładna, coby nie raziła poczucia estetyki pacjentów). Źródło oferty: http://oferty-katowice.praca-w-pracy.pl ... a/12961911. Data dostępu: 23.07.2012. Treść oferty: "Poszukujemy: wykwalifikowanej higienistki / asystentki stomatologicznej Wymagania: doświadczenie w pracy z lekarzem ortodontą oraz przy zabiegach chirurgicznych / implantologicznych CV ze zdjęciem przesyłać na adres mailowy (...)". I jak się fota kandydatki pani szefowej nie spodoba to gudbaj. W innych podobnych ofertach między wierszami idzie doczytać, że w zakresie obowiązków jest też sprzątanie gabinetu i obsługa recepcji i wszystko za 1500 brutto :shock:

[ Dodano: 2012-07-23, 17:46 ]
maggy91 pisze:
natalia81, rozumiem doskonale Twój punkt widzenia, ale:

Primo - przy wyborze studiów nie kierowałam się potencjalnymi zarobkami. Myślę, że pogoń za kasą jest mniej ważna niż to uczucie spełniania się w tym, co się lubi. W sumie to było ostatnie o czym bym myślała. Stawiałam na poszerzanie zainteresowań i pracę w szkole z dzieciakami, ew w jakimś biurze tłumaczeń itp. Tak więc z mojej ukochanej anglistyki na pewno nie zrezygnuję :grin:


Jakbym "słyszała" siebie 10 lat temu :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Też mi się ubzdurało, że chcę pracować w szkole. Skończyłam baaaaardzo przyszłościowy kierunek zwany matematyka, złożyłam podania w setkach szkół (od Krakowa, poprzez śląsk na podwrocławskiej wiosce kończąc). I co? I nico. Drobny epizod ze szkołą zaliczyłam w ramach zastępstwa, bo akurat ktoś zaniemógł zdrowotnie. Potem wydobrzał i "spadaj pani". W okresie składania tych podań, czyli od roku 2004 do chwili obecnej byłam raptem na trzech rozmowach kwalifikacyjnych (większość ofert pracy w szkole jest poustawianych i na starcie wiadomo, kto ma posadę dostać). Od kilku lat mam pracę, ale jak tylko gdzieś upatrzę ofertę w szkole to zaraz aplikuję. Czemu? Bo robota w szkole nie oszukujmy się to luz do kwadratu- wychodzisz do pracy koło dziewiątej (czasem przed ósmą jak się coś z rana trafi), wracasz koło 13 i cały dzień dla ciebie. Zarobki też (jak na 18 godzinny czas pracy) wcale nie są złe. Teraz mam standardowy etat 40 godzin a zarobki mniejsze niż nauczycielskie, więc nic dziwnego, że mnie ciągnie do szkoły. Ale niestety, lajf is brutal i pracy w szkole nie ma i nawet doktorat mi nic nie daje- nie ma i "idź pani w diabły". Czasem bardziej dyplomatycznie w stylu: "jak tylko zwolni się etat to się z panią skontaktujemy". A potem telefon milczy jak zaklęty, tudzież zadzwoni, ale... konsultant z plusa z badziewną ofertą :mrgreen: . W każdym razie życzę powodzenia w realizacji planów, choć z posadą dla anglistów w szkole jest równie pod górę jak z etatem dla matematyka- moja kuzynka po anglistyce od 5-ciu lat siedzi na bezrobociu (od czasu do czasu przerywając ten stan zbieraniem jabłek u germańców) :???:

maggy91 pisze:
natalia81

Segundo - czysta medycyna myślę że w moim przypadku nie wchodzi w grę. Dwa lata to za duża przerwa od biologii i chemii. A nawet cały rok wyjęty z życia i korepetycje nie zagwarantują mi ponad 90% z matury i dostania się na medycynę.


A ja jakbym miała z 10 lat mniej i dzisiejsze doświadczenie z rynkiem pracy (sorry, chyba z rynkiem znajomości :mrgreen: ) to bym się pchała na medycynę nawet zaocznie. Semestr 6000zł, 6 lat, czyli łącznie ok. 72tys., ale po dwóch/trzech latach pracy ci się zwróci i ciepła posadka do końca życia (przecież nie trzeba być od razu neurochirurgiem i mieć stresującą robotę :wink: )
Przez zielony bór idzie sobie knur. Tup, tup, tupu, tupu wprost do punktu skupu.

Awatar użytkownika
fejk
Pacjent
Posty: 52
Rejestracja: 26 sierpnia 2010, 19:41
Płeć: Kobieta - Kobieta

Postautor: fejk » 23 lipca 2012, 20:43

natalia81, w wielu kwestiach niewątpliwie masz rację, niemniej główny problem maggy91 to nowa matura, która umożliwia start na studia. Na pewno wiesz o co w niej chodzi i tak jak kiedyś można było sobie startować na medycynę nawet po kilku latach od skończenia szkoły średniej bo były egzaminy wstępne, o tyle teraz, kiedy egzaminów nie ma, a liczy się wyłącznie matura, to ponowne jej zdawanie na poziomie rozszerzonym z trzech przedmiotów (mat, biol, chem/fiz) po 2-3 latach to bariera nie do pokonania. Zwłaszcza, że 90% z każdego przedmiotu to takie minimum, żeby w ogóle myśleć o jakichkolwiek szansach.
Ja wychodzę z założenia, że póki się ma czas i możliwości, trzeba się łapać wszystkiego, żeby w razie czego nie zostać na lodzie. Mieć jakikolwiek fach w ręku, nawet na przetrwanie za najniższą i poszukiwanie w tym czasie czegoś lepszego. Jeżeli maggy91 taki zawód interesuje, chciałaby to robić i nie przeszkadza jej (przynajmniej póki co) perspektywa niskich zarobków, to niech zacznie od asystentki/higienistki (nie wiem co ostatecznie wybierze), a potem zrobi sobie technika dent. Moja koleżanka jako asystentka wyciąga w prywatnym gabinecie 2,5 tys. a pracuje na 3/4 etatu. Ale zdaję sobie sprawę (zresztą potwierdzasz to przykładem), że na ogół zarabia się mniej. Niemniej jeśli maggy91 ma taki pomysł na siebie i chce spróbować, to czemu nie. W końcu tak naprawdę nic nie traci.

maggy91 widzę, że jesteś już mocno przekonana, a tu na forum chciałaś znaleźć tylko potwierdzenie :) Sama studiowałam przez chwilę filologię, ale w trakcie stwierdziłam, że to jednak nie to. Przerzuciłam się na studia bardziej "zawodowe", które jednak skutecznie wyleczyły mnie z marzeń o pracy w branży. Ostatecznie nadal pracuję w firmie, w której zaczynałam w tym samym momencie co studia i robię coś zupełnie innego, a dyplom magistra stoi sobie gdzieś między książkami i się kurzy :) Samo życie :) Niemniej weryfikuje ono nasze decyzje i jestem przekonana, że za kilka lat będziesz miała inne podejście do kwestii pieniądza, bo podobno szczęścia nie daje, ale bez niego to bida z nędzą, więc chyba jednak lepiej go mieć ;)

Awatar użytkownika
anonym
Pacjent
Posty: 611
Rejestracja: 28 listopada 2011, 13:07
Tytuł użytkownika: niedzielny
Lokalizacja: stumilowy las
Pomógł: 1 raz
Płeć: Nie wybrano - Nie wybrano
Kontaktowanie:

Postautor: anonym » 24 lipca 2012, 09:40

natalia81 pisze: pracy w szkole nie ma i nawet doktorat mi nic nie daje- nie ma i "idź pani w diabły".


Z całym szacunkiem uważam, że on Ci przeszkadza. Do pracy w podstawówkach/gimnazjach/liceach nie chcą i nie będą chcieli doktora, najzwyczajniej w świecie to zbędny balast i przerost formy nad treścią :wink: To po prostu nie są miejsca dla doktora i tyle.


maggy91 Pogodzisz to na pewno. Moim zdaniem lepiej byś zrobiła udając się na studia o kierunku higienistka stomatologiczna ale to już nie rok, a trzy lata nauki, no i nie w każdej miejscowości są takie możliwości.
Jeśli bredzę głupoty, niech ktoś mnie poprawi :P

Awatar użytkownika
natalia81
Pacjent
Posty: 174
Rejestracja: 26 czerwca 2010, 11:38
Płeć: Nie wybrano - Nie wybrano

Postautor: natalia81 » 24 lipca 2012, 16:32

fejk pisze:natalia81, w wielu kwestiach niewątpliwie masz rację, niemniej główny problem maggy91 to nowa matura, która umożliwia start na studia. Na pewno wiesz o co w niej chodzi i tak jak kiedyś można było sobie startować na medycynę nawet po kilku latach od skończenia szkoły średniej bo były egzaminy wstępne, o tyle teraz, kiedy egzaminów nie ma, a liczy się wyłącznie matura, to ponowne jej zdawanie na poziomie rozszerzonym z trzech przedmiotów (mat, biol, chem/fiz) po 2-3 latach to bariera nie do pokonania. Zwłaszcza, że 90% z każdego przedmiotu to takie minimum, żeby w ogóle myśleć o jakichkolwiek szansach.

A to nie wiedziałam. Tzn. wiem, że jest nowa matura i jej wynik przesądza o dostaniu się na studia, ale byłam święcie przekonana, że na zaoczne to biorą wszystkich chętnych (jak na większości kierunków nie związanych z medycyną)

fejk pisze:Ja wychodzę z założenia, że póki się ma czas i możliwości, trzeba się łapać wszystkiego, żeby w razie czego nie zostać na lodzie. Mieć jakikolwiek fach w ręku, nawet na przetrwanie za najniższą i poszukiwanie w tym czasie czegoś lepszego.

Niby tak, każda umiejętność może się przydać. Ale ze wstawianiem wszystkiego jak leci w CV też nie jest dobrze- "specjaliści" od rekrutacji mają na to teorię, że im więcej różnych kursów aplikujący o posadę ma w CV tym bardziej to świadczy o jego niezdecydowaniu i odrzucają takowego delikwenta na starcie. Przy czym nie chodzi tu o różne kursy z jednej dziedziny (np. bazy Oracle i wszystko, co się wokół tego kręci), ale o mieszanie niespokrewnionych ze sobą dziedzin (np. filologia plus kurs nalewania piwa) :wink:

[ Dodano: 2012-07-24, 17:40 ]
anonym pisze:
natalia81 pisze: pracy w szkole nie ma i nawet doktorat mi nic nie daje- nie ma i "idź pani w diabły".


Z całym szacunkiem uważam, że on Ci przeszkadza. Do pracy w podstawówkach/gimnazjach/liceach nie chcą i nie będą chcieli doktora, najzwyczajniej w świecie to zbędny balast i przerost formy nad treścią :wink: To po prostu nie są miejsca dla doktora i tyle.

Jak najbardziej jest to możliwe. Choć większość podań rozsyłałam za czasów lic'a a później "magazyniera" i też nico. Raz to mnie nawet sekretarka ogólniaka w Kętach uświadomiła (gdy zadzwoniłam po ujrzeniu na stronie szkoły oferty dla matematyka z zapytaniem czy jeszcze aktualna), żeby nawet się "nie fatygować i nie przyjeżdżać z podaniem, bo te godziny to weźmie nauczycielka, która idzie na emeryturę", ale musieli "dać ogłoszenie, bo takie są wymogi formalne". I niestety tak wygląda szkolnictwo od kuchni- czasem, gdzieś się ofertę pracy znajdzie, ale w większości są to oferty fikcyjne, gdyż godziny biorą nauczyciele uczący w tej szkole, którzy idą na wcześniejszą emeryturę. W szkole, w której pracowałam kiedyś w ramach zastępstwa był podobny motyw. Nauczycielka muzyki przeszła na emeryturę, ale przecież w domu siedzieć nie będzie no i dodatkowy grosz się przyda... Oficjalnie casting na nauczyciela muzyki, nawet pod patronatem PUP-u. I numer- przychodzi świeżo upieczona absolwentka stosownego kierunku zainteresowana ową posadą. Przychodzi i się dowiaduje, że oferta już nie aktualna (i nie istotne, że na stronie PUP-u jak byk termin składania ofert jeszcze nie upłynął).
Przez zielony bór idzie sobie knur. Tup, tup, tupu, tupu wprost do punktu skupu.

Awatar użytkownika
anonym
Pacjent
Posty: 611
Rejestracja: 28 listopada 2011, 13:07
Tytuł użytkownika: niedzielny
Lokalizacja: stumilowy las
Pomógł: 1 raz
Płeć: Nie wybrano - Nie wybrano
Kontaktowanie:

Postautor: anonym » 24 lipca 2012, 18:08

A to nie wiedziałam. Tzn. wiem, że jest nowa matura i jej wynik przesądza o dostaniu się na studia, ale byłam święcie przekonana, że na zaoczne to biorą wszystkich chętnych (jak na większości kierunków nie związanych z medycyną)


No tak różowo to nie jest. Tak samo jak różowo nie jest ze zrobieniem specjalizacji po ukończeniu tych studiów istnieje dość spore, a wręcz ogromne ryzyko, że nie zrobiłabyś specjalizacji o której byś marzyła.


Jak najbardziej jest to możliwe. Choć większość podań rozsyłałam za czasów lic'a a później "magazyniera" i też nico.

niemniej jednak osobiście, gdybym chciał pracować w szkole do poziomu liceum raczej bym studia 3 stopnia ukrywał, chyba, że byłoby napisane, że taką właśnie osobę poszukują :wink:
Jeśli bredzę głupoty, niech ktoś mnie poprawi :P

Awatar użytkownika
natalia81
Pacjent
Posty: 174
Rejestracja: 26 czerwca 2010, 11:38
Płeć: Nie wybrano - Nie wybrano

Postautor: natalia81 » 24 lipca 2012, 18:26

anonym pisze:
A to nie wiedziałam. Tzn. wiem, że jest nowa matura i jej wynik przesądza o dostaniu się na studia, ale byłam święcie przekonana, że na zaoczne to biorą wszystkich chętnych (jak na większości kierunków nie związanych z medycyną)


No tak różowo to nie jest. Tak samo jak różowo nie jest ze zrobieniem specjalizacji po ukończeniu tych studiów istnieje dość spore, a wręcz ogromne ryzyko, że nie zrobiłabyś specjalizacji o której byś marzyła.

Dentyści chyba nie muszą mieć specjalizacji (?), ale w sumie nie wiem- gdzieś coś obiło mi się o uszy, że nie jest to obowiązkowe. Ostatnio głośno było o ortodontce z mojej pipidówy, która rzekomo nie miała specjalizacji tylko "jakieś kursy" a podawała się za ortodontkę. Niezadowolony pacjent wytropił, poszło w media a "ortodontka" jak pracowała tak pracuje :mrgreen: Teraz na pewno nie zrobiłabym specjalizacji, bo już lata nie te i komórek nerwowych odpowiednio w mózgu ubyło (ponoć od 25-go r.ż zanikają samoczynnie), ale gdybym była rocznik maggy91 a nie 81 to kto wie :wink:
Przez zielony bór idzie sobie knur. Tup, tup, tupu, tupu wprost do punktu skupu.

Awatar użytkownika
anonym
Pacjent
Posty: 611
Rejestracja: 28 listopada 2011, 13:07
Tytuł użytkownika: niedzielny
Lokalizacja: stumilowy las
Pomógł: 1 raz
Płeć: Nie wybrano - Nie wybrano
Kontaktowanie:

Postautor: anonym » 24 lipca 2012, 18:40

Nie trzeba, a na naukę nigdy nie jest za późno o ile mózg był prawidłowo stymulowany to nie jest tak źle.
Jeśli bredzę głupoty, niech ktoś mnie poprawi :P

Awatar użytkownika
maggy91
Pacjent
Posty: 61
Rejestracja: 11 kwietnia 2012, 10:36
Tytuł użytkownika: Bye bye dentophobia?
Lokalizacja: Lublin City
Pomógł: 1 raz
Płeć: Kobieta - Kobieta

Postautor: maggy91 » 24 lipca 2012, 19:16

Czyli podsumowując - biorąc pod uwagę kwestię drugiego kierunku, przerwy od liceum jak i kwestie finansowe stanęło na asystentce :mrgreen:
Nad higienistką myślałam, gdyż w moim mieście też są takie kierunki, ale trwają dwa - trzy lata no i są niestety droższe.
Uznałam, że rok na początek jest najbezpieczniejszy. Zobaczę, czy mi to na prawdę odpowiada i gdyby nie daj Boże mi się odmieniło, nie będę żałować. A jeśli się spodoba... droga jeszcze przede mną. Są kursy na wspomnianą higienistkę, na technika protetyka i ortodontę. Czysta medycyna to nie jest, ale zawsze coś :lol:

Zaniosłam dzisiaj papiery do szkoły i dostałam jakieś skierowanie na badania do lekarza medycyny pracy. Jak myślicie, jakie badania mogą być uwzględnione? Bo nie wiem czy jest sens jutro lecieć zmęczonym po pracy do lekarza :???:
"Nie można zrobić jednego wielkiego kroku. Można za to kilka mniejszych..." :D :D :D

*****************

27 września 2007 - Początek walki z Dentofobią. Na chwilę obecną - sukces :)

Awatar użytkownika
anonym
Pacjent
Posty: 611
Rejestracja: 28 listopada 2011, 13:07
Tytuł użytkownika: niedzielny
Lokalizacja: stumilowy las
Pomógł: 1 raz
Płeć: Nie wybrano - Nie wybrano
Kontaktowanie:

Postautor: anonym » 24 lipca 2012, 19:26

zapewne podstawy kał, krew, wywiad, osłuchiwanie - nic więcej nie będzie


higienistka to większe możliwości, bierz to pod uwagę, żeby później nie żałować straty czasu na uzupełnianie kwalifikacji
Jeśli bredzę głupoty, niech ktoś mnie poprawi :P


Wróć do „Dla wszystkich”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 13 gości

Legenda

  • Nowe posty
  • Brak nowych
  • Forum zablokowane
Dołącz do nas

O nas Dentonet - Internetowy Serwis Stomatologiczny.
Pierwszy, największy i najpopularniejszy stomatologiczny portal w Polsce.
Powstał w połowie 2000 roku, a swój debiut miał na wystawie CEDE w Łodzi we wrześniu 2000 roku.


  • ShoutBox
  • Nie masz uprawnień do pisania na ShoutBoxie
@ ING « 11-08-2019 09:04:13 »
rozpoczął nowy temat: krzesła z Medi koll
@ Dama1 « 07-08-2019 23:39:12 »
rozpoczął nowy temat: green dentistry
@ sonia3 « 06-05-2019 15:48:54 »
rozpoczął nowy temat: głęboka kieszeń kostna
@ momo « 23-04-2019 12:45:47 »
@ dento « 13-04-2019 12:55:29 »
rozpoczął nowy temat: Terminal płatniczy.
@ Dama1 « 20-03-2019 21:54:55 »
rozpoczął nowy temat: ząb mleczny z ropniem okw
@ tomeko « 20-03-2019 10:20:24 »
@ izka88 « 08-03-2019 23:09:36 »
rozpoczął nowy temat: Gula/guz po ekstrakcji
@ bulbaoculi « 27-02-2019 09:13:18 »
rozpoczął nowy temat: Ocena ryzyka
@ ING « 07-02-2019 23:02:34 »
rozpoczął nowy temat: szukam dobrej protezowni
@ asik « 25-01-2019 21:19:55 »
@ 10797 « 18-01-2019 18:58:43 »
rozpoczął nowy temat: endometr
@ pacjent1234 « 16-01-2019 10:10:37 »
@ fine « 14-01-2019 18:33:17 »
@ ING « 13-01-2019 10:59:19 »
rozpoczął nowy temat: szczepienia obowiązkowe
@ Dama1 « 11-01-2019 23:38:43 »
rozpoczął nowy temat: myjka Silvercrest z Lidla
@ JFK « 03-01-2019 18:00:54 »
rozpoczął nowy temat: Pacjent dializowany
@ corey11 « 03-01-2019 14:06:24 »
rozpoczął nowy temat: Zużycie prądu
@ tomeko « 27-12-2018 11:23:27 »
rozpoczął nowy temat: Ból w okolicy nosa - lewa strona
@ makar « 12-12-2018 11:21:13 »
Dokumentacja elektroniczna - jaki program polecacie?
@ dento « 10-12-2018 21:25:39 »
rozpoczął nowy temat: Trójmiasto i okolice - współpraca.
@ gandalf « 10-12-2018 00:09:50 »
@ kasienka9 « 05-12-2018 23:01:07 »
rozpoczął nowy temat: Separatory
@ wonka « 02-12-2018 20:10:22 »
rozpoczął nowy temat: Krążek Friela
@ ING « 22-11-2018 10:23:56 »
rozpoczął nowy temat: Uwaga na " Gabinetyka.pl "
@ dento « 17-11-2018 14:46:41 »
rozpoczął nowy temat: Stażystka - szkolenie z protetyki.
@ ING « 11-11-2018 08:58:19 »
rozpoczął nowy temat: szukam ksiegowej
@ neez « 04-11-2018 19:54:54 »
rozpoczął nowy temat: Dolegliwości po implantacji
@ 11350 « 24-10-2018 08:28:16 »
rozpoczął nowy temat: Drukarka
@ emika « 12-10-2018 16:46:26 »
@ becia « 10-10-2018 19:07:47 »
rozpoczął nowy temat: reklamacja po 2,5 roku
@ Jakub26 « 07-10-2018 18:17:27 »
rozpoczął nowy temat: ZX-27???
@ hurriway « 26-09-2018 21:38:56 »
rozpoczął nowy temat: Problem z dolną siódemką.
@ maggie « 05-09-2018 15:26:13 »
rozpoczął nowy temat: Gdzie się przeniosło forum?
@ maggie « 04-09-2018 09:33:59 »
@ Artex « 28-08-2018 11:41:02 »
rozpoczął nowy temat: Jaka lampa do unitu ?
@ karkam « 21-08-2018 20:43:09 »
@ Malwina76 « 14-08-2018 08:28:36 »
rozpoczął nowy temat: Martwy ząb - estetyka
@ bulbaoculi « 12-08-2018 16:57:30 »
rozpoczął nowy temat: Co zamiast amalgamatu ?
@ asik « 03-08-2018 20:49:30 »
@ Doriss_ « 24-07-2018 20:10:16 »
rozpoczął nowy temat: Pacjentka lat 8 po urazie zęba 21
@ grandio « 16-07-2018 08:14:38 »
rozpoczął nowy temat: Łuk twarzowy + artykulator
@ hurriway « 12-07-2018 00:14:00 »
@ dwiestówy « 30-06-2018 20:13:11 »
rozpoczął nowy temat: Cieplarka
@ renata0000 « 30-06-2018 08:37:23 »
rozpoczął nowy temat: Aparat retencyjny
@ endo300 « 29-06-2018 20:58:41 »
rozpoczął nowy temat: Ortodonta na jaki procent
@ momo « 25-06-2018 18:58:27 »
rozpoczął nowy temat: Problem chirurgiczno-endodontyczny.
@ mateusz222 « 19-06-2018 08:43:52 »
rozpoczął nowy temat: zdjęcie i zamiana korony zęba 1
@ zullu « 16-06-2018 19:22:45 »
a macie może jakiś wzór takiego wniosku? co powinien zawierac?
@ Anonimka « 10-06-2018 14:30:25 »
rozpoczął nowy temat: Błagam pomóżcie! Błąd ortodonty?
@ kingu80 « 06-06-2018 19:02:07 »
rozpoczął nowy temat: Krwawienie po ekstrakcji ósemki
@ andrew94 « 06-06-2018 11:38:01 »
rozpoczął nowy temat: RODO
@ ING « 04-06-2018 19:59:38 »
rozpoczął nowy temat: Resorpcja korzenia a leczenie endo
@ rycho « 21-05-2018 07:34:16 »
rozpoczął nowy temat: GIDO
@ agnih « 05-05-2018 21:38:12 »
rozpoczął nowy temat: Pacjent onkologiczny w gabinecie
@ dento « 03-05-2018 10:32:07 »
@ rafal700 « 26-04-2018 06:19:27 »

Who is chatting

offline Gość